Reklama

Reklama

Wyjściowy kucyk

To ostatnio ulubiona fryzura gwiazd. Nic dziwnego, bo odejmuje lat i dodaje wdzięku.

Dorota Gardias (36) udowodniła, że wcale nie trzeba zapuszczać włosów, by cieszyć się końskim ogonkiem. Od czego są treski? Wybieraj te z naturalnych włosów i najlepiej oddaj się w ręce specjalisty, by doczepka się nie zsunęła, włosy nie poplątały i wyglądały jak własne.

Kucyk ma tę zaletę, że nie wymaga żmudnych starań. Jeśli masz długie i gęste włosy, sprawa jest prosta. Izabella Miko chętnie wykorzystuje tę zasadę. 

Znakiem firmowym Małgorzaty Beli (40) jest nonszalancja. Taka też jest jej fryzura: pasma z przodu rozdzielone przedziałkiem, a włosy z tyłu zebrane w kucyk i zawiązane w figlarny węzełek. Jeśli nie, musisz najpierw dodać im objętości (odpowiednim kosmetykiem lub delikatnym tapirowaniem) i spryskać je lakierem. 

Reklama

Izabela Janachowska (31) postawiła na precyzję. Lekko podtapirowane i polakierowane włosy zebrała w klasyczny koński ogon, owijając gumkę jednym z kosmyków. Z przodu wypuściła dwa swobodne pasma - dodają fryzurze naturalnej swobody. 

Będą sztywniejsze, a dzięki temu kucyk grubszy. Możesz postawić też na wersję nonszalancką i look "out of bed". Po umyciu włosów nałóż na nie mocny krem do stylizacji i susząc lekko je ugniataj. Potem zbierz je w koński ogon, wypuszczając pasma z boków. Kucyk jest też jednym z wiodących trendów fryzjerskich na lato 2018 roku, ale już w ascetycznym, wygładzonym wydaniu. 

Zobacz także: 

Show

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy