Reklama

Reklama

Burzliwe życie księżnej Stefanii, czyli "klątwa Grimaldich"

Od wielu lat mówi się o średniowiecznej klątwie, rzuconej na ród Grimaldich. To nią tłumaczono tragiczną śmierć Grace Kelly, a także wszystkie nieszczęścia miłosne spotykające członków rodu. Szczęścia w miłości nie miała m.in. Stefania Grimaldi, czyli córka Grace Kelly i księcia Monako, Rainiera III.

Jej historia nie przypomina bajowej opowieści o księżniczce na wieży, a życie zdecydowanie nie było usłane różami. Nieszczęścia, które ją spotkały, miały być tylko potwierdzeniem tego, że ród Grimaldich cierpi z powodu średniowiecznej klątwy. Mowa o Stefanii Grimaldi, czyli przedstawicielce monakijskiego rodu królewskiego z najbardziej kontrowersyjnym życiorysem.

Średniowieczna klątwa

Przenieśmy się do XIII wieku. To wówczas narodziła się legenda o klątwie, którą na rodzinę Grimaldich miała rzucić flamandzka dziewica. Według opowieści, słynący z jurności przodek obecnego księcia, Rainier I Grimaldi,  porwał i zgwałcił kobietę, która w odwecie rzuciła urok na cały ród Grimaldich. 

Tak tłumaczono tragiczną śmierć żony księcia Monako, Grace Kelly, choroby księżnej Charlene, brak szczęścia w miłości potomstwa księcia oraz burzliwe życie Stefanii.

Reklama

Tragiczny wypadek

Ze względu na jej wyjątkową urodę, od dziecka wróżono jej sukces. Nikt nie przypuszczał jednak, że będzie on okupiony tyloma nieszczęściami.

Miała zaledwie 17 lat, gdy, wraz ze swoją matką, brała udział w wypadku samochodowym. Stefania wyszła z niego niemal bez szwanku, jednak Grace straciła w nim życie. Media przed długi czas dociekały, co się wówczas stało. Zdarzało się nawet, że o tragiczny wypadek oskarżano młodą Stefanię. Kobieta przyznawała, jak trudno jest żyć, gdy ludzie dookoła obarczają ją winą za śmierć matki.

Kariera i jej niełatwe meandry

Dzięki wsparciu rodziny, młodej księżnej udało się pozbierać po śmierci matki. Odziedziczyła po niej wyjątkową urodę, która otworzyła jej drzwi do kariery modelki. Jej ojciec, Rainier III początkowo się nie sprzeciwiał, jednak gdy miał okazję zobaczyć sesje zdjęciowe z udziałem córki, szybko zmienił zdanie. Stefania, oczywiście wbrew woli ojca, była nawet na okładce amerykańskiego "Vanity Fair", co przyniosło jej jeszcze większą popularność.

Za namową ojca zrezygnowała z kariery w modelingu i zajęła się projektowaniem mody. Efekty były na tyle zadowalające, że w 1983 roku rozpoczęła współpracę z domem mody Christiana Diora. Po jakimś czasie zapragnęła zaistnieć w świecie muzycznym. W 1986 roku wydała pierwszy singiel, a jej pierwsza płyta ukazała się także w Stanach Zjednoczonych. Na fali popularności nagrała też utwór w duecie z Michaelem Jacksonem pt. "In the Closet".

Nieszczęścia miłosne

Za szczęściem w karierze nie szło jednak szczęście w miłości. Nic dziwnego, bowiem legenda dotycząca rodu Grimaldich mówi właśnie o nieszczęściu w życiu uczuciowym.

Zaczęło się od zerwania zaręczyn z francuskim biznesmenem, Jeanem-Yves Le Fur. Powodem było to, że ukochany Stefanii kilka lat wcześniej spędził pięć tygodni w więzieniu (był zamieszany w aferę finansową). Coś takiego z pewnością nie przystawało przyszłemu członkowi rodziny królewskiej, więc związek się zakończył.

Następny na liście niepowodzeń był mezalians. Księżna zakochała się w swoim ochroniarzu, Danielu Ducruecie. Był już rozwodnikiem, zatem związkowi temu nie dawano wielkich szans. Jednak w 1992 roku na świat przyszedł ich pierwszy potomek, Ludwik, a dwa lata później pierwsza córka, Paulina. Dzieci jednak nie zostały uwzględnione w sukcesji monakijskiego tronu, ponieważ były nieślubne.

Rok po narodzinach Pauliny, para wzięła ślub i dzięki temu dzieci mogły w przyszłości odziedziczyć tron. Sielanka nie trwała jednak długo, ponieważ Ducruet został przyłapany na zdradzie. Stefania i Daniel wzięli rozwód.

Przez kilka lat prasa nie rozpisywała się o Stefanii. Wszystko zmieniło się za sprawą kolejnej ciąży księżniczki. Ojcem miał być ochroniarz, którego Stefania poznała kilka lat wcześniej. Związek ten rozpad się przed narodzinami trzeciego dziecka Stefanii. 

Jakby nieoczekiwanych zwrotów akcji było mało, w 2001 roku Stefania dołączyła do cyrku. Najpierw wdała się w romans z dyrektorem, a następnie zakochała się w artyście, Adansie Lopezie Peresie i wzięła z nim ślub. Związek ten przetrwał jednak zaledwie czternaście miesięcy. 

Jak wygląda obecne życie Stefanii?

Po licznych zawodach miłosnych księżna postanowiła usunąć się w cień. Nie wiadomo, czy pozostaje w jakimś związku. Aktywnie wspiera założoną przez siebie fundację "Fight AIDS Monaco", a także Międzynarodowy Festiwal Cyrkowy w Monte Carlo.


Czytaj również: 

Beata Tadla padła ofiarą oszustów

Monika Rosa urodziła! 

Brigitte Macron w sportowych butach. Z czym je łączy? 

Problemy rozwiązują seksem. Niezwykłe zwierzęta? 

Zobacz także: 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje