Reklama

Reklama

Czego nie przynosić na zbiórkę? "Niektórzy robią wietrzenie szafy"

Wpis Karoliny Domaradzkiej, apelującej o oddawanie uchodźcom z Ukrainy ubrań z górnej półki, rozpętał burzę. Jednocześnie jednak stylistka nieintencjonalnie zwróciła uwagę na problem, o którym coraz częściej donoszą organizatorzy zbiórek. Część rzeczy jest bowiem mocno wyeksploatowana i nie nadaje się do użytku. - Mam wrażenie, że niektórzy rozpoczęli czyszczenie szaf. Oddają dziurawe piłki, letnie buty, brudną bieliznę, zepsute zabawki - mówi Sławomir Stańczak, jeden z organizatorów akcji pomocowych w Lubuskiem.

“Ukraina jest krajem z wysoką świadomością mody. Działa tam wiele marek modowych, projektantów, fotografów i innych ludzi mocno związanych z branżą fashion, a ukraiński "Vogue" jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych wydawnictw na rynku europejskim. Ukrainki słyną ze swojego dobrego smaku modowego." 

"W moim odczuciu potrzebne są nie tylko ciepłe kurtki, ale również piękne sukienki, marynarki i buty w idealnym stanie. Także te na szpilkach. Być może ktoś właśnie wszystkie stracił. Nie wiadomo, kiedy zarobi na nowe, a wiosna za pasem. Nie każdy potrzebuje w swoim życiu mody, ale dla wielu jest ona ważna. Myślmy globalnie."

Reklama

Manifest, który zamieściła na swoim profilu na Instagramie Karolina Domaradzka wywołał lawinę komentarzy i falę hejtu, która zalała stylistkę. Apel o oddawanie drogiej i stylowej odzieży spotkał się z krytyką osób, próbujących tłumaczyć, że uchodźcy uciekający przed wojną nie myślą o tym, czy będą mogli przyodziać się w balową suknię od znanego projektanta, a raczej martwią o zdrowie i życie bliskich. Influencerka brnęła jednak z zaparte i próbowała tłumaczyć rolę, jaką może w powrocie do normalnej codzienności odegrać odpowiednie ubranie czy makijaż.

O ile jednak sukienki czy szpilki mogą być sprawą dyskusyjną, o tyle słowa Domaradzkiej podchwyciły niektóre z osób, organizujących zbiórki darów dla uciekających z terenów zajętych wojną. Pospolite ruszenie Polaków z wszelkimi produktami dla potrzebujących imponuje, pokazaliśmy bowiem, że drzemie w nas ogromna siła, którą potrafimy z siebie wydobyć w chwili próby. 

Jednocześnie znaleźli się i tacy, którzy zbiórki potraktowali jako okazję do pozbycia się starych, zalegających w szafach rzeczy. Zdarza się więc, że wśród darów znajdują się wyeksploatowane, stare, podarte, a nawet brudne ubrania, dziurawe buty, zepsute urządzenia. Należy pamiętać, że odzież to też godność.

Sławomir Stańczak organizuje akcję pomocową w województwie Lubuskim. Rozmawia z nami z samochodu, bo jest właśnie w drodze na granicę, aby zawieźć dary potrzebującym. Tłumaczy, że nie każda rzecz nadaje się, aby przekazać ją uchodźcom. - Najważniejszy przekaz: pomagaj, nie przeszkadzaj - mówi. - Mam wrażenie, że niektórzy rozpoczęli czyszczenie szaf. Teraz mają możliwość pozbycia się niepotrzebnych rzeczy. Włączają się do akcji i mają lżejsze sumienie, a oddają dziurawe piłki, letnie buty, brudną bieliznę czy zepsute zabawki.

- Każda pomoc jest ważna, ale oddawanie takich rzeczy jest dla mnie skandaliczne - dodaje. - Oddajmy takie ubrania, jakie sami chcielibyśmy, a zabawki takie, jakie chcielibyśmy ofiarować swojemu dziecku.

Stańczak zwraca uwagę na to, że przynoszona odzież powinna być dostosowana do tego, co dzieje się za oknem. Jak mówi, osoby włączające się w akcję pomocową powinny wziąć pod uwagę to, jaką mamy obecnie porę roku w Polsce i jaką temperaturę wskazują termometry.

- Pomyślmy o tym, co potrzebuje matka z dzieckiem, która nie ma nic - podkreśla. - Czy oddawanie letnich ciuchów, japonek czy kąpielówek ma sens?

Z podobną odezwą wyszła jedna z internautek zaangażowana w akcję zbiórkową w Zielonej Górze, choć jej prośbę można spokojnie zaadresować do wszystkich w całym kraju.

"Mały apel do wszystkich darczyńców" ma także Sławomir Stańczak. Prosi, aby przekazać, by odzież powinna być czysta, niezniszczona, uprana, przydatna do użytku natychmiast. Zabawki dla dzieci powinny być czyste, nieuszkodzone, pluszaki uprane, zabawki grające powinny być wyposażone w baterie. 

- Nie oddawaj zabrudzonych i zniszczonych ubrań, nie oddawaj butów nie do pary, bez sznurowadeł, nie oddawaj wybrakowanych, uszkodzonych zabawek - apeluje. - Pamiętaj, aby dary były posegregowane i opisane, tobie zajmie to kilka chwil, a wolontariuszom w punktach zbiórki znacznie ułatwi pracę.

Przeczytaj także:

Chcesz wesprzeć uchodźców? Lista zweryfikowanych zbiórek z pomocą dla Ukrainy

Wojna w Ukrainie. Jak można pomóc?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy