Reklama

Reklama

Zabójstwa honorowe w Indiach: Honor ponad ludzkie życie

Zabójstwa honorowe wzbudzają kontrowersje na całym świecie ze względu na ich brutalność oraz sprawców, którymi są najczęściej rodziny ofiary. Bliscy zabijają kobietę, ponieważ ta splamiła swój honor, a tym samym dobre imię całego rodu.

Niedawno międzynarodowe media nagłośniły zbrodnię, która miała miejsce w Indiach, w stanie Maharashtra. Ofiarą była 19-letnia dziewczyna. Czy mimo zmian prawnych i powoli zmieniającej się świadomości społecznej, kobiety nadal będą płacić najwyższą cenę za oczyszczenia honoru rodziny?

Bez zgody rodziny

Młoda Induska została zamordowana w wyjątkowo brutalny sposób przez własnego brata. Przebywała wtedy w domu, parząc herbatę dla najbliższych. Krewny podszedł do niej i odciął jej głowę sierpem. Wraz z matką zaplanował zabójstwo siostry, która w czerwcu ubiegłego wyszła za mąż bez zgody rodziny. Mimo tego, że kochankowie należeli do tej samej kasty, rodzice dziewczyny nie chcieli zaakceptować przyszłego zięcia, ponieważ mężczyzna pochodził z mniej zamożnej rodziny.

Reklama

- Zjawisko zabójstw zwanych "honorowymi" jest jednym z najokrutniejszych sposobów piętnowania indywidualnych decyzji dotyczących zamążpójścia. Małżeństwa z miłości, a więc takie, które nie są aranżowane przez rodziców, z dowolnie wybraną osobą, międzykastowe czy międzywyznaniowe - to zdecydowana mniejszość i mają szansę bytu tylko wśród światłych, wykształconych, nowoczesnych elit miejskich - wyjaśnia doktor Kamila Junik z Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Po ślubie 19-latka przestała utrzymywać kontakt z najbliższymi. Policja ustaliła w trakcie dochodzenia, że matka kobiety odwiedziła ją tydzień przed morderstwem. Odkryła wtedy, że jej córka jest w ciąży. To przelało czarę goryczy i doprowadziło do zaplanowania okrutnej zbrodni.

Nastolatka nie domyślała się, jakie zamiary wobec niej ma jej brat oraz matka. Wpuściła ich do domu i ugościła. Chwila nieuwagi wystarczyła, żeby straciła życie. Rodzinie nie wystarczyła jednak śmierć kobiety. Po wszystkim zrobili sobie selfie z głową zamordowanej, udowadniając tym samym lokalnej społeczności, że to oni stoją za zbrodnią i w ten sposób oczyścili swój honor.

Młody chłopak został aresztowany przez policję. Podczas przesłuchania próbował wraz ze swoim prawnikiem wmówić policjantom, że jest niepełnoletni. Funkcjonariusze znaleźli jednak w jego rodzinnym domu dokumenty poświadczające jego pełnoletniość. Matka zamordowanej dziewczyny również została zatrzymana. Na razie nie poinformowano o toczącym się wobec nich postępowaniu.

Zabójstwa honorowe a kultura patriarchatu

Zabójstwa honorowe to złożone i często motywowane kulturowo zjawisko. W ich planowanie zaangażowana jest cała rodzina lub pewna społeczność. Wymierzone są natomiast w większości przypadków w kobietę, akceptowane w środowisku oraz podżegane przez inne kobiety.

Azja Południowa zdominowana jest przez kulturę patriarchatu, w której życie kobiety jest całkowicie zależne od męskich członków rodziny. To oni określają jej role w społeczeństwie i wymuszają na niej bezdyskusyjne posłuszeństwo. - Wyrażanie własnej woli, podejmowanie indywidualnych decyzji dotyczących własnego życia, edukacji, zamążpójścia, inwestycji, miejsca zamieszkania - to wszystko stanowi zagrożenie dla stabilności tradycji, której celem jest przetrwanie w niezmienionym kształcie - mówi Kamila Junik.

Z tego powodu w Azji Południowej nadal dochodzi do aranżowanych małżeństw. Wyprawienie ślubu jest bowiem jednym z ważniejszych wydarzeń w rodzinie. Gdy jest dokładnie zaplanowane z uwzględnieniem statusu i kasty przyszłych małżonków, ich najbliżsi nie muszą martwić się o przetrwanie zasad czystości i segregacji społecznej.

Jeśli młodsze pokolenia sprzeciwiają się starszyźnie, ta najczęściej wymierza się potomkom surowe kary, tak jak w przypadku 19-letniej kobiety ze stanu Maharashtra. Powodem tego okrutnego samosądu był bowiem jej nieformalny związek. Rodzina nie wyraziła zgody na ślub, więc pozostał on nieważny, a zakochanych w sobie nastolatków uznano za cudzołożników.

- Związek nieformalny kobiety stanowi plamę na honorze rodziny, której czystość, status i dobre imię warunkują ściśle określone tradycją role społeczne, a także brak kontaktu z obcymi mężczyznami, zachowanie dziewictwa dla męża, a później bezwzględne mu posłuszeństwo. Honor kobiety stanowi o honorze rodziny -  zaś zamazanie na nim plamy wskutek tzw. złego prowadzenia się, jest obowiązkiem męskich członków rodziny. Zabójstwa nieposłusznej dziewczyny zwykle dokonuje brat, niekiedy kuzyn, wuj czy ojciec  - dodaje Kamila Junik.

Ciche przyzwolenie

Z raportu opublikowanego przez Organizację Narodów Zjednoczonych jasno wynika, że w wyniku zabójstw honorowych rocznie ginie co najmniej pięć tysięcy kobiet. Eksperci podkreślają jednak, że to wierzchołek góry lodowej. Skala zjawiska jest bowiem znacznie większa i trudna do dokładnego przebadania. Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka podkreślił w jednej ze swoich wypowiedzi, że kobiety umierają w ogromnym cierpieniu - zastrzelone, ukamienowane, spalone, pogrzebane żywcem, uduszone czy zadźgane nożem. Odpowiedzialni za zbrodnie często je tuszują, a bliscy pokrzywdzonych nie zgłaszają przestępstwa.

- Mimo obowiązujących norm prawnych, takie zabójstwa rzadko są zgłaszane na policję, gdyż rodziny chronią sprawców i niechętnie wyjawiają szczegóły, uznając to za sprawę wstydliwą, prywatną. Nierzadko dokonujący takich morderstw zyskują w oczach społeczności, otrzymują status bohaterów, broniących własnej tradycji przed - jak się uważa - moralnym upadkiem - tłumaczy Junik.

Policja nie poczuwa się do obowiązku informowania społeczeństwa na temat obowiązującego prawa. Nie popiera też zgłaszania zbrodni, a w najgorszych przypadkach odmawia przyjęcia powiadomienia o przestępstwie, dając ciche przyzwolenie na wyznaczanie sprawiedliwości na własną rękę.

Dyskusję na temat zabójstw honorowych podnoszą od czasu do czasu media. Zwłaszcza gdy dochodzi do brutalnych, okrutnych zbrodni. Społeczne niepokoje, w tym protesty i wynikające z nich kampanie społeczne, próbują załagodzić wówczas wyższe instancje. - W 2019 roku Sąd Najwyższy w Ćennaju zwrócił uwagę na fakt, iż podejmowane środki prewencyjne są niewystarczające. Nieskuteczna okazała się np. infolinia dla osób, które chciały zgłosić przemoc, nadużycia, pogróżki. - podsumowuje Kamila Junik.

Na poziomie rządowym także nie podejmuje się żadnych stanowczych działań mogących doprowadzić do uchronienia kobiet przed zjawiskiem zbrodni honorowych. Znacznie więcej uwagi poświęca się choćby promowaniu równości i relacji między kastami oraz religiami. - Z pewnością należałoby podjąć bardziej zdecydowane kroki zapobiegania tego typu przestępstwom. Trudno jednak zmienić mentalność, niepisany obyczaj, skostniałą tradycję - komentuje ekspertka.

Zobacz także:

Weronika Marczuk: Ukraina ma dla mnie smak miłości do życia i wolności

Najszczęśliwsze i najsmutniejsze miejsca na świecie

Bułgarskie targi żon. Stary zwyczaj i szansa na znalezienie bogatego męża dla córki

Styl.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy