Reklama

Reklama

Światowy Dzień Orgazmu. Co się dzieje z ciałem podczas szczytowania?

21 grudnia dnia obchodzimy Światowy Dzień Orgazmu. Chociaż szczytowanie to kwestia trudna do zdefiniowania, to przyjrzyjmy się, jak wpływa na nasze zdrowie i jak wygląda z biologicznego punktu widzenia.

Szczyt rozkoszy

Niezależnie czy mówimy o orgazmie męskim, czy kobiecym jest on najsilniejszym momentem podniecenia seksualnego. Często jest zwany szczytowaniem. 

Osiągnięciu orgazmu towarzyszy uczucie przyjemności i rozkoszy, które wiąże się z zaspokojeniem seksualnym. Chociaż można go opisywać na wiele sposobów, to jest on kwestią indywidualną i jest przeżywany przez każdą osobę nieco inaczej.

Jak wygląda orgazm?

Standardowy stosunek seksualny trwa średnio 19 minut. Nie należy się jednak tym sugerować, bo jest to kwestia indywidualna, na którą wpływ ma, chociażby wzajemna znajomość ciał kochanków. Chociaż istnieje wiele sposobów osiągnięcia orgazmu, przynajmniej w przypadku kobiet, to przyjrzyjmy się samemu aktowi seksualnemu. William Masters i Virginia Eshelman Johnson w publikacji "Human Sexual Response" podzielili go na cztery etapy. 

Pierwszym z nich jest podniecenie. Kochankowie zaczynają mieć przyspieszony oddech, dochodzi do skurczów mięśni szkieletowych oraz twardnienia brodawek sutkowych. Serce zaczyna bić szybciej, a do tego wzrasta ciśnienie krwi. Ponadto następuje rozszerzenie naczyń krwionośnych. Niekiedy powoduje to pojawienie się na ciele różowych plam. Jest ono również odpowiedzialne za ciemnienie łechtaczki. 

U kobiet dochodzi do produkcji wydzieliny, która ma za zadanie nawilżać ściany pochwy i przy okazji redukować tarcie podczas stosunku. Do tego piersi zaczynają się nieznacznie powiększać. U mężczyzn natomiast etap ten charakteryzuje się wzwodem penisa. 

Kolejny etap został nazwany plateau. Jest to faza poprzedzająca orgazm i w tym czasie zwiększona stymulacja zwiększa przyjemność seksualną. Oddech nadal jest przyspieszony podobnie jak akcja serca.  U kobiet są widoczne zmiany, które nastąpiły w fazie podniecenia. Łechtaczka staje się wrażliwa i zmienia położenie i zaczyna się cofać, a gruczoły Bartholina nadal produkują wydzielinę. U mężczyzn dochodzi m.in. do kurczenia się zwieracza cewki moczowej. W tym czasie może dojść do wydzielenia płynu preejakulacyjnego. 

Orgazm to etap trzeci. W tym czasie dochodzi do niekontrolowanych skurczy, których zadaniem jest rozładowanie napięcia mięśni i uwolnienie krwi zgromadzonej w genitaliach. U mężczyzn orgazm wiąże się z wytryskiem nasienia, do którego dochodzi za pomocą rytmicznych skurczów. To te pierwsze są najsilniejsze i najintensywniejsze. Każdy kolejny skurcz wiąże się z mniejszą ilością nasienia i łagodniejszym odczuwaniem przyjemności. Kobiety natomiast doświadczają skurczów pochwy i macicy. Zdarza się również tak, że dochodzi do kobiecego wytrysku lub wielokrotnego orgazmu. Wiąże się to z tym, że po osiągnięciu punktu kulminacyjnego podniecenie nie spada, tylko zostaje na poziomie plateau. 

Ostatni etap to odprężenie. Mięśnie zaczynają się rozluźniać, a ciśnienie krwi zaczyna spadać. Zarówno genitalia, jak i brodawki sutkowe wracają do rozmiarów sprzed etapu podniecenia. U kobiet pochwa zaczyna się kurczyć, a łechtaczka wraca do pierwotnej pozycji i po kilku minutach osiąga normalny rozmiar. Mężczyźni podczas tej fazy wchodzą w okres refrakcyjny, w którym nie ma możliwości wystąpienia kolejnego wytrysku. 

Reklama

Jak orgazm wpływa na organizm?

Pierwsze skojarzenie z orgazmem to fala przyjemności, która rozlewa się po całym ciele i wprowadza je w błogi stan. Ta chwila przyjemności może się jednak wiązać z innymi odczuciami, które niekoniecznie są pożądane. 

Jak się okazuje, szczytowanie poprzez wzrost adrenaliny może wywołać ból głowy, a nawet płacz, który może wiązać się z nagromadzeniem emocji podczas stosunku. Oprócz tego dość często spotykanym zjawiskiem jest drżenie nóg oraz skurcze. Powodem jest przede wszystkim napięcie mięśni, które po orgazmie zaczynają się rozluźniać. 

Warto również podkreślić, że orgazm ma pozytywny wpływ na zdrowie. Szczytowanie bez wątpienia może zastąpić tabletkę przeciwbólową. Wiele kobiet decyduje się na seks podczas miesiączki, by złagodzić bóle menstruacyjne. Ponadto orgazm świetnie sobie radzi z migreną. 

To jednak nie tylko lekarstwo na dobre samopoczucie. Orgazm może ułatwiać zasypianie i wspierać akcję serca. Dodatkowo osiąganie orgazmu pozytywnie wpływa na mięśnie dna miednicy i idealnie rozładowuje stres i napięcie. Warto podkreślić, że seks to nie tylko przyjemność. Za jego pomocą można spalić nawet 100 kalorii.

La petite mort, czyli mała śmierć

W języku francuskim można znaleźć określenie "la petite mort", które dosłownie oznacza "mała śmierć". To właśnie w ten sposób często określane jest uczucie braku kontroli i zamroczenia podczas szczytowania. 

Orgazm to uczucie, które ciężko porównać z innym przeżyciem, a za każdym razem smakuje zupełnie inaczej. Te intensywne doświadczenie często jest porównywane do obezwładniającego błogostanu. 

Chociaż swego czasu orgazm, zwłaszcza kobiecy, był tematem tabu, to dziś uchodzi za istotną kwestię, o której warto rozmawiać. Kobiecy orgazm jest zdecydowanie bardziej złożony i przez to trudniej go wyjaśnić. Wszystko przez to, że na ciele kobiety znajduje się wiele stref erogennych, które mogą doprowadzić do stanu rozkoszy. 

Szacuje się, że kobiecy orgazm średnio trwa 26 sekund. Zdarzają się jednak przypadki, że kobiety szczytują przez niemal dwie minuty. Jak się okazuje, mężczyźni mogą tylko pozazdrościć paniom, bo ich rozkosz może trwać jedynie od trzech do dwunastu sekund.

Czytaj więcej:

Seks w czasie miesiączki - tak czy nie?

Czym jest orgazm pochwowy?

Czym jest kobiecy wytrysk?

Zobacz także:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje