Reklama

Reklama

John Galliano powraca!

Pojektant Oscar de la Renta zaprosił Johna Galliano do swojego studia, by ten pomógł mu przygotować kolekcję na na zbliżający się Nowojorski Tydzień Mody.


To dla Galliano będzie pierwsza praca od wybuchu skandalu, w wyniku którego stracił pracę w domu mody Dior. - Jestem wdzięczny Oscarowi za zaproszenie mnie do znajomego mi otoczenia studia projektanckiego. Jego wsparcie i wiara we mnie uczą mnie pokory - powiedział John Galliano w rozmowie w dziennikiem "Women's Wear Dail". 

52-letni projektant od prawie dwóch lat jest bezrobotny. W roku 2011 został zwolniony z funkcji projektanta domu mody Christian Dior. Kariera Galliano legła w gruzach po tym, jak w jednej z paryskich restauracji, upojony alkoholem, wykrzykiwał pod adresem gości antysemickie hasła. Skandal, który wywołał Galliano, sprawił, że stał się w branży personą non grata. Jedyna znana kreacja, jaką zaprojektował od tego czasu, to suknia ślubna Kate Moss.

Reklama

- Jestem alkoholikiem. W ciągu ostatnich dwóch lat przechodziłem leczenie odwykowe. Kilka lat przed powrotem do trzeźwości, pozwoliłem, aby choroba całkowicie mnie pochłonęła. Mówiłem i robiłem rzeczy, które raniły innych, szczególnie osoby należące do społeczności żydowskiej. Wielokrotnie wyrażałem swój żal w związku z cierpieniem, które spowodowałem, i czynię to do tej pory. Nadal staram się zadośćuczynić osobom, które zraniłem»- mówił ze skruchą dziennikarzom z "Women's Wear Daily".

Styl.pl
Dowiedz się więcej na temat: John Galliano | moda | Dior | Christian Dior

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy