Reklama

Reklama

Nie żałuj mydła

Osoby, które często myją ręce, zdecydowanie rzadziej zapadają na infekcje dróg oddechowych i przewodu pokarmowego.

Śmieszą cię instrukcje mycia rąk w toalecie? Wcale nie ma się z czego śmiać. Aż 80 proc. Polaków myje ręce byle jak, pozostawiając na nich chorobotwórcze mikroby, twierdzą eksperci akcji edukacyjnej Akademia Czystych Rąk Carex.

Jej celem jest wpojenie młodzieży szkolnej prawidłowych nawyków higienicznych. - Większość osób jedynie dotyka mydła i spłukuje je natychmiast wodą. Ignorujemy mycie przestrzeni między palcami oraz wewnętrznych powierzchni dłoni i nadgarstków. Permanentnie niedomywane są także powierzchnie pod zegarkiem i biżuterią - mówi dr Paweł Grzesiowski, kierownik Zakładu Profilaktyki Zakażeń i Zakażeń Szpitalnych w Narodowym Instytucie Leków w Warszawie.

Reklama

Wiele osób nie przestrzega elementarnych zasad higieny, tzn. mycia rąk zawsze po skorzystaniu z toalety, przed posiłkiem, po powrocie do domu z pracy czy zakupów. Co ryzykujemy? To zależy, z czym wcześniej miały kontakt nasze ręce. - Jeśli wyrzucaliśmy śmieci, na rękach mogą pojawić się grzyby pleśniowe i bakterie gnilne. Jeżeli dotykaliśmy surowego mięsa albo jajek - pałeczki okrężnicy czy salmonelli. Gdy podaliśmy dłoń choremu na grypę lub biegunkę, na naszych rękach mogą być liczne cząstki wirusów grypy albo rotawirusów - ostrzega dr Grzesiowski.

Mnóstwo bakterii znajduje się na bankomatach, terminalach płatniczych, telefonach publicznych, przyciskach w windzie, klamkach, a nawet włącznikach oświetlenia w miejscach publicznych. Dlatego trzeba wyrobić w sobie nawyk mycia rąk zawsze po powrocie do domu i przed posiłkiem w restauracji. - Jeśli tego nie robimy, liczba bakterii podwaja się co 20-30 minut - wyjaśnia dr Grzesiowski. Dlatego należy myć ręce kilka razy w ciągu dnia, nawet jeśli nie są szczególnie zabrudzone, bo skóra dłoni to dla nich wymarzone siedlisko.

Jak to zrobić? Wystarczą ciepła woda i mydło, najlepiej w płynie. Przez ok. 20 sekund dokładnie rozprowadzamy je na wewnętrznych i zewnętrznych powierzchniach dłoni, między palcami, pocieramy kciuki, opuszki palców i nadgarstki. Potem wycieramy ręce, najlepiej jednorazowym ręcznikiem. Muszą być suche, bo do wilgotnych błyskawicznie przywierają nowe bakterie. W sezonie grypy i przeziębień dobrze jest stosować żele lub chusteczki przeciwbakteryjne. Warto mieć taki produkt w torebce, bo umożliwia "umycie" rąk, gdy nie ma w pobliżu łazienki.

PANI 3/2012


Tekst pochodzi z magazynu

PANI

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy