"Czerwone korale, czerwone niczym wino". Jaka moc tkwi w tej pozornie błahej ozdobie?

Monika Wanat

Oprac.: Monika Wanat

Joanna Senyszyn
Joanna SenyszynMichal Wozniak/East NewsEast News

Spis treści:

  1. Jak to z tymi koralami bywało?
  2. Nic nie ochroni przed "złym okiem" tak, jak kolor czerwony
  3. "Dziewczyna bez korali jak dzień bez słońca"
  4. "Halo kochani, tu czerwone korale"
Jako mała dziewczynka miałam strój krakowianki z czerwonymi koralami. Bardzo mi się to wtedy podobało. Kiedy zostałam posłanką, dostałam prawdziwe czerwone korale z Małopolski, świętokrzyskiego, Koła Gospodyń Wiejskich. Ileś tych sznurów miałam. Na początku nosiłam, a później schowałam je do szuflady razem z inną biżuterią i zupełnie o nich zapomniałam. Latem ubiegłego roku stwierdziłam, że one naprawdę do wszystkiego pasują, ożywiają i że są fantastyczne. I tak już zostało.
Joanna Senyszyn

Jak to z tymi koralami bywało?

Zobacz również:

Nic nie ochroni przed "złym okiem" tak, jak kolor czerwony

Zobacz również:

"Dziewczyna bez korali jak dzień bez słońca"

"Halo kochani, tu czerwone korale"

Czerwień dla królów, brąz dla biedaków. Jak zrozumieć język koloru?Interia plINTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?