Reklama

Reklama

Madera - zachwycająca o każdej porze roku

Możesz tu podziwiać wulkaniczne skały wyrzeźbione przez wodę i wiatr, a także tropikalną przyrodę

Ta niezwykle atrakcyjna, mała wysepka obmywana ciepłymi wodami Atlantyku leży jedynie 500 km od brzegów Afryki w strefie klimatu podzwrotnikowego. O każdej porze roku urzeka bujną roślinnością przypominającą tropikalne puszcze. Latem temperatura rzadko przekracza tu 25ºC, a zimą tylko niekiedy spada poniżej 20ºC. 

To raj dla ludzi aktywnych oraz miłośników bajecznych krajobrazów. Prawie nie ma tu płaskich i równych miejsc. Wszędzie idzie się albo jedzie pod górę lub z góry. Wyspa stanowi bowiem część olbrzymiej formacji skalnej wystającej z wód Atlantyku. Jest najeżona bazaltowymi szczytami (np. Pico Ruivo). Zbocza gór pokrywają wiecznie zielone lasy wawrzynowe, które liczą wiele milionów lat. Wpisano je na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO.

Reklama

Turyści mogą spacerować ścieżkami biegnącymi wzdłuż sieci kamiennych irygacyjnych kanałów (tzw. lewad). Nawadniają one malownicze pola wodą deszczową spływającą z północy na żyzne południe. Chociaż wokół widać skaliste brzegi i naturalne, czarne plaże pochodzenia wulkanicznego, w niektórych miejscach można relaksować się na złocistych piaskach przywiezionych z... Sahary.  

Uroki tych miejsc odkryło już w ubiegłym wieku wiele znanych osobistości: pisarz Bernard Shaw, austriacka cesarzowa Sissi, aktorka Sarah Bernhardt, brytyjski premier Winston Churchill, a nawet marszałek Józef Piłsudski. Nasz słynny rodak kurował się tutaj przez trzy miesiące na przełomie lat 1930-31. Mieszkał w willi Quinta Bettencourt, o czym informuje tablica ufundowana przez Polonię. Jedno z rond w stolicy wyspy, Funchal, nazwano nawet jego imieniem. 


Wędrówkę zacznijmy od Funchal, gdzie mieści się dawna rezydencja Quinta das Cruzes należąca do portugalskiego kapitana Zarco, który przybył tu w XV w. Potem można dojść do fortecy São Tiago i piwnic św. Franciszka, gdzie dowiemy się wszystkiego o słynnym winie madera. Nad miastem górują fort Pico i XVI-wieczna katedra. Potem możemy ruszyć w stronę targowiska z kwiatami i owocami Lavradores. 

Kolejką linową dostaniemy się na górę Monte z jej wspaniałym ogrodem botanicznym, skąd zjedziemy do miasta podkutymi saniami czterokilometrową uliczną trasą. W zachodniej części wznosi się pionowa ściana klifu Cabo Girao. 

Warto zatrzymać się na chwilę w uroczym zabytkowym miasteczku Ribeira Brava. Wspaniałe wrażenia robią zwłaszcza tutejsze jaskinie oraz Centrum Wulkanologiczne w Sao Vincente. Zdecydujmy się na tę wyprawę do wnętrza Ziemi, aby zobaczyć zastygłe potoki lawy, wulkaniczne stalaktyty. Chętni mogą wykąpać się w skalnych jeziorkach tworzących podziemny labirynt. 

Jeśli chcemy zobaczyć baśniowe trójkątne chatki kryte słomą, zajrzyjmy do malowniczej miejscowości Santana. Natrafimy tu też na wioskę Porto da Cruz słynącą z produkcji rumu i plaże z Orlą Skałą. Niedaleko stąd do niezwykłych ostrych klifów, cypla Ponta de Sao Lourenco i dawnej stolicy Machico. To właściwie najpiękniejszy skrawek wyspy uznany za park narodowy.

Zobacz także:

Na Żywo
Dowiedz się więcej na temat: Madera

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy