Gorąca i słoneczna Dominikana
Turystów fascynuje karaibska przyroda, białe plaże, kolonialne zabytki, duch Kolumba i... gorące rytmy muzyki merengue.

Gorąca i słoneczna Dominikana
Turystów fascynuje karaibska przyroda, białe plaże, kolonialne zabytki, duch Kolumba i... gorące rytmy muzyki merengue.

Republika Dominikańska zajmuje wschodnią, większą część wyspy Haiti, nazwanej w 1492 r. Hispaniolą przez odkrywcę Krzysztofa Kolumba. Od północy oblewają ją wody Atlantyku, od południa Morza Karaibskiego. Dzisiejsze jej terytorium po podbiciu jego rdzennej ludności Indian Tainów stało się na przestrzeni wieków areną walk między Hiszpanami, Francuzami i piratami o władanie tą najstarszą w Nowym Świecie europejską kolonią.

Zabytkową zabudową może też pochwalić się Santiago de los Caballeros, drugie co do wielkości miasto leżące blisko północnego wybrzeża. Wzdłuż jego ulic ciągną się drewniane kolonialne domostwa. Najsłynniejszą budowlą z tych czasów jest Katedra św. Jakuba Apostoła. Swój rozkwit zawdzięcza bliskości doliny Yaque, gdzie w miejscowych fabryczkach uprawia się tytoń na skręcane ręcznie, znane na całym świecie cygara. Są tu także destylarnie doskonałego rumu.

Dla podróżników fascynującą wyprawą w przeszłość jest odkrywanie Centro Colonial umieszczonego na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. To dzielnica stołecznego, ponad 2-milionowego Santo Domingo leżącego na południowym wybrzeżu. Zachowały się tu najstarsze budowle z przełomu XV/XVI w. Są to gotycko renesansowa katedra Santa Maria la Menor, Fort Ozama, dwupiętrowa, gotycko-mauretańska rezydencja wybudowana przez Diego Kolumba (brata Krzysztofa) zwana Alcazar de Colon. A także była rezydencja gubernatora Palacio Nicolas de Ovando oraz Casas Reales, okazały pałac będący w przeszłości siedzibą królewskiego rządu. Z kolei we współczesnej części niezwykłą, monumentalną budowlą jest Latarnia Kolumba w kształcie leżącego krzyża. W przecięciu jego ramion znajduje się marmurowy sarkofag tego wielkiego odkrywcy123RF/PICSEL

Burzliwe dzieje wyspy nie kończą się wraz z proklamowaniem niepodległej Republiki Dominikańskiej w połowie XIX w. Wpadnie ona jeszcze potem w ręce okrutnego dyktatora Rafaela Trujilo, który rządził nią przez 31 lat, aż do 1961 r.123RF/PICSEL

W odległości 60 km leży miasto Puerto Plata rozbawione rytmami merengue. Zbudowano tu jeden z najstarszych fortów w celu obrony przed piratami – Fortaleza de San Filipe. Historia walk o niego jest pasjonująca jak książka przygodowa.123RF/PICSEL

Warto też dotrzeć do półwyspu Samana z Parkiem Narodowym Los Haitises. Stał się on punktem wypadowym morskich wypraw, podczas których między styczniem a marcem można obserwować wielorybie gody. Natomiast w lutym kraj żyje karnawałem. Najhuczniej obchodzi się go w centralnie położonym miasteczku La Vega, gdzie mieści się nawet jego muzeum, pełne niezwykłych strojów i masek. Źródło: Na żywo123RF/PICSEL

Dzisiejsza Dominikana ma 1500 km plaż. Kojarzy się z rajem urlopowym w resortach hotelowych z kasynami gry, programami rozrywkowymi, sportowymi i drinkami z palemkami w nadmorskich barach. Ale kraj ten warto poznać z ciekawszej strony.123RF/PICSEL