Reklama

Reklama

Gdzie kupić dobre owoce i warzywa?

Z roku na rok rośnie świadomość Polaków dotycząca pochodzenia i wartości odżywczych spożywanych produktów. Powoli uczymy się czytać składy, wiemy, że szkodliwe dodatki, którymi faszerowana jest przetworzona żywność, szkodzą naszemu zdrowiu. Ograniczamy mięso, nie tylko ze względów etycznych, lecz także zdrowotnych, spożywamy coraz mniej wysokoprocentowego alkoholu na rzecz wina. Pod lupą coraz częściej znajdują się także warzywa i owoce.

Zjedz ziemniaczki, zostaw mięsko

Kuchnia polska obfituje w dania z dodatkiem warzyw i owoców. Nawet jeśli pomyślimy o tradycyjnym schabowym, zwykle ląduje on na talerzu w towarzystwie ziemniaków i kapusty. Dietetycy i zwolennicy zdrowego odżywiania dodadzą, że ziemniaki to wysoki indeks glikemiczny i węglowodany, a zasmażka z masła i mąki w połączeniu z kapustą zagryziona panierowanym, smażonym kotletem to zabójcza dla naszych żył i serca bomba. Nie zmienia to jednak faktu, że dodawane do niemal każdego tradycyjnego obiadu wszelkiej maści surówki czy ziemniaki, same w sobie są cennym źródłem witamin i minerałów, a dopiero w towarzystwie gęstych, zawiesistych sosów, dressingów i innych dodatków stają się kaloryczną bombą.  

Reklama

Warzywa mają jeszcze jedną niepodważalną zaletę - sycą na długo, regulują pracę jelit i zmniejszają ryzyko chorób cywilizacyjnych. Podobnie owoce, które świetnie zastępują słodkie przekąski, w postaci kompotu doskonale gaszą pragnienie, jako sorbety orzeźwiają w upalny dzień, są też zdrowszym składnikiem ciast i deserów. Jedne i drugie doskonale smakują, gdy są zerwane prosto z krzaka czy drzewa. 

Pomiędzy idyllą a rzeczywistością

Świeże, pachnące, dojrzałe na słońcu, doglądane przez uśmiechniętego, pielęgnującego je rolnika. Tak idyllicznie przedstawiany jest często w reklamach proces produkcji płodów rolnych. Prawda jest jednak zupełnie inna. Za masową produkcją warzyw i owoców kryją się ogromne plantacje, pestycydy wpływające negatywnie na środowisko naturalne, skandaliczne warunki i wyzysk pracowników oraz chemiczne dodatki pozwalające owocom i warzywom przetrwać tygodnie, a czasem nawet miesiące w magazynach, kontenerach i na sklepowych zapleczach. 

To między innymi środki ochrony roślin budzą niepokój konsumentów. Choć według badań większość warzyw i owoców dostępnych na sklepowych półkach spełnia określone prawem normy, jak alarmuje NIK - badania są prowadzone zbyt długo i potencjalnego skażenia nie da się wykryć, zanim płody rolne trafią na nasze stoły. Pozostałości pestycydów nie da się uniknąć, chyba, że zamiast zakupów w markecie zdecydujemy się zaopatrywać w warzywa i owoce u zaufanych dostawców. 

Sprawdź jak pozbyć się pestycydów z warzyw i owoców 

Lokalnie znaczy zdrowiej

Nie bez przyczyny od lat dietetycy namawiają na jedzenie lokalnej i sezonowej żywności. Strefa klimatyczna, w której żyjemy, bezpośrednio wpływa na przyswajanie określonych grup produktów i tak na przykład 90 proc. mieszkańców Europy posiada gen umożliwiający trawienie mleka, a bakterie jelitowe umożliwiające trawienie wodorostów, w które najczęściej zawija się sushi, występują u 5 na 13 Japończyków, nie wykryto ich natomiast we florze jelitowej Amerykanów.

Obecnie, gdy coraz głośniej i częściej mówi się o zmianach klimatycznych i wpływie transportu na środowisko naturalne, nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że żywność produkowana lokalnie to mniejszy ślad węglowy i skrócenie ścieżki na linii producent-konsument. Gdzie zatem kupić dobre  warzywa i owoce? W każdym mniejszym i większym miasteczku znajdziemy place, na których lokalni producenci i rolnicy oferują swoje towary, niekiedy także z dostawą pod drzwi w konkretne dni. Jak grzyby po deszczu powstają także miejsca takie jak Krakowski Targ Pietruszkowy, warszawska Plonoteka, czy poznański Zielony Targ, gdzie można zaopatrzyć się w dobrej jakości ekologiczne owoce i warzywa. Twórcom tych miejsc przyświecają idee lokalności i sprzedaży bezpośredniej, często wymagany jest także certyfikat potwierdzający uprawę bez zbędnej chemii. 

Trend ten sukcesywnie przenika do świadomości konsumentów. Na łamach Interii europosłanka Sylwia Spurek tak mówiła o świątecznych potrawach:

 

Kooperatywy spożywcze: kupuj taniej, żyj lepiej

Instytucja spółdzielni zanana jest nie od dziś, choć tę ideę wypaczyły czasu PRL-u. Dziś filozofia myślenia ukierunkowana na wspólne działanie triumfalnie powraca nie tylko wśród wielkomiejskich ekologów. Kooperatywy spożywcze to nic innego, jak wspólny zakup większej ilości produktów od dostawcy, z uniknięciem opłat dla pośredników, a co ważniejsze - uważnie i świadomie. Taki sposób działania pozwala zaopatrzyć się w podstawowe i równocześnie ekologiczne produkty żywnościowe w niższej cenie. 

W Polsce działa co najmniej kilkadziesiąt takich kooperatyw, celem ich członków często jest poszukiwanie alternatywy dla przemysłowo produkowanej żywności, wspieranie spółdzielczości i inicjatyw lokalnych. Część z nich działa jako stowarzyszenia, część jako fundacje, niektóre wymagają od swoich członków i członkiń przepracowania określonej liczby godzin w miesiącu na rzecz społeczności, część z nich dopuszcza możliwość jednorazowego nabywania towarów, inne wymagają składek członkowskich. Mimo tak różnorodnego podejścia, wszystkie te miejsca łączy jedno - dbałość o to, co finalnie ląduje na talerzu, a w ich działaniu bardziej niż zysk liczą się wartości.

Wracając do idei spółdzielni spożywczych członkowie kooperatyw promują znaczenie współpracy, poszanowanie lokalnych producentów i środowiska. Paradoksalnie, pandemia znacznie przyśpieszyła rozwój tego typu inicjatyw. Dbałość o zdrowie i potrzeba poczucia wspólnoty jak nigdy wcześniej wybrzmiały w kilkunastu ostatnich miesiącach.

Dalekie podróże egzotycznych owoców

Pomarańcze z Kuby, transportowane do Tajlandii, by ostatecznie trafić na półki amerykańskich sklepów - brzmi jak ponury żart? Niestety, meandry logistyki transportu żywności bywają niezbadane. Co jeśli nie wyobrażamy sobie życia bez awokado, mandarynek, bananów, szparagów czy mango, a równocześnie chcemy uniknąć owoców i warzyw, których masowa produkcja wydatnie przyczynia się do dewastacji środowiska naturalnego?  W sieci funkcjonują serwisy pozwalające zamawiać owoce i warzywa bezpośrednio od rolników, w momencie gdy są gotowe do zbiorów. Soczyste pomarańcze z Sycylii, oliwki z Grecji czy cytryny z Cypru ucieszą niejednego amatora egzotycznych smaków. 

Gdy ekolodzy biją na alarm, ujawniając wpływ niezrównoważonej produkcji żywności na dewastowanie środowiska naturalnego, codzienne wybory konsumenckie, które mogą przyczynić się do choćby minimalnej poprawy tego stanu rzeczy - nie są fanaberią, lecz stają się po prostu koniecznością. Pamiętajmy o tym podczas codziennych zakupów i planowania posiłków na kolejny dzień.

Zobacz także:
Wyższe ceny warzyw. Co podrożało najbardziej?
Egzotyczne owoce. Po które warto sięgać?
Czym zastąpić awokado?

INTERIA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy