W świętych murach ze styropianu
Ceglane mury, kamienne portale, marmurowe posadzki – tak zwykle wyobrażamy sobie budynki sakralne. Jednak, jak się okazuje, świątynie można budować również ze styropianu. I to z całkiem niezłym skutkiem.

Zacznijmy od kategorii "najdłużej". Katedrę w Ulm budowano 513 lat. Paryską Notre Dame - 180 lat. Stanowiącą atrakcję Barcelony Sagradę Familię - 139 lat (do chwili obecnej, bo inwestycji wciąż nie ukończono). Polską Świątynię Opatrzności Bożej - 225 lat. Tak, jeśli chodzi o długość budowy świątynie zdecydowanie są rekordzistkami.
Jednak, jak się okazuje, budynki sakralne potrafią pobić rekord i w przeciwnej kategorii. Zbudowaną niedawno cerkiew w Chersoniu na południu Ukrainy wzniesiono w... kilka godzin.
Wszystko dzięki zastosowanej przy realizacji inwestycji technologii. Budynek stworzono bowiem nie z tradycyjnych materiałów, ale ze specjalnego styropianu, który następnie wzmocniono cementem.
W serwisie You Tube można obejrzeć krótką relację z prac, które przypominają nieco... dziecięcą zabawę klockami. Na placu budowy nie ma bowiem żadnych dźwigów, koparek i spychaczy, nie ma rozkopanej ziemi i tumanów kurzu, nie ma nawet zbyt wielu narzędzi. Widzimy tylko kilkunastu mężczyzn, którzy niemal bez wysiłku podnoszą i przestawiają poszczególne części budynku.
To dopiero początek
Mimo ekspresowego tempa budowy i - zdawałoby się - prowizorycznej technologii, cerkiew prezentuje się imponująco. Jej bryła zachowuje tradycyjny, centralny plan, a całość wieńczy kopuła, posadowiona na niewysokim bębnie. Jak napisali na Facebooku reprezentanci parafii, okoliczni mieszkańcy byli zachwyceni widokiem świątyni, wyrastającej dosłownie w mgnieniu oka.
Zobacz również:
- Zamieszkanie: Mury, kamery i wiecha na szczęście. W jakich przestrzeniach czujemy się bezpiecznie?
- Zamieszkanie: Wąskie, długie, niedoświetlone. Bloki nam puchną od mieszkań-produktów
- I wtedy nadeszło nowe. Architektura w Polsce po 1989 roku. Po niektórych kultowych budynkach nie ma już śladu
- Bloki jak gwiazdy, jak bramy słońca. Jak za żelazną kurtyną budowano nowoczesność
Być może wśród podziwiających budowę, znaleźli się również fundatorzy przedsięwzięcia. Jak bowiem tłumaczyli przedstawiciele parafii, całość inwestycji udało się zrealizować z dobrowolnych datków wiernych i sympatyków pomysłu. "Cerkiew budowana jest wyłącznie z datków troskliwych ludzi, których okazało się być całkiem sporo. To umożliwiło zaskakująco szybką realizację projektu, bez przyciągania potężnych sponsorów" - tłumaczył serwisowi Religious Information Service of Ukraine, przedstawiciel parafii.
Inicjatorzy budowy podkreślają, że zastosowana przez nich technologia jest innowacyjna, a projekt pilotażowy. Jeśli ekspresowa świątynia okaże się trwała i funkcjonalna, być może w regionie powstaną kolejne tego rodzaju budowle.
Innowacja czy kontynuacja?
Entuzjazmowi budowniczych trudno się dziwić - wszak wzniesienie świątyni w kilka godzin to nie lada wyczyn. Gdyby jednak na ich inwestycję spojrzeć w szerszym kontekście, w historii architektury znajdziemy kilka podobnych rozwiązań i projektów.
Po pierwsze, technologia. Być może ukraińscy budowniczowie przy wznoszeniu cerkwi zastosowali pewne nowe rozwiązania, jednak ogólnie, samo budowanie ze styropianu przełomem nie jest. Technologia wznoszenia domów z tzw. pustaków styropianowych w Europie jest stosowana od lat 60. Eksperci jako podstawowe atuty tego budulca wskazują: niską cenę, szybkość i łatwość montażu oraz energooszczędność. Trwałość ścian wzniesionych z tego rodzaju materiałów oceniania jest na 60 do 100 lat.

Po drugie: tempo. O ile w kategorii "najszybciej zbudowanych świątyń" cerkiew w Chersoniu zapewne zajmuje pozycję lidera, o tyle wśród budynków w ogóle, ma kilku mocnych rywali. Za ekspresowe uznaje się budowle tworzone z kontenerów transportowych, które wznieść można w 24 godziny. Jeszcze szybciej montuje się domki z prefabrykatów estońskiej pracowni architektonicznej należącej do braci Andreasa i Jaaka Tiików. Ich ÖÖD house stawiane są w osiem godzin, a prefabrykaty można zamówić przez internet (co zresztą wiele osób robiło w czasie pandemii, tworząc z nich np. domowe biura we własnym ogrodzie).
W podobnym czasie można zmontować też uroczy, zaprojektowany przez włoskiego architekta Renato Vidala domek o nazwie M.A.Di, który kształtem przypomina nieco kultowe domki Brda. A to tylko kilka przykładów z długiej listy ekspresowych rozwiązań architektonicznych.
Z jednej strony dołączenie budowli sakralnych do katalogu "architektury instant" może dziwić. Z drugiej, daje się dość prosto wytłumaczyć. Jak widać, pędowi współczesnego świata nie są w stanie się oprzeć nawet miejsca, dedykowane wiecznym sprawom.
Zobacz również:Tak zamek w Stobnicy wygląda dziś. Czy pójdzie do rozbiórki?Dramat Lankijczyków. Morze wyrzuca na brzeg martwe żółwie i delfiny
Wegańskie jajko na twardo już w sprzedażyObejrzyj również: