Reklama

Reklama

Tajemnica królewskiej rezydencji. To dlatego mieszkańcy ją opuścili?

Sypiący się sufit, naczynia, od których "dopiero co" wstali goście, lalka siedząca na fotelu w kącie sypialni... Takie sceny można oglądać, spacerując razem z "Urbex History" po XIX-wiecznej, opuszczonej willi, która niegdyś należała do saudyjskiej rodziny królewskiej. Jesteście gotowi na wycieczkę, która może spowodować gęsią skórkę?

Wyobraź sobie, że odwiedzasz opuszczoną, XIX-wieczną willę. Wchodzisz do jadalni, a na stole dostrzegasz zastawę, która została zostawiona w taki sposób, jakby ucztujący goście dopiero co wstali od posiłku... Brzmi mrocznie? Niecodziennie mamy okazję odwiedzić opuszczony pałac, w którym pozostawiono całą masę osobistych pamiątek mieszkających tam wcześniej ludzi. Obserwatorzy kanału "Urbex History", który cieszy się ogromną popularnością na YouTube, mają okazję doświadczyć spaceru po onieśmielająco pięknej willi należącej niegdyś do saudyjskiej rodziny królewskiej.  

Reklama

Zobacz również: Kupili nowy dom. Ich odkrycie mrozi krew w żyłach!

Urbex History, czyli przewodnicy podczas wycieczki po opuszczonej willi

Zanim poznamy intrygującą historię wiążącą się z opuszczoną willą, która niegdyś należała do saudyjskiej rodziny królewskiej, należy przybliżyć, komu zawdzięczamy ciekawostki i wirtualno-wizualny spacer po tym fascynującym miejscu. Mowa o "Urbex History", czyli grupie żądnych przygód mężczyzn, którzy sygnują się hasłem "Wchodzimy tam, gdzie nie wolno". Kanał na YouTube pod nazwą "Urbex History" prowadzony jest przez trójkę ciekawych odkryć wojażerów: Łukasza Dąbrowskiego, Konrada Niedziułkę i Jakuba Stankowskiego.

Na cele swoich wycieczek obierają oni często niebezpieczne lub trudnodostępne miejsca. Ich przygoda rozpoczęła się od fascynacją Czarnobylem. "Wszystko zaczęło się od pomysłu wyprawy do Czarnobyla. Wtedy - zafascynowani jego historią i tajemnicami - rozpoczęli przygodę. Odwiedzają obiekty zbudowane przez człowieka, ale już opuszczone. Wchodzą tam, gdzie inni boją się postawić stopę" - można przeczytać w książce "Urbex history. Wchodzimy tam, gdzie nie wolno" wydanej w 2019 roku przez wydawnictwo "Znak". Ostatnio na cel swojej podróży wybrali tajemniczą, opuszczoną XIX-wieczną willę.

Opuszczona willa rodziny królewskiej pokazana od środka

Obiekt, który ostatnio został wzięty na celownik "Urbex History", to opuszczona XIX-wieczna willa, która niegdyś była letnią rezydencją saudyjskiej rodziny królewskiej. Właściciel obiektu zmarł w 2015 roku i od tego czasu budynek niszczeje, będąc jednak nie lada gratką dla poszukiwaczy przygód. 

Wycieczka rozpoczyna się od sali kominkowej, w której stoi okazały stół, a na nim zastawa, która wygląda tak, jakby goście dopiero co wstali od stołu. Mężczyźni zwrócili uwagę na detale w tym pomieszczeniu, m.in. bogato zdobiony, drewniany kominek - niejedyny w tej willi. 

Już na pierwszy rzut oka widać, że pałac ten jednak nie ocieka złotem i nie jest tak okazały, jak przystało na nasze wyobrażenie o rodzinie królewskiej. Czy oznacza to, że informacja o tym, jakoby w willi pomieszkiwała saudyjska rodzina królewska, była błędem? Nic bardziej mylnego. Okazuje się bowiem, że saudyjska rodzina królewska liczy od 20 do nawet 30 tys. członków. Jak to możliwe? Saudyjska rodzina królewska w szerokim tego określenia znaczeniu składa się ze wszystkich potomków Sauda bin Mohammeda Al Mouqrina (1640-1725).  Obejmuje ona zatem ponad 20 tys. książąt i księżniczek krwi, w tym 4 tys. książąt krwi królewskiej. Podejrzewa się zatem, że willa ta była po prostu letnią rezydencją pewnej grupy członków saudyjskiej rodziny królewskiej. Warto dodać, że ta grupa jest darzona specjalnymi przywilejami - otrzymuje specjalne zasiłki oraz nieruchomości.

Krótka historia willi i najciekawsze znaleziska

Ta drewniana, okazała budowla na wzgórzu została wzniesiona w XIX w. przez zamożną osobę z Luksemburgu. Mężczyzna, który zlecił jej budowę, mieszkał w niej wraz ze swoją żoną i trzynaściorgiem dzieci. Gdy te dorosły, pałac zdawał się być już za duży dla sędziwego małżeństwa, toteż przerobili go na hotel, który w późniejszym czasie został kupiony przez członków saudyjskiej rodziny królewskiej.

Wśród najciekawszych znalezisk, które w dalszym ciągu mieszczą się w willi i nie zostały skradzione przez okolicznych plądrowników, mężczyźni znaleźli m.in. stare kasety z arabską muzyką, przyprawy, arabskie gazety z 1987 roku i dość nieszablonowe łóżko z wbudowanymi szafkami i radiem - takie, które w latach 70. i 80. XX wieku robiło furorę, zdobiąc domy bogatych ludzi, jednak nie przetrwało designerskiej próby czasu.

Nad tym osobliwym łóżkiem można dostrzec natomiast portret dziecka z koniem - jest to niejedyne takie dzieło, na które mężczyźni natknęli się w willi. Wiele wskazuje na to, że zamieszkujący tam wcześniej ludzie byli fanami koni arabskich.

Wspomnianą gazetę z 1987 roku nasi przewodnicy znaleźli natomiast w saunie, która umieszczona była w jednej z łazienek. Dziś służy jako składzik na niepowiązane ze sobą przedmioty, które pozostawiono przy wyprowadzce.

Willa opuszczona, ale dlaczego?

Wciąż niewyjaśniona pozostaje jednak kwestia tego, dlaczego tak okazałe miejsce stoi puste i narażone jest na niszczenie. Prowadzący "Urbex History" mają pewną hipotezę. W jednej z sypialni znaleźli medyczne łóżko, w innym zaś miejscu wózek inwalidzki. Podejrzewają, że właściciel tego miejsca spędził tam ostatnie lata swojego życia, dostosowując parter do swoich potrzeb. Odszedłszy z tego świata, nie przekazał rodzinie swojego życzenia dotyczącego dalszych dziejów tego miejsca, a rodzina zmarłego - prawdopodobnie z sentymentu - nie powróciła już do tego miejsca. Czemu zatem go nie sprzedała? Prawdopodobnie taka nieruchomość nie jest dla nich sprawą życia i śmierci, a w ich budżecie sprzedaż tej willi nie zrobiłaby wielkiej różnicy.

Toteż budowla od siedmiu lat stoi pusta, murszeje i jest schronieniem dla okolicznych grabieżców i gratką dla poszukiwaczy przygód. Jest jednak nadzieja, że zostanie odświeżona.  W niektórych pomieszczeniach znaleziono farbę i wiatraki, które osuszały jej świeżą warstwę na ścianie. Być może w przyszłości dojdzie do jej renowacji, lecz póki co w dalszym ciągu może być obiektem mrocznych opowieści. 

Jesteście ciekawi, jak wygląda ta niszczejąca, zmurszała willa, która niegdyś opływała bogactwem i tętniła życiem? Zapnijcie pasy i wybierzcie się na spacer po tym tajemniczym miejscu:

Zobacz również: Tak się mieszkało w PRL. Wszyscy mieliśmy to w domach! Pamiętasz? Sprawdź się w quizie




Styl.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy