Reklama

Reklama

Alimenty obarczone upokorzeniem

Według statystyk nawet 280 tys. ludzi w Polsce nie płaci alimentów na dzieci. Historie rozstania rodziców często przekładają się nie tylko na relacje z dziećmi, lecz także na kwestię alimentów, które często są kartą przetargową w walce pomiędzy byłymi partnerami. Często chodzi nawet o... tytuł przelewu.

Spory o alimenty na dziecko w bardzo wielu przypadkach są nieodłączną częścią dalszej historii, która ma miejsce po rozstaniu partnerów. W sprawach rozwodowych, w których kwestią do rozwiązania było również przyznanie prawa do opieki nad dziećmi jednemu z rodziców, w ok. 60 proc. spraw przyznawano ją matkom. 

Problem z niepłaceniem alimentów dotyczy najczęściej ojców. Jednak kolejnym kłopotem może okazać się sytuacja, w której ojciec faktycznie płaci pieniądze na dziecko, jednak jest to obarczone wieloma nieprzyjemnymi sytuacjami.

Pieniądze to dopiero początek

- To prawda, że od początku jakoś tak wychodziło, że to moje pieniądze szły na utrzymanie dziecka. Prawdą jest też, że jak zostały zasądzone alimenty w kwocie, którą on zaakceptował, to miał problemy finansowe i tolerowałam brak wpłat. Pierwsza próba upomnienia się o alimenty skończyła się awanturą. Po kilku miesiącach, gdy emocje ucichły, spytałam kiedy ma zamiar się rozliczyć a on po miłym dniu w moim i dziecka mieszkaniu robi typowego focha, zmienia się nie do poznania i pyta "czego można się jeszcze w tym domu napić". Podejrzewam, ze teraz zarabia tyle, że alimenty to 5-10 proc.  jego zarobków. nadal ma zaległości i nadal muszę się przypominać co zawsze kończy się nagłą przemianą kolegi w potwora - napisała na jednym z forów kobieta, która toczyła walkę o alimenty z byłym partnerem. - Dziś dostałam przelew (z częścią zaległości) a w tytule: ZAPŁATA. Śmieję się z tego, bo to dla mnie tylko znak, że prostak z niego. Nie zmienia to jednak, że bardzo ale to bardzo chciałabym wiedzieć dlaczego on alimenty uważa jako... pensję dla mnie? Opłatę za dziecko? - dodała. 

Reklama

Niestety, takich historii jest mnóstwo. Byli partnerzy często traktują alimenty jako karę i pensję dla byłych partnerek, a nie środki na utrzymanie dziecka.  

- Trzeba się nauczyć płacić alimenty. Przede wszystkim z zapłacenia alimentów nic dla faceta nie wynika. Gdy się wyda 10 zł na kiełbasę, to można ją zjeść, gdy się zatankuje auto, to można jechać. Z alimentami jest inaczej i "bez sensu", tym bardziej, gdy ojciec ma rzadki kontakt z dzieckiem. Płacisz i... nic tego - skwitował problem alimentacyjny pewien ojciec, który przyznał, że sam na początku miał problem z płaceniem alimentów na swoje dziecko, ponieważ według niego... nic z tego nie wynikało. 

Współtowarzysze w cierpieniu, czyli kultura tolerowania niepłacenia alimentów

- W Polsce nie piętnuje się niepłacących. Ten, kto chce się napić za cudze usłyszy, że pije na krzywy ryj, co nie jest ani ładne ani miłe. Zaś niepłacący zostanie poklepany po ramionach przez współbraci przy rechocie, że on jej pokazał - posumował krótko jeden z użytkowników forum w temacie niepłacenia alimentów przez byłych partnerów.

Rzeczywiście, obserwując społeczny dialog, polską rzeczywistość i wpisy na forach internetowych można zauważyć tendencję do obwiniania kobiet chcących domagać się alimentów na dzieci od swoich byłych partnerów. Zarzuca się im nieróbstwo, lenistwo i chęć wyłudzenia pieniędzy na własne zachcianki.

- odpowiedziała kobiecie szukającej wskazówek przed rozprawą alimentacyjną inna kobieta. 

- Wyzywa mnie od wieprzów, tuczników, pisze, że nie chce mi się pracować. Wcześniej byłam wściekła, wczoraj pierwszy raz od dawna doprowadził mnie tym do płaczu, bo wiem, że obrażanie mnie sprawia mu przyjemność, a dla mnie to bardzo przykre i poniżające - podzieliła się swoją historią portalowi paretning.pl pani Marta.

Tytuły przelewów - co można zrobić?

Choć w wielu przypadkach tytuły przelewu wymyślane przez byłych partnerów mają na celu upokorzyć matki, które sprawują opiekę nad dziećmi, to działają one zdecydowanie na niekorzyść nadawców.

- Jeśli alimenty na dziecko są zasądzone, to przelew bankowy musi być opatrzony właściwym tytułem. W przeciwnym razie nie zostanie uznany. Przykładowo, robiąc przelew za maj, należy napisać: alimenty za miesiąc maj - mówi dla portalu paretning.pl radca prawny Lucyna Szabelska.

Jest to zatem niewielkie, ale jednak jakiekolwiek pocieszenie dla tych kobiet, które doświadczają upokorzenia ze strony swoich byłych partnerów w kwestii płacenia alimentów na dziecko.

Czytaj więcej:

Narcyz rani, bo inaczej nie umie 

Co siódme dziecko doświadcza przemocy seksualnej

Czy przemoc jest przemocą?

Zobacz także: 

Styl.pl
Dowiedz się więcej na temat: zaległe alimenty | walka o alimenty

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy