Reklama

Reklama

Jak świętować, żeby potem nie żałować

Boże Narodzenie to twardy orzech do zgryzienia dla naszych żołądków! Jednak okazuje się, że wcale nie musi tak być.

Te wyjątkowe dni w roku wielu Polaków spędza głównie za suto nakrytym stołem, racząc się nie tylko wysokokalorycznymi i ciężkostrawnymi daniami, ale także nie oszczędzając się w piciu alkoholu.

Nic więc dziwnego, że żołądki nie wytrzymują. Wystarczy jednak nieznacznie zmienić swoje kulinarne upodobania i zastosować kilka sztuczek, by nie musieć martwić się objawami niestrawności ani nadwagą.

Odstaw patelnię!

Nie wyobrażasz sobie Wigilii bez ryby? To zrozumiałe, ale zamiast ją smażyć, lepiej zrobisz, gdy wrzucisz ją na grilla, upieczesz w folii lub ugotujesz na parze. Dzięki temu ryba nie straci wartości odżywczych, a ty nie obciążysz własnego żołądka.

Reklama

- Jeżeli jesteś z wizytą i do wyboru masz tylko smażoną rybę, dyskretnie usuń panierkę i zjedz samo mięso. Najlepiej z warzywami! Sięgnij po "miotełki" Aby zapobiec wzdęciom, zgadze i nudnościom, pij kompot z su
szu i sok z buraków lub kiszonej kapusty. 

- Spróbuj też urozmaicić świąteczne menu o kilka suszonych fig lub moreli, ponieważ doskonale wspomagają "wymiatanie" złogów zalegających w jelitach.

- A jeśli mimo wszystko twój przewód pokarmowy się zbuntuje, zrób sobie napar z mięty pieprzowej lub morwy białej - pierwsze z ziół pobudza wydzielanie soku żołądkowego i żółci, drugie przyczynia się do utrzymania prawidłowego poziomu cukru i cholesterolu we krwi. 

- Pomoże ci też mikstura z kminku i miodu (2 łyżeczki kminku wymieszaj z 4 łyżkami miodu).

- Na dyskomfort w nadbrzuszu, zgagę dobrze jest także wypić szklankę wody z płaską łyżeczką sody oczyszczonej.

Przyprawiaj, przyprawiaj!

W przedświątecznym ferworze nie zapomnij dodawać do potraw ziół wspomagających trawienie: imbiru, gałki muszkatołowej, ziela angielskiego, rozmarynu, majeranku, lubczyku, tymianku, kopru, wspomnianej już mięty, szałwii, cząbru, jałowca, kminku i cynamonu. Zrób sobie majonez Wiele pań domu wprost nie wyobraża sobie świąt bez majonezu, bo wielu potrawom nadaje on wyjątkowy smak. Niestety, z reguły jest on bardzo kaloryczny i często pełen konserwantów. Warto zatem go zastąpić majonezem wegańskim.

- Aby go przygotować, zmiksuj szklankę mleka sojowego, dodaj półtorej łyżki octu jabłkowego, szczyptę kurkumy i dwie łyżeczki musztardy. Na koniec, wciąż miksując, bardzo powoli dodawaj pół szklanki oleju rzepakowego. Miksuj całość jeszcze przez ok. 2-3 minuty. 

- Dobrym rozwiązaniem jest również zastąpienie tradycyjnego majonezu jogurtem naturalnym, np. z dodatkiem czosnku i ziół.

Zarządzaj kaloriami

- Nikomu nie trzeba mówić, że otyłość jest plagą naszych czasów i wywołuje wiele groźnych chorób. A niestety w święta bardzo łatwo o dodatkowe, niechciane kilogramy. Bo chociaż dania, które w te dni pojawiają się na stole, są niezwykle pyszne, to również bardzo kaloryczne. Statystycznie Polak w czasie wieczerzy wigilijnej zjada około 2500 kcal!

- Dlatego to takie ważne, by ograniczać kaloryczność potraw, np. zastępując "cięższy" składnik "lżejszym". Porcja śledzia w oleju dostarcza ok. 300 kcal, w śmietanie zaś - ok. 100 kcal. Jeden krokiet z kapustą i grzybami to ponad 300 kcal - więcej niż cztery pierogi z wody! Nie żałuj sobie.

- W okresie świąt pamiętaj, by wypijać dwa litry płynów dziennie (woda, zupa, napary ziołowe), a nim zasiądziesz do świątecznego stołu, wypij szklankę wody. Wypełnisz żołądek, zmniejszysz apetyt i poprawisz trawienie.

Anna Strąk

Zobacz również:

Twoje Imperium

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy