Reklama

Reklama

W dobrej formie do wiosny

Już tylko miesiąc został do przesilenia wiosennego! Żeby nie zwaliło cię z nóg, zacznij odpowiednio wcześnie dbać o kondycję i odporność!

Przełom zimy i wiosny oznacza nagłe zmiany pogody i skoki ciśnienia. Towarzyszy im często niedobór witamin i minerałów. Łatwo wtedy o infekcje. Zapobiegniesz im w zgodzie z naturą!

Postaw na ciepłe posiłki

Zimne przekąski wychładzają organizm, a w okresie przejściowym prowadzi to do spadku energii.

Ciepły posiłek koi układ nerwowy i poprawia krążenie krwi. 

Na początku dnia najzdrowiej jest zjeść kaszę (np. jaglaną, czy niepaloną gryczaną), owsiankę z uprażonymi ziarnami, np. dyni lub zupę. Takie odkwaszające dania poprawią też stan jelit, a to od nich uzależniona jest odporność.

Reklama

Wyhoduj własne nowalijki

We wzmacniającej diecie nie może zabraknąć przede wszystkim bardzo bogatej w witaminę C natki pietruszki, szczypiorku oraz rzeżuchy, która ma silne działanie oczyszczające.

Wystarczy je zasadzić (nasiona rzeżuchy trzeba rozsypać na nasączonej wodą ligninie lub wacie).  

Sklepowych nowalijek unikaj: mogą zawierać szkodliwe związki pochodzące z nawozów.

Uwaga, nie przechowuj warzyw w folii. W przypadku tych nawożonych nasili to powstawanie substancji sprzyjających nowotworom. A w przypadku niepryskanych – grozi pleśnią.

Dbaj o mózg

Codziennie zjadaj 5-6 orzechów laskowych lub migdałów (zawierają cenny cynk, którego mamy zazwyczaj za mało). Obecne w nich witaminy (np. E) poprawiają funkcjonowanie mózgu oraz wzmacniają odporność.

Wskazany jest też ruch. Zwłaszcza taki, który angażuje wiele grup mięśniowych (taki jest np. nordic walking). Koordynacja ruchowa zmusza do pracy także mózg.

Wybieraj dobre białko

Dobrym wyborem będzie indyk oraz... chuda wieprzowina. W tym mięsie znajduje się dużo tryptofanu – substancji, która m.in. podnosi odporność, a nie jest wytwarzane przez ludzki organizm. 

Jeszcze zdrowsze są ryby. Zawarte są w nich kwasy omega-3, które świetnie chronią przed infekcjami.

Nie jedz mięsa częściej niż raz w tygodniu, zaś ryby co najmniej dwa razy tygodniowo. Odwrotne proporcje prowadzą do zakwaszenia organizmu i osłabienia.

Warto sięgać też po rośliny strączkowe: soczewicę, fasolę czy ciecierzycę.

Nie krzyw się na kiszonki

To bowiem najlepsze naturalne źródło probiotyków, witamin i pierwiastków: żelaza, potasu, magnezu czy fosforu.
 Aby należycie zadbać o mikroflorę jelit, zjedz co drugi dzień garść kiszonej kapusty.

Możesz ukisić kapustę w domu. Po obraniu ok. 2-kilogramowej główki z zewnętrznych liści i usunięciu głąba, poszatkuj ją. Wymieszaj ze startą marchwią i posól. Po kwadransie kapustę i marchew ubij, aż puści sok. Wówczas przełóż ją do kamionkowego garnka, przykryj pokrywką i po dwóch dniach znów ubij, aby pozbyć się goryczy. 

Proces kiszenia trwa ok. 6-12 dni. Gdy pokrywka przestanie się unosić i nie trzeba będzie kapusty ubijać, można już przekładać ją do słoików.

Sięgaj po superjedzenie

Jagody goji mają tak wiele wartości odżywczych, że noszą tytuł tzw. superfood (superjedzenie). W pełni zasłużenie, ponieważ są witaminową bombą. Pamiętaj tylko, że w suszonych owocach tych witamin jest mniej. Wybieraj zatem owoce świeże lub sok.

Jeśli czujesz, że potrzebujesz szybkiej regeneracji, sięgnij po sok noni (morwa indyjska). Już po miesiącu terapii (pół szklanki na czczo) poprawa jest odczuwalna. Zamiennie możesz stosować sok z aloesu, jednak wówczas terapia potrwa nieco dłużej.

MIRA BIAŁOWIESKA

Twoje Imperium

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje