Reklama

Reklama

Wielki Kolega Jan Paweł II

Halina Kwiatkowska, wieloletnia aktorka Starego Teatru i wykładowczyni Akademii Teatralnej w Krakowie przedstawi monodram na podstawie swojej książki o Wielkim Koledze Janie Pawle II - Karolu Wojtyle, 'z którym los zetknął ją w "Ślubach panieńskich" Aleksandra Fredry, wystawianych w wadowickim Gimnazjum'. U boku Karola Wojtyły zagrała wówczas Anielę.

Tematem spektaklu są wspomnienia i anegdoty o wielkim Polaku - od czasów Wadowic aż do Watykanu, a wszystko to przeplatane jest poezją z tajnego Teatru Rapsodycznego. Aktorce podczas spektaklu towarzyszy na wiolonczeli Renata Cebulska.

Spektakl: 16 października 2011, godz. 19:00 (Sala Modrzejewskiej, ul. Jagiellońska 1)

Halina Kwiatkowska o Wielkim Koledze:

Lata gimnazjalne: - Uratował naszą "Balladynę". Najpierw był Kirkorem, a potem dolepił sobie czarną brodę i - nie zmieniając żadnego wiersza - doskonale zagrał Kostyryna. Pamiętam jego rozpaczliwy szept, gdy szukał za kulisami korony Grabca.

Reklama

Aktorstwo i powołanie: - Uważam, że granie w Teatrze Rapsodycznym przydało się Papieżowi w pełnieniu jego wielkiej godności. Teatralna praktyka wyrobiła u niego siłę głosu i wspaniałą dykcję; dała łatwość nawiązywania kontaktu z ludźmi.

Prasa o spektaklu

Tamten czas stanął przed nami, (...) za sprawą znakomitej aktorki, Haliny Kwiatkowskiej, wieloletniej koleżanki Karola Wojtyły, która przygotowała monodram "Wielki Kolega". Artystka wykorzystała w nim swoje wspomnienia o Karolu Wojtyle zawarte wcześniej w książce jej autorstwa pod tym samym tytułem. (...) Halina Kwiatkowska zbudowała swój monodram w prosty, przejrzysty sposób. Główny tok narracyjny to wspomnienia obejmujące ponad 70 lat znajomości artystki z Karolem Wojtyłą - Janem Pawłem II. Znajomości, która rozpoczęła się w wadowickim gimnazjum, kiedy to oboje zafascynowani teatrem grali na małej amatorskiej scenie wielkie postaci dramatu antycznego i romantycznego - ona tytułową Antygonę, On - Hajmona. (...)

Karol Wojtyła oczarował swoim znakomitym aktorstwem samego Juliusza Osterwę. Kapłaństwo nie było jednak zakopaniem talentów aktorskich. Te teatralne doświadczenia ogromnie przydały się Karolowi Wojtyle jako Papieżowi. - 16 październiku 1978 roku zadzwonił do mnie Tadeusz Łomnicki, gratulując mi, że mój kolega został Papieżem - wspomina aktorka. - Oni, w KC, zawsze pierwsi wszystko wiedzieli. (...)

Ten piękny, głęboki, przejmujący zarówno w treści, jak i w wykonaniu monodram aktorka inkrustuje (dosłownie) najpiękniejszą polską poezją, tymi utworami, które grane były w Teatrze Rapsodycznym. Ach, jakże doskonale powiedziany jest tu fragment "Króla Ducha" Słowackiego, a fragmenty "Pana Tadeusza", a "Fortepian Chopina"... Jakiż to musiał być teatr ogromny, ten rapsodyczny teatr...

(Temida Stankiewicz-Podhorecka, "Teatr piórem Temidy", Nasz Dziennik)

Styl.pl/materiały prasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy