Reklama

Reklama

Bóstwo Majów na Czerwonej Planecie

Na zdjęciach powierzchni Marsa wykonanych przez sondy dostrzeżono już wiele tajemniczych obiektów. Nowo odkryta forma nawiązywać ma do religijnej i artystycznej tradycji Majów.

Najsłynniejszą z zagadkowych form sfotografowanych na Czerwonej Planecie jest tak zwana "Twarz Marsjanina". W 1976 r. uwieczniła ją kamera sondy Viking 1. W maju 2009 r. kamera sondy Spirit sfotografowała obiekt przypominający ludzką czaszkę lub rzeźbę głowy humanoidalnej istoty. Kolejną zagadkową formę ujawniono pod koniec listopada 2011 r. Ten ogromny ogromny obiekt ma łączyć domniemanych Marsjan z kulturą Majów.

Grupa badaczy twierdzi, że kilka zdjęć powierzchni Czerwonej Planety znajdujących się w archiwum NASA przedstawia strukturę podobną do papugi. Twierdzą oni, że jest to forma, której istnienia nie można wyjaśnić oddziaływaniem sił przyrody. Domniemana "papuga z Marsa" została zaklasyfikowana jako geoglif, duży projekt wykonany wprost w gruncie i tworzący rozmaite kształty i wzory. Najbardziej znanymi geoglifami są linie na pustyni Nazca w Peru.

Reklama

Charakterystyczną cechą ziemskich geoglifów jest to, że oglądane z poziomu gruntu wydają się być seriami linii. Dopiero gdy ogląda się je z powietrza, te linie ujawniają skomplikowane obrazy przedstawiające ptaki, małpy i inne zwierzęta. Geoglif z Marsa, a właściwie trzeba by go określić jako "marsoglif", różnić się ma od ziemskich rytów w glebie tym, że nie jest płaskim obrazem, ale trójwymiarowym. 

- Ta forma może być częściowo naturalna, ale nad uzyskaniem takiego kształtu trzeba było pracować - twierdzi James Miller z ośrodka w Howell w USA, planetolog o nieortodoksyjnych poglądach. - Nie da się obronić tezy, że akurat w tym miejscu zaszło tak wiele procesów geologicznych, że wytworzyły one akurat taką strukturę.

Millera, należącego do filarów Cydonia Institute - organizacji poszukującej anomalii na powierzchni Marsa, wspiera inny uczony - George S. Haas. Obaj nawołują do poważnego przeglądu materiału fotograficznego, wykonanego przez sondy marsjańskie. Według nich w archiwum NASA znajdzie się jeszcze wiele fotografii przedstawiających jakieś niezwykłe formy na powierzchni Czerwonej Planety.

- Marsjańska papuga usytuowana jest wzdłuż północno-zachodniej krawędzi basenu Argyre - wyjaśnia Haas. - Widać wyraźnie, że ta struktura nawiązuje do dawnej sztuki Mezoameryki. W kulturze Majów funkcjonował mit o bliźniaczych herosach, Słońcu i Księżycu, którzy wdali się w konfrontację z głównym bóstwem ptaków o imieniu Siedem Ar. Według tego mitu Słońce odniosło zwycięstwo nad Siedmioma Arami.

Haas twierdzi, że marsjański geoglif stanowi bezpośrednie odniesienie do mitologii Majów. I nie jest jedynym tego rodzaju obiektem, jaki na Marsie dostrzeżono! - Są tam jeszcze inne geoglify, w tym przypominające jelenia - zapewnia Haas. - Księga Popol Vuh, historia stworzenia spisana przez Majów podaje, że jelenie i ptaki były jednymi z pierwszych zwierząt, jakie zostały stworzone przez bogów. Wszystko, co możemy znaleźć na Marsie, ma więc bezpośredni związek z dawną kulturą Ameryki Środkowej.

To, że "marsjańska papuga" nie jest naturalną formacją, potwierdzać mają także ruiny budowli, które podobno widać tam, gdzie znajduje się skrzydło domniemanego ptaka. Jak twierdzą Miller z Haasem, to struktury sprawiające wrażenie fundamentów jakichś budowli. Twierdzenia obydwu badaczy sprowadzają się do wniosku, że Majowie i Marsjanie mieli ze sobą coś wspólnego. Nieuchronnie więc trzeba zadać pytanie, czy to Marsjanie stworzyli kulturę Majów, czy też Majowie polecieli na Czerwoną Planetę. Jak dotąd brak wyjaśnienia tej sprawy. Faktem jednak jest, że obiekt sfotografowany na powierzchni Marsa przypomina dzieła sztuki Majów.

Tadeusz Oszubski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy