Reklama

Reklama

Perfumy niszowe: Zapachy, których się nie spodziewasz

Perfumy niszowe zyskują na popularności wśród wymagających klientów. Ich twórcy to prawdziwi artyści w swoim fachu, którzy za pomocą zapachu starają się przekazać odbiorcom intrygujące historie. Nierzadko wlewane do flakoników esencje mają niecodzienną, a wręcz kontrowersyjną woń. Co więc sprawia, że ludzie tak chętnie je kupują?

Perfumy niszowe wyróżniają się niezwykłymi kompozycjami zapachowymi. Nie każdy zdecyduje się na zakup takiego flakonika. Wśród najbardziej kontrowersyjnych przykładów można wymienić woń ludzkich wydzielin, gnojówki, domu pogrzebowego, koziej sierści, czy spalonej skóry. Skąd wziął się pomysł na tworzenie takich receptur?

Historia perfum

Nazwa perfum wywodzi się z łaciny, a jej znaczenie to "przez dym" ("per fumum"). Za wynalezieniem takiego określenia stoją prawdopodobnie starożytne cywilizacje, które za pomocą palonych bukietów ziół okadzały miejsca kultu. Niesiony przez dym aromat roślin utożsamili z pośrednikiem między bogami a ludźmi.  Co ciekawe, do XIX wieku sztuka tworzenia perfum była ściśle chroniona. Twórców uważano za magów lub alchemików, a proces wytwarzania zapachów za jedną z gałęzi czarnej magii.

Reklama

W 1928 roku w Paryżu swoją firmę otworzył P.F.P Guerlain, który rozpowszechnił produkcję perfum na skalę przemysłową. Klienci szanowali go za niecodzienne nastawienie do pracy i godny podziwu kunszt. Co prawda, chętnych na zakup zapachów miał niewielu, ale za to jako pierwszy dobierał je indywidualnie do charakteru i stylu życia poszczególnej osoby.

Prawdziwą rewolucją było wprowadzenie do produkcji syntezy chemicznej. Od tej pory twórców ograniczała jedynie wyobraźnia, a przemysł zapachów rozrósł się na większą skalę. Wyodrębniono także nową profesję - perfumiarza. Kreatorzy zapachów połączyli się z domami mody i od tamtej pory tworzą artystyczne kompozycje pod takimi markami jak Dior, czy Chanel.

Perfumy niszowe - renesans zapachów

Według twórców prawdziwie niszowe zapachy cechują się trzema wartościami, które stoją w sprzeczności ze spojrzeniem konsumenckim: ciągłością, spójnością i niepowtarzalnością. Dla koneserów te zapachy nigdy nie wyjdą z mody, ponieważ są tak niespotykane. Kreatorzy nut zapachowych mogą sobie pozwolić na stworzenie najbardziej zadziwiających zestawień, nie obawiając się o targety sprzedażowe. Wolą podarować klientowi kompletny produkt, w którym zamkną unikatowe historie oraz filozofię firmy.

Złotym wiekiem perfum niszowych są lata 20. XX wieku. Spełniały wówczas bardzo prostą funkcję - miały pomóc wyróżnić się z tłumu, przyciągać uwagę i sprawiać wrażenie nieosiągalnych dla mas. Dlatego pierwsze flakony produkowano wyłącznie dla gwiazd filmowych i ważnych person, aby podnieść ich społeczny status. Zapachy robiono na zamówienie u wyspecjalizowanych i wybitnych w swoim fachu perfumiarzy.

Dzisiaj ich rola nieco spowszedniała, ale ich nuty zapachowe wciąż zaskakują, a nawet budzą kontrowersje. W świecie zaplanowanych procesów przemysłowych i marketingowych, perfumy niszowe są idealnym produktem dla wymagającego konsumenta, który jest zmęczony sklepową nudą.

Koneserzy niszowego rynku zapachów śmiało stwierdzają, że wizyta w niszowej drogerii, to jak spacer po galerii sztuki. Każdy produkt stanowi bowiem osobne dzieło sztuki, w którym zawarte są emocje, doświadczenia i wspomnienia twórców. 

Na następnej stronie przeczytasz o zapachu domu pogrzebowego >>>

***Zobacz także***

Demeter Fragrance - Funeral Home

Firma Demeter słynie z wytwarzania bardzo specyficznych zapachów. W jej ofercie znajdziemy woń kociej sierści, spaceru w kosmosie, nowego samochodu, kleju, kominka oraz... domu pogrzebowego.

Wyraźnie czuć w nim nuty kwiatowe - lilii, goździków, mieczyka, chryzantemy i trawy. Dodatek mahoniu i zapachów orientu tworzą bardzo specyficzne połączenie, które przypomina wizytę w domu pogrzebowym.

Za ich produkcją stoi perfumiarz Christopher Gable. Początkowo perfumy miały nosić wdzięczną nazwę "Flower Show" ("Pokaz kwiatów"), ale twórca podczas ostatecznej prezentacji swojego dzieła uznał, że zapach kojarzy mu się z pogrzebem jego dziadka. Tak więc kontrowersyjna nazwa nasunęła się sama.

Seria Zoologist

Zoologist Perfumes jest kanadyjską marką należącą do Victora Wonga, który współpracuje z najbardziej docenianymi na świecie kreatorami zapachów. W procesie tworzenia fascynują się dzikimi zwierzętami - środowiskiem w jakich żyją, ich zachowaniem, wyglądem i oczywiście zapachami.

"Ich przebiegłość nas inspiruje, zwinność dowodzi naszych pierwotnych instynktów, a urok wyzwala w nas niezamierzony uśmiech. Niektóre są też pełne dziwactw. Zoologist Perfumes wychwytuje je i przeobraża w zapachy, które są niecodzienne, czasem nawet szokujące, ale piękne i pełne luzu."

New Panda

Według Zoologist ten zapach jest "spotkaniem z uroczą pandą" pośrodku egzotycznej dżungli. Natomiast większość klientów określa go jako woń dawno niesprzątanej wyściółki w zwierzęcej klatce. W tej kompozycji znajdziemy takie nuty zapachowe jak bambus, pieprz syczuański, piżmo, haitańska wetyweria, mech, czy kadzidło.

Tyrannosaurus Rex

Antonio Fardoni stworzył niezwykłą kompozycję zapachową, do której dodał między innymi jodłę, bergamotkę, liść laurowy i cywet. Dla mało wyrafinowanych nosów ta niezwykła mieszanina woni będzie przypominała raczej topiony plastik przesycony zapachem iglaków, żywicy i popiołu.

Niektórzy poczują w nich kadzidło, a nawet krew. Jedno jest pewne - ten zapach ewoluuje na skórze i zapewnia niezwykłe doznania.

Na następnej stronie dowiesz się, jaki jest najbardziej kontrowersyjny perfum świata >>>

***Zobacz także***

Etat Libre d’Orange - Secretions Magnifiques

Perfumy Secretions Magnifiques zostały uznane za jedne z najbardziej kontrowersyjnych na świecie. Twórca tej kompozycji - Antonie Lie inspirował się ludzkimi wydzielinami takimi jak krew, pot, czy ślina.

Osoby, które zetknęły się z tym zapachem opisują go jako metaliczny, mleczny, słony i mocno fizjologiczny. Co ciekawe, odbiorcy tych woni dzielą się na dwie grupy. Pierwszą uderzy mdły zapach, który jest nie do zniesienia, a drugą przyjemny mleczny aromat.

Sam kreator opisał swoje dzieło w następujący sposób:

"Podobnie jak krew, pot, czy ślina, ta budząca fizyczny niepokój kompozycja jest drogą na szczyt cielesnej rozkoszy - momentem bezceremonialnego triumfu pożądania nad rozumem."

Głównymi akordami zapachowymi jest jod, adrenalina, krew, mleko, słodka mirra oraz kokos.

Orto Parisi - Stercus

Alessandro Gualteri stworzył perfumy drzewno-kwiatowo-piżmowe, które ostatecznie przybierają woń... gnojówki. Już sama nazwa powinna dać nam wiele do myślenia. Stercus po łacinie to nic innego niż gnój.

Twórca wyjaśnia, że zainspirował się wychodkiem swojego dziadka i to właśnie jemu zadedykował ten zapach.

"Mój dziadek Vincenzo zwykł używać jednego i tego samego wiaderka do spełniania wszystkich swoich potrzeb, które w efekcie końcowym nawoziły dziką naturę ogrodu. Ogrodu spowitego aurą organicznej bezkresności" - czytamy w opisie.

Zapach jest duszny i powalający. Głównym elementem tej kompozycji jest woń przypominająca stare, wilgotne i spróchniałe drewno.

BeauFort London - Tonnerre

Perfumy BeauFort London są kreacją perkusisty zespołu The Prodigy - Leo Crabtree’a. Jego główną inspiracją są wiktoriańskie czasy i ciemna strona brytyjskiej historii. Ekskluzywne perfumy tworzone przez muzyka to prawdziwa gratka dla koneserów. Każdy z zapachów powstał na pewnym wzorze, którego podstawą jest proch strzelniczy. Najciekawszym z nich jest jednak perfum Tonnerre 1805.

Crabtree nawiązał nim do roku 1805, gdy Nelson wygrał bitwę pod Trafalgerem. Zapach ma więc odzwierciedlać chwile walki i emitować zapach unoszącego się dymu i prochu strzelniczego. Nuty zapachowe są podkreślone cytrusami i morską bryzą.

Odważylibyście się przetestować którykolwiek z proponowanych zapachów?

***Zobacz także***

Styl.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy