Reklama

Reklama

Vinted ukarany. Musi zapłacić ponad 5 mln zł

Serwis Vinted został ukarany przez UOKiK i musi zapłacić ponad 5,3 mln zł kary. Postępowanie przeciwko spółce trwało od września 2021 roku - to reakcja na skargi, które napływały od konsumentów. Vinted zaczął rozsyłać maile do swoich użytkowników, w których informuje o przeniesieniu na nową platformę.

  • Znany serwis Vinted musi zapłacić ponad 5,3 mln zł kary, 
  • Prezes UOKiK zakwestionował następujące praktyki: brak informacji o warunkach odblokowania pieniędzy ze sprzedaży i brak informacji o tym, jak nie dopłacać do "Ochrony Kupującego",
  • 10 maja Vinted zaczął rozsyłać maile do swoich użytkowników, w których informuje o przeniesieniu na nową platformę. 
  • Serwis Vinted wydał oświadczenie w sprawie decyzji UOKiK. - Jesteśmy rozczarowani podjętą decyzją, od której będziemy się odwoływali - informuje Magdalena Szlaz, rzeczniczka prasowa Vinted.

Vinted - popularny serwis ukarany przez UKOiK

Vinted to serwis, który cieszy się dużą popularnością. Dzięki niemu możemy pozbyć się ubrań, których już nie nosimy, jak i znaleźć prawdziwe perełki. UOKiK wziął serwis pod lupę po tym, jak zaczęły trafiać do niego skargi użytkowników, którzy informowali o nieprawidłowościach.

Postępowanie przeciwko spółce ruszyło we wrześniu 2021 roku. Jak czytamy w komunikacie, skargi na platformę Vinted.pl należącą do litewskiej spółki VINTED UAB wpływały do UOKiK oraz Europejskiego Centrum Konsumenckiego.

- W przeprowadzonym postępowaniu ustaliliśmy, że Vinted poprzez brak przejrzystych informacji godził w zbiorowe interesy konsumentów i mógł przyczyniać się do tego, że ponosili oni straty finansowe. Wątpliwości co do praktyk Vinted występują nie tylko na rynku polskim. Działania spółki są obecnie przedmiotem analiz CPC (Consumer Protection Cooperation Network) - sieci współpracy organów państw europejskich, w czym również jako Urząd uczestniczymy - przekazuje w oficjalnym komunikacie Tomasz Chróstny, Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Zobacz również: Tak działają oszuści na Vinted. Ludzie tracą tysiące złotych

UOKiK o działaniach Vinted: "To niedopuszczalne"

UOKiK wskazuje, że serwis Vinted nie podawał informacji o tym, że dostęp do zarobionych pieniędzy może się wiązać z koniecznością spełnienia dodatkowych warunków dotyczących weryfikacji tożsamości.

W praktyce wyglądało to tak: jeśli konsument na żądanie dostawcy usług płatniczych (spółki ADYEN) nie przedstawił dowodu osobistego, paszportu, wyciągu z banku czy prawa jazdy, to spółka mogła zablokować pieniądze ze sprzedaży. Serwis nie informował w odpowiedni sposób, że wypłata środków może się wiązać z potwierdzeniem tożsamości.

Jak podaje UOKiK, konsument nie dowiadywał się o tym ani z regulaminu platformy, ani na etapie zakładania e-portfela, w którym gromadzone są środki z transakcji przeprowadzonych na Vinted.pl.

- Niedopuszczalne jest, że konsumenci w momencie gdy decydowali się na sprzedaż na platformie Vinted.pl i zakładali e-portfel nie mieli jasnej, pełnej i rzetelnej informacji na temat konieczności i szczegółów weryfikacji tożsamości. Gdyby wiedzieli, że odmowa udostępnienia żądanych dokumentów, zawierających wiele szczegółowych i wrażliwych informacji, spowoduje utratę zarobionych pieniędzy, to mogliby poszukać innej możliwości sprzedaży ubrań - poinformował Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

W kwietniu 2022 roku spółka zaniechała stosowania kwestionowanej praktyki, co było kluczowe dla obniżenia kary. Obecnie o obowiązkach związanych z weryfikacją tożsamości Vinted informuje konsumentów w regulaminie przy rejestracji w serwisie, a także na etapie zakładania e-portfela. 

Zobacz również: Agencja Mienia Wojskowego wyprzedaje nieruchomości. Co można kupić i w jakiej cenie?

Vinted zapłaci miliony złotych kary

Urząd zwraca uwagę, że w przypadku osób kupujących problemem jest brak informacji o sposobie zakupu bez ponoszenia opłaty za "Ochronę Kupującego". Polega ona na zwrocie pieniędzy, jeśli zakupiony przedmiot nie zostanie wysłany lub dotrze uszkodzony i na zapewnieniu bezpiecznej płatności. Chociaż spółka dopuszcza transakcje bez "Ochrony Kupującego", to nigdzie nie jest opisane, jak skorzystać z takiego trybu.

Kupujący musi się domyślić, aby kliknąć w przycisk "Zapytaj o przedmiot" i w trakcie rozmowy ze sprzedającym uzgodnić sposób przekazania kupionych rzeczy i zapłaty za nie. Natomiast kliknięcie w przycisk "Kup teraz" automatycznie wiąże się z naliczeniem opłaty za "Ochronę Kupującego", która wynosi 2,9 zł plus 5 proc. ceny.

- Wskutek nieinformowania konsumentów o tym, jak przeprowadzić transakcję bez zapłaty za "Ochronę Kupującego", wiele osób może być zmuszonych uiścić tę opłatę, chociaż usługa nie jest im potrzebna, bo np. sprawdzili już wcześniej danego sprzedawcę i mają z nim dobre doświadczenia - zwraca uwagę Tomasz Chróstny.

Łączne kary finansowe nałożone na właścicieli serwis Vinted wynoszą ponad 5,3 mln zł. Oprócz tego, spółka musi poinformować konsumentów o wydanej decyzji i zakwestionowanych praktykach w serwisie Vinted.pl i na Facebooku.

Vinted przenosi się na nową platformę

10 maja serwis Vinted poinformował swoich użytkowników, że 16 maja przenosi się na nową, międzynarodową platformę.

- Po tej dacie będziemy stopniowo zapraszać użytkowników do przeniesienia konta na nową wersję Vinted. Poczekaj na swoje zaproszenie, zanim przeniesiesz konto. Możliwości działania na starym Vinted zostaną ograniczone. Od 16 maja nie będzie można kupować i sprzedawać przedmiotów, wykupować Podbić i Sugerowanych Ofert, dodawać przedmiotów do ulubionych, obserwować innych użytkowników, rozpoczynać rozmów ani dodawać i wystawiać ogłoszeń na starej platformie Vinted. Przed przeniesieniem konta musisz wypłacić wszystkie środki znajdujące się w Twoim portfelu Vinted na konto bankowe - informuje serwis Vinted w mailu wysłanym do użytkowników.

W komunikacie pojawia się również informacja o dokończeniu "wszystkich trwających zamówień przed zamknięciem starej platformy".

- Starą platformę Vinted zamkniemy 20 czerwca. Po jej zamknięciu nie będzie już można przenieść konta. Wciąż jednak będziesz mieć możliwość wypłacenia środków znajdujących się w Twoim Portfelu Vinted na konto bankowe. Wraz z Twoim kontem na nową platformę przeniesiemy niektóre zapisane na nim informacje. Jeśli jednak w przeszłości na Twoim koncie była przeprowadzana procedura weryfikacji tożsamości (procedura KYC) dla naszego dostawcy usług płatniczych, te dane nie zostaną przeniesione, dlatego możemy poprosić Cię o potwierdzenie tożsamości jeszcze raz - czytamy w komunikacie. 

Vinted zabiera głos. "Będziemy się odwoływać od decyzji UOKiK"

Po publikacji naszego artykułu skontaktowała się z nami rzeczniczka serwisu Vinted. W przesłanym oświadczeniu podkreśla, że "celem Vinted jest zapewnienie łatwej w obsłudze, bezpiecznej i przejrzystej platformy, której użytkownicy mogą kupować i sprzedawać między sobą odzież i rzeczy z drugiej ręki".

- Ciężko pracujemy, aby stale ulepszać platformę i zapewnić naszym członkom pozytywne doświadczenia. W trakcie postępowania UOKIK w pełni współpracowaliśmy z Urzędem, aby znaleźć rozwiązania, które rozwieją obawy i dlatego też jesteśmy rozczarowani podjętą decyzją, od której będziemy się odwoływali - poinformowała Magdalena Szlaz.

-  Jeśli chodzi o kontrole KYC: choć nie podzielamy opinii, że nasze podejście do KYC nie było wystarczająco przejrzyste, zwiększyliśmy ilość informacji, które udostępniamy członkom naszej platformy na temat potencjalnych kontroli, aby pomóc im zrozumieć, dlaczego są one przeprowadzane. Cieszymy się, że nasze wysiłki zostały zauważone przez Urząd - dodaje rzeczniczka Vinted.

Przedstawicielka Vinted zwraca uwagę, że "kupowanie i sprzedawanie na Vinted nie jest uwarunkowane weryfikacją tożsamości".

- Jednocześnie procedura weryfikacji (KYC) przeprowadzana przez naszego dostawcę usług płatniczych (PSP) jest istotnym elementem, narzuconym przez regulacje prawne, aby móc zapewnić bezpieczeństwo transakcji handlowych na platformach cyfrowych, takich jak nasza, na przykład poprzez zmniejszenie ryzyka nieuczciwych działań. Tego rodzaju weryfikacje są przeprowadzane przez naszych dostawców usług płatniczych (PSP) tylko w określonych przypadkach, na przykład po osiągnięciu określonego progu przychodów ze sprzedaży przez danego sprzedającego  - dodaje Magdalena Szlaz.

Rzeczniczka prasowa Vinted w swoim oświadczeniu odnosi się również do kwestii transakcji i przyznaje, że serwis nie podziela opinii wydanej przez UOKiK.

- W kwestii przejrzystości Transakcji Bezpośrednich (czyli tych, w których członkowie handlują między sobą poza platformą Vinted) nie podzielamy opinii Urzędu. Nie rekomendujemy ich ze względu na to, że mogą być mniej bezpieczne (taka transakcja może wymagać konieczności udostępnienia szczegółów płatności innym użytkownikom). Nasza polityka ochrony kupujących dla członków platformy dokonujących transakcji na Vinted ma na celu zapewnienie dodatkowej ochrony, w tym bezpiecznych płatności, możliwości zwrotów i usług wsparcia dla członków platformy - podsumowuje Magdalena Szlaz.  

***

Zobacz również: 

Koniec nieograniczonych drinków na all inclusive. Kurorty zaostrzają przepisy

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Vinted | UOKiK | prezes UOKiK

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy