Reklama

Reklama

Pupetta Maresca: Splamiony honor

W neapolitańskiej kamorze fenomen wyzwolenia kobiet poprzez przestępczość jest starszy niż w mafii kalabryjskiej i sycylijskiej. Sławna historii Pupetty Maresca, członkini Nuova Famiglia, "Nowej Rodziny", zdarzyła się w latach pięćdziesiątych.

W neapolitańskiej kamorze fenomen wyzwolenia kobiet poprzez przestępczość jest starszy niż w mafii kalabryjskiej i sycylijskiej. Sławna historii Pupetty Maresca, członkini Nuova Famiglia, "Nowej Rodziny", zdarzyła się w latach pięćdziesiątych.

Assunta Maresca nazywana "Pupettą" ("Laleczką") przyszła na świat 19 stycznia 1935 roku w Castellammare di Stabia, mieście liczącym około 65000 mieszkańców, w prowincji neapolitańskiej.

Córka Alberta Maresca, kamorysty specjalizującego się w przemycie papierosów, jedyna siostra czterech braci zwanych "Lampetielli" (od lampo, błyskawicy) z powodu szybkości w posługiwaniu się nożem. Pupetta nie została w tyle: w szkole oskarżono ją o pobicie i poranienie innego ucznia, który wolał wycofać skargę, gdy wychodził ze szpitala.

Reklama

Rodzina co roku uroczyście obchodzi święto Madonny z Pompejów, na pamiątkę dnia, kiedy Alberto Maresca uciekł z więzienia, przywiązując prześcieradło do okna w toalecie. Ósmy maja jest od tej pory wielkim świętem, z koncertem i fajerwerkami.

Pupetta zwracała uwagę swoją urodą, w wieku 19 lat zdobyła nawet tytuł "Miss Rovigliano", gminy nieopodal Neapolu. Zaraz potem zauważył ją Pasquale Simonetti zwany Pasquale ’e Nola, młody kamorysta pracujący na targu warzywno-owocowym w Neapolu i zajmujący się przemytem papierosów i rękodzieła. Był presidente di prezzi, "prezesem od cen", co oznacza, że ustalał ceny na produkty rolne, najczęściej przemocą, kierował też przepływem towarów ze wsi do miasta i wskazywał nabywców.

Lampetielli dał swoje błogosławieństwo i 8 maja 1954 roku, w dniu Madonny z Pompejów, odbyły się zaręczyny. Jedyną przeszkodą dla związku było to, że Pasquale powinien odbyć krótką karę więzienia, a Pupetta odmawiała poślubienia go, dopóki nie zgłosi się na posterunek żandarmerii. Pasquale wyszedł na wolność po niecałych sześciu miesiącach i pobrali się 27 kwietnia 1955 roku. Pupetta była już wówczas w ciąży. W dniu ceremonii udali się do sanktuarium Madonny z Pompejów, gdzie Pasquale oddał żonie swój pistolet, przyrzekając jej solennie, że zmieni swoje życie.

Nie miał czasu dotrzymać przyrzeczenia. Trzy miesiące później, 16 lipca 1955 roku, został zastrzelony na polecenie konkurencji przez Gaetana Orlando. Pupetta udała się do San Giovanni Rotondo w regionie Pulii, miejscowości naznaczonej obecnością Ojca Pio, i poprzysięgła zemstę.

Czwartego sierpnia 1955 roku udała się ze swoim bratem Ciro do baru Grandone na Corso Novara w okolicy dworca w Neapolu i zabiła wieloma strzałami ze smith & wessona kaliberu .38, w biały dzień, zleceniodawcę zabójstwa męża, Antonia Esposito.

"To bardzo osobliwe zabójstwo - wyjaśnia Isaia Sales, specjalista od kamorry. - Pascalone był bardzo znaczącą postacią, Pupetta mogła zatem wysłać zabójców, by wykonali zadanie, ale tego nie zrobiła, gdyż według tradycji, zemsta powinna być dokonana publicznie. To inaczej niż w mafii sycylijskiej, która jest bardziej podstępna. Mafia sycylijska opiera się na bezkarności: jest się mafiosem, jeśli unika się aresztowania albo daje się aresztować i wkrótce wychodzi się na wolność. To dowód władzy. Mafioso stara się być bezkarny i nie chce świadków. W kamorze przeciwnie, aby okazać swoją władzę, trzeba ją zamanifestować publicznie, uteatralizować przemoc: najwyżej ceni się pojedynek przy wszystkich albo publiczne zabójstwo. Tu chodziło o zbrodnię honoru. Czyn Pupetty był więc czymś całkiem nowym. Pokazywał także, że stawia się ona na tym samym poziomie co mąż, przejmuje jego pozycję".

Według Clare Longrigg, amerykańskiej pisarki, która wielokrotnie spotykała się z Pupettą w latach 1995-1996: "Pupetta nie mogła ryzykować, że śmierć jej męża pozostanie niepomszczona, jej reputacja mogłaby doznać uszczerbku, mogłaby utracić status wdowy po prominent­nym mafioso. Pupetta Maresca, córka klanu Lampetiellich, nie mogła być bierną ofiarą, wiedziała, że musi publicznie wywalczyć sobie reputację kobiety honoru".

Pupetta została wkrótce zatrzymana - 14 października 1955 roku - i odwieziona do Poggioreale, gdzie przebywała w areszcie na oddziale dla przyszłych matek. W czasie, gdy rozpoczęło się śledztwo w jej sprawie, Pupetta urodziła syna, Pasquale juniora. Do trzeciego roku życia wychowywała go w więzieniu, a następnie został on powierzony babci ze strony matki. Kiedy Pupetta wyszła z więzienia, jej syn mówił do niej "Pupetta", a babcię nazywał "mamusią". O tym bolesnym doświadczeniu powiedziała w 1995 roku amerykańskiej dziennikarce Clare Longrigg: "Zabrali mi mojego synka, kiedy skończył 3 lata. To było coś strasznego, cierpienie mnie zniszczyło. Mój synek bał się wszystkiego, bo w więzieniu nie widywał nic ani nikogo. Dlatego, kiedy wyszedł, płakał za każdym razem, kiedy mijał go samochód. Co miałabym pani powiedzieć o moim synu? Nic nie mogę powiedzieć, to zbyt bolesne".

Proces Pupetty rozpoczął się w kwietniu 1959 roku przed sądem w Neapolu. Miał wielki oddźwięk medialny, do tego stopnia, że amerykański tygodnik "Time" i dziennik "New York Times" poświęciły mu po kilka kolumn. Po raz pierwszy w swojej historii sąd w Neapolu zgodził się na umieszczenie mikrofonów, aby publiczność mogła śledzić przebieg procesu. Opinia publiczna pasjonowała się procesem i dzieliła na "pupettystów", domagających się uznania czynu za zbrodnię w afekcie i widzących w Pupetcie bohaterkę, i "antypupettystów", uważających, że młoda kobieta działała z premedytacją. Pupetta obrała strategię obrony koniecznej. Podczas procesu oświadczyła: "Zabiłam z miłości i dlatego, że to oni chcieli mnie zabić! Jeśli mój mąż by zmartwychwstał, a oni by go znowu zabili, zrobiłabym to samo". Po tym oświadczeniu na całej sali sądowej wybuchły oklaski.

Jednak dla prokuratora nie była to zbrodnia w afekcie, ale przestępstwo związane z konfliktem między członkami kamorry.

Gaetano Orlando, zabójca nasłany przez Antonia Esposito, by zabić Pasquale Simonettiego, otrzymał karę trzydziestu lat więzienia. Pupetta została skazana na osiemnaście lat, za okoliczność obciążającą uznano "podżeganie" do zbrodni. Jej brat Ciro, w chwili zdarzenia nieletni, dostał dwanaście lat. Sąd apelacyjny zmniejszył Pupetcie karę do trzynastu lat i czterech miesięcy, jej brat został uniewinniony.

Maria (imię zmienione), dilerka od czternastego roku życia, po raz pierwszy trafiła do więzienia w wieku lat dziewiętnastu. Poznała tam Pupettę Maresca, która wzięła ją pod swoje skrzydła: "To była bardzo charyzmatyczna kobieta. Wszyscy w więzieniu ją szanowali. To ona o wszystkim decydowała".

Opinię tę potwierdza Clare Longrigg: "W więzieniu usługiwano Pupetcie, przynoszono jej gorącą kawę i czystą pościel. Więźniarki kręciły się wokół niej, próbowały się z nią spotkać, przesyłały grypsy z prośbami o pomoc: czy mogłaby wstawić się za nimi u prokuratora albo u dyrektora więzienia? Czy mogłaby zrobić coś dla tego czy dla tej, którzy mają kłopoty? Pupetta stała się bossem więźniarek. Kazała, by przynosić jedzenie najsłabszym, broniła ich praw".

Pupetta została w końcu ułaskawiona i wypuszczona na wolność dziesięć lat później, 17 kwietnia 1965 roku. Próbowała odbudować swoje życie. Korzystając ze sławy, w roku 1967 grała rolę samej siebie w filmie Delitto a Posillipo (Przestępstwo w Posillipo), adaptacji swojej bio­grafii. Zmieniła branżę na handel, otwierając w Neapolu sklepy z odzieżą. W 1970 roku ponownie odkryła miłość u boku kamorysty Umberta Ammaturo, specjalizującego się w handlu narkotykami - urodziła w tym związku bliźnięta, Roberta i Antonellę, ale nigdy nie zgodziła się poślubić ojca swoich dzieci. Tymczasem jej starszy syn Pasquale poszedł w ślady ojca i został młodocianym przestępcą. Pewnego dnia w roku 1974, kiedy akurat miał się spotkać z ojczymem "w sprawie pewnej roboty" niedaleko dworca w Neapolu, zginął podczas napadu, a jego ciało nie zostało odnalezione. Nigdy nie zaakceptował związku matki z Umbertem Ammaturo i wielokrotnie mu groził.

Ten ostatni został oskarżony o zabójstwo Pasquale, a następnie w kwietniu 1975 roku uniewinniony z braku dowodów.

Mimo to Pupetta nie była przekonana o jego niewinności: "Zawsze tak uważałam, Pasqualino mu przeszkadzał, za bardzo przypominał ojca, Pasqualone. Myślę, że gdyby mi się przyznał do zabójstwa, to ja znowu bym zabiła, bez wahania". Ale nie zadenuncjowała go władzom: wspólne dzieci, wygodne życie first lady handlu narkotykami, zabezpieczenie finansowe - to też dobre powody. Rozstała się z nim w 1982 roku. W 1993 roku, kiedy Ammaturo został aresztowany w Peru wraz ze swoją piękną i bogatą nową narzeczoną, Yohanną Valdez, Pupetta oświadczyła: "Dla mnie Umberto już nie istnieje: pozostaje jedynie ojcem moich dzieci, które go kochają i szanują, tak jak powinny".

Pupetta jest kobietą odważną i nie należy do tych, które przedkładają ponad wszystko dyskrecję, jak tego chce mafijna tradycja.W samym środku wojny pomiędzy Nuova Camorra Organizzata (NCO) i Nuova Famiglia (NF), 13 lutego 1982 roku, zorganizowała konferencję prasową w Stowarzyszeniu Dziennikarzy. Obecna była cała prasa, pojawiły się też kamery: nigdy żaden członek mafii nie zwoływał dziennikarzy. Pupetta nie wahała się grozić wprost Raffaele Cutolo, przywódcy NCO: "Jeśli przez Nuova Famiglia rozumie się ludzi sprzeciwiających się nadużyciom władzy przez tego człowieka, to ja uważam się za członkinię takiej organizacji".

Jeden z dziennikarzy zirytował się: "Proszę pani, czy zebrała nas pani tutaj po to, by przekazać informacje swoim przeciwnikom? Przestrzegamy tu zasad. Przestrzegamy prawa". Pupetta nie dała się zbić z tropu: "Tak, ale ja nigdy nie byłam za bardzo za pan brat z prawem. Wie pan, prawo karało mnie zawsze surowiej, niż na to zasługiwałam. A zresztą, kiedyś przy mnie pewien karabinier z mojego miasta powiedział z rozpędu: »Zabili jednego z naszych«, mówiąc o zamordowaniu jednego z członków klanu Cutolo. Niech mi pan powie, gdzie w tym jest sprawiedliwość?".

Pupetta musiała zebrać plon, który posiała: została niesłusznie oskarżona, w czym maczał palce sam Raffaele Cutolo, o zlecenie zabójstwa jednego z członków jego klanu, Cira Galli, zabitego w 1981 roku. W końcu, w 1985 roku, uniewinniono ją z braku dowodów.

W roku 1982 została aresztowana wraz z Umbertem Ammaturo pod zarzutem zlecenia zabójstwa Aldo Semerariego, psychiatry, który stwierdził u Raffaele Cutolo zaburzenia psychiczne. Został on znaleziony z uciętą głową w swoim samochodzie w Ottaviano, na terytorium klanu Cutolo. Pupetta spędziła cztery lata w więzieniu w Bellizzi Irpino, gdzie urządzała przyjęcia i zapraszała na nie śledczych, zanim została uwolniona od zarzutów.

Pupetta gorzko jednak wspomina swój pobyt w więzieniu, co przypisuje intrygom wpływowego Raffaele Cutolo. "Każdego dnia z tych czterech lat byłam dręczona przez śledczych, którzy mnie tam wsadzili. Te pierwsze dziesięć lat (1955 do 1965) były inne, bo dokonałam zabójstwa i było czymś normalnym, że za to płacę. Ale te cztery lata były straszne, bo nie ma spokoju dla niewinnego człowieka, zamkniętego w więzieniu".

W roku 1986 została skazana jako kamorystka, członkini Nuova Famiglia. Sąd w Neapolu orzekł konfiskatę mienia, w tym dwóch sklepów. W roku 2004 jej neapolitański apartament stał się skrzydłem urzędu miasta przeznaczonym dla wydziału pomocy społecznej.

Pupetta Maresca mieszka obecnie w Castellamare di Stabia, swoim rodzinnym mieście, w mieszkaniu przy jednej z głównych ulic tego miasteczka pod Neapolem. Dzwoniłyśmy do drzwi, ale nie otworzyła. Powiedziano nam, że ma kłopoty z pamięcią, bo to już starsza kobieta. Ale okazało się to nieprawdą... Długo rozmawiała z nami przez telefon, po czym odmówiła spotkania z nami, gdyż nie życzy sobie być kojarzona z kobietami kamorry. Ona do nich nie należała. Według niej, jeśli nawet zabiła, to z miłości. Dodała, że w tych rzadkich wypadkach, kiedy zgodziła się na rozmowę, jej wypowiedzi zostały zniekształcone. Może się jednak z nami spotkać w zamian za sporą sumę. To dowód, że z jej głową wszystko w porządku...

Jej historia zainspirowała reżyserów: Francesco Rosi nakręcił La Sfida (1958), Marisa Mafaltti i Riccardo Tortora Il caso Pupetta Maresca (1982). W roku 2013 reżyser Luciano Odorisio zrealizował czteroodcinkowy miniserial dla Canal 5 Pupetta, il coraggio e la passione [Pupetta, odwaga i namiętność].

Inny film, wyprodukowany przez RAI, został wyemitowany w całości dopiero w roku 1994, kiedy sąd w Rzymie uznał, że nie musi zostać poddany skrótom, gdyż nie narusza dóbr osobistych Pupetty Maresca. Ta ostatnia rzeczywiście odwołała się do sądu, by wstrzymać rozpowszechnianie filmu, o którym mówiła: "To jakaś masakra, przerobili moje życie w kupę bzdur [...] wszyscy znają mój osobisty dramat... Zabiłam z miłości, a nie żeby odegrać przedstawienie. Miałam 19 lat, a Pasqualone był mężczyzną mojego życia... Byliśmy małżeństwem osiemdziesiąt dni, to jak jedno westchnienie, a potem... Oni go zabili, a ja straciłam wszystko: niewinność, młodość, namiętność, dzieci... Poza wszystkim, chciałabym trochę spokoju".

Tę namiętną tyradę pozwala zrozumieć wypowiedź Clare Longrigg, opisująca osobowość Pupetty: "Podczas naszych rozmów nigdy nie odniosłam wrażenia, że jest osobą udręczoną cierpieniem. Nawet ja - a jestem zwykle dość emocjonalna i często zalewam się łzami, kiedy słyszę opowieści o bliskich uduszonych i rozpuszczonych w kwasie - byłam dziwnie nieporuszona, słuchając jej historii. To osoba całkiem chłodna. Piękna i lodowata".

 Fragment pochodzi z książki "Kobiety w mafii".

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

Styl.pl/materiały prasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy