Reklama

Reklama

SHOW - magazyn o gwiazdach

20. rocznica śmierci księżnej

Wciąż nie do końca wiadomo, czy księżna umarła w wyniku nieszczęśliwego wypadku, czy był to spisek służb specjalnych dwóch, a może trzech krajów. Diana wiedziała, że umrze...

Diana (†36) i jej partner Dodi Al-Fayed (†42) 30 sierpnia 1997 roku przylecieli do Paryża z Sardynii. Diana zrezygnowała z należnej jej ochrony - tym zajęli się pracownicy Dodiego. Tego dnia para miała odwiedzić też Villę Windsor - dom, w którym mieszkał po abdykacji były król Edward VIII wraz z małżonką. Diana ponoć rozglądała się tam za idealnym "pokojem dla dziecka".

To nieprawda, bo większość ostatnich godzin swego życia księżna spędziła w Ritzu, skąd miała udać się około 21.30 do restauracji. Hotel był oblężony przez paparazzi, więc para zrezygnowała z wyjścia. Jednak blisko północy zmieniła zdanie i ruszyła do apartamentu Dodiego niedaleko Pól Elizejskich.

Reklama

Seria niefortunnych zdarzeń

31 sierpnia 1997 roku o godz. 0:24 rozpędzony mercedes uderzył w 13. filar paryskiego tunelu Alma. Dlaczego kierowca Henri Paul (†41), wiceszef ochrony w Ritzu, wybrał okrężną drogę i jechał ponad setkę? Żeby zmylić podążających za samochodem paparazzi, wściekłych, że księżna i Dodi wymknęli się z hotelu tylnym wyjściem? Paul i Al-Fayed zginęli na miejscu. Ranni zostali Diana i ochroniarz Dodiego, Trevor Rees-Jones (49), który jako jedyny przeżył wypadek.

Księżna była przytomna i do ośmiu otaczających ją fotografów szeptała "O mój Boże" i "Zostawcie mnie w spokoju". Przejeżdżający przypadkowo tunelem lekarz udzielił jej pierwszej pomocy i wezwał karetkę. Diana zmarła o godz. 4 nad ranem w szpitalu Pitié-Salpêtrière, znajdującym się ponad 5 kilometrów od miejsca wypadku. Karetka z księżną dotarła tam po 80 minutach.

Sekcja zwłok wykazała krwotok wewnętrzny i przerwanie lewej żyły płucnej jako przyczyny śmierci.

Dlaczego wybrano szpital na drugim końcu miasta i Diana trafiła tam dopiero po drugiej w nocy? Dlaczego oskarżono Henriego Paula, że był "pijany jak świnia", choć na filmach z hotelu nie zatacza się, a ochroniarz Dodiego z pewnością czuwał nad tym, by kierowca był trzeźwy? Dlaczego już o godz. 5 rano tunel był czynny, a ślady po wypadku starannie sprzątnięte? Nieścisłości jest więcej.

Nigdy nie zbadano powiązań Henriego Paula z angielskimi, francuskimi oraz izraelskimi służbami specjalnymi. A jego autopsja jest pełna błędów. Policja nie odnalazła kierowcy białego fiata, który miał zepchnąć z drogi mercedesa i przyczynić się do tragedii. Francuskim śledczym to się nie udało, ale ojcu Dodiego, Mohamedowi (88), już tak. Kierowcą okazał się francuski fotoreporter James Andanson, dobry znajomy ówczesnego francuskiego premiera Lionela Jospina i współpracownik MI6 (brytyjskiego wywiadu wojskowego). Człowiek ten w 2000 roku popełnił samobójstwo. To kolejny "przypadek".

Teorie spiskowe mówią, że matka wnuków Elżbiety II musiała zginąć. Wielu nie podobała się jej działalność charytatywna. "Wszyscy pamiętamy, że Diana osobiście zaangażowała się w akcję zakazu stosowania, magazynowania i handlu minami przeciwpiechotnymi i nagłaśniała tę sprawę. Wiemy także, iż Brytyjczycy są zaangażowani w handel bronią, zwłaszcza minami, i że mają duży interes w tym, by nie wyszło to na jaw", wyznał w "Daily Mirror" londyński prawnik Michael Mansfield, dodając, że była żona następcy brytyjskiego tronu prowadziła tajny dziennik z zapiskami na ten temat, i że wie to od wiarygodnego świadka.

Śmierć na zlecenie

Brytyjski dwór królewski miał problemy z zaakceptowaniem jej związków po rozwodzie z Karolem. Dwaj ostatni kochankowie księżnej byli wyznawcami islamu. Diana przeczuwała, że coś jej się stanie. Sama o tym napisała w październiku 1996 roku w liście do kamerdynera i swojego powiernika Paula Burrella. "Czuję, że to dla mnie bardzo niebezpieczny okres. Czeka mnie »wypadek« na skutek awarii hamulców i poważny uraz głowy", napisała księżna. Kto przekazał jej tę wiedzę?

Na trzy tygodnie przed wypadkiem odezwał się do niej astrolog Russell Grant. "Przewidziałem jej śmierć na trzy tygodnie przed roztrzaskaniem się samochodu, którym jechała. Mówiłem, że jej romans z Dodim Al-Fayedem od początku skazany był na niepowodzenie i ostrzegałem, żeby w ten dzień nigdzie z nim nie wyruszała", ujawnił Grant w wywiadzie dla "Radio Times". Wielu osobom nie był w smak jej wcześniejszy sekretny związek z pakistańskim lekarzem Hasnatem Khanem (59), który miał być miłością jej życia. Diana rozważała ślub z Khanem, a nawet przejście na islam.

Z drugiej strony mówiła Burrellowi, że nie chce żadnego ślubu. Ale... dwa miesiące przed wypadkiem doktor zerwał z nią, bo Diana zdradziła go z Al-Fayedem. Zaś o tym, gdzie kryją się zakochani, informował prasę ojciec Dodiego. To dzięki niemu widać na zdjęciach całującą się z jego synem księżną. Na innych - zaokrąglony brzuszek. Jak twierdzi ojciec, Dodi miał się jej oświadczyć. Czy była żona księcia Karola była wtedy w ciąży, a jeśli tak, to z kim: z Khanem czy z Dodim?

Co prawda śledztwo obaliło ten wątek, ale reżyser sztuki teatralnej o Dianie twierdzi, że lekarze operujący księżną zostali przekupieni przez dwór. "Prawda o »muzułmańskim następcy tronu« była zbyt niewygodna, więc chirurgom nakazano milczenie. Mohamed Al-Fayed wierzy, że jego syna i Dianę zabił brytyjski wywiad MI6 na zlecenie księcia Filipa. Książę powiedział jednak, że to bzdura, ponieważ wspierał Dianę, wiedząc, jak to jest wejść do rodziny królewskiej. Odnosił się do niej ciepło - przynajmniej na początku jej małżeństwa. Niemniej jej romanse wywołały w księciu, dbającemu całe życie o zachowanie pozorów, głęboki niesmak.

Katarzyna Jaraczewska

SHOW 16/2017

Show

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje