Reklama

Reklama

Malbork. Podróż w czasie

Ten największy ceglany zamek w Europie to potężna twierdza. Do tej pory robi duże wrażenie. Co jeszcze może zaskoczyć nas w Malborku?

Szacuje się, że malborski zamek jest zbudowany z 12-15 milionów cegieł. To ogromna budowla, na której zwiedzanie warto przeznaczyć cały dzień. A jest co oglądać. Jego twórcami byli Krzyżacy. Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, bo tak brzmi jego nazwa, powstał w czasie wyprawy krzyżowej do Ziemi Świętej pod koniec XII w. 

To tutaj w 1309 r. wielki mistrz, Siegfried von Feuchtwangen, przeniósł swoją siedzibę. Malbork stał się wówczas stolicą jednego z najpotężniejszych państw na południowym wybrzeżu Bałtyku. Przez niemal pół wieku rozbudowywano twierdzę, którą dziś można zwiedzać jako Zamek Wysoki. Była to forteca nie do zdobycia - otoczona głębokimi fosami i kilkoma pierścieniami murów obronnych. 

Reklama

Także położenie miała strategiczne - na brzegu Nogatu, na skrzyżowaniu traktów handlowych. Wewnątrz muru znajdują się budynki użytkowe i świątynie, m. in. kościół Najświętszej Marii Panny i położona pod nim kaplica św. Anny - miejsce pochówku wielkich mistrzów. Zamek Średni, oprócz pomieszczeń mieszkalnych, mieści największą salę na zamku, czyli Wielki Refektarz i Pałac Wielkich Mistrzów. Zamek Niski to niegdyś podzamcze. 

Były tam zbrojownie, spichlerze, stajnie i budynki gospodarcze. Gdy w Malborku są organizowane festyny rycerskie, turnieje, jarmarki, degustacje i zabawy dla rodzin, to właśnie tu jest najwięcej atrakcji. Dewiza Malborka: "Ex luto Marienburg", czyli "Z błota gród Marii", nawiązuje do milionów glinianych cegieł użytych do budowy.

Kunszt XIV-wiecznych budowniczych zadziwia do dziś. Warto zwiedzić zamek z przewodnikiem, który zwróci uwagę na jego ciekawostki. Jak choćby system ogrzewania podłogowego, dzięki któremu nawet w srogie zimy można było w komnatach utrzymywać temperaturę ok. 18°C. Posiłki do wielkiego refektarza, w którym bracia zakonni raczyli się dziczyzną, chlebem, owocami oraz piwem z malborskiego browaru - docierały z kuchni za pomocą systemu wind. 

Zwróć uwagę także na tzw. gdanisko, czyli zamkową toaletę. Gdy w 1410 r. Władysław Jagiełło po wygranej bitwie pod Grunwaldem dotarł pod Malbork, zastał zamknięte bramy i podniesione mosty zwodzone. Król przekupił więc jednego z Krzyżaków, aby dał znak, gdy w letnim refektarzu zasiądzie do posiłku cała krzyżacka elita. Przepiękna, gotycka sala ma tylko jeden filar, który utrzymuje sklepienie. 

Gdy w oknie pojawiła się czerwona czapka, wypalono z armaty. Ale kula chybiła o szerokość dłoni, przeleciała obok filaru i wbiła się w ścianę. Zostawiono ją tu na pamiątkę. Tego, czego nie udało się Jagielle, dokonał pół wieku później Kazimierz Jagiellończyk. Tyle że odkupił Malbork za 660 kg złota i na 300 kolejnych lat stał się rezydencją polskich królów. 

Zamek miał też epizod filmowy. To tutaj kręcono "Krzyżaków" Aleksandra Forda. Aktorzy, 10 tys. statystów i 500 koni sprawiło, że Malbork znów odzyskał świetność. Ożywa on też podczas jednego z największych festiwali średniowiecznych - Oblężenia Malborka, który w tym roku odbędzie się 19-21 lipca.

Zobacz także: 


Na Żywo
Dowiedz się więcej na temat: Malbork

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy