Reklama

Reklama

Lenska i Cieszyński. Potęga miłości

Niespełna rok temu Alżbeta otarła się o śmierć. Dramatyczne wydarzenia jeszcze bardziej zbliżyły do siebie małżonków. Teraz rozpoczynają nowy etap w życiu.

Mówi się, że cierpienie, życiowe tragedie pozwalają docenić to, co się ma. Dramat, który przeżyli Alżbeta Lenska (37) i Rafał Cieszyński (42) nie tylko ich scalił, ale sprawił, że rozpoczęli całkiem nowe życie.

O krok od śmierci 

Dziesięć miesięcy temu ich historią żyła cała Polska. Młoda, pełna energii dziewczyna przewróciła się i po chwili znalazła się na stole operacyjnym, bo trzeba było ratować jej życie. 

Alżbecie pękł tętniak w mózgu. Przed operacją usłyszała, że może jej nie przeżyć. Zamykając oczy, widziała nad swoim łóżkiem zrozpaczonego i przerażonego męża, Rafała Cieszyńskiego (42), który mógł zostać sam z dwójką ich dzieci. Na szczęście stało się inaczej. 

Reklama

Alżbeta przeżyła operację i zaskakująco szybko wróciła do formy. Dziś, o dramatycznych wydarzeniach sprzed prawie roku przypomina jej już tylko fryzura i blizna na głowie. Jeśli można w ogóle mówić o pozytywnym aspekcie tamtych wydarzeń, z całą pewnością jest nim scalenie związku tych dwoje. 

Bo dziś Alżbeta i Rafał kochają się mocniej, niż kiedykolwiek wcześniej. Kilka tygodni temu para pojawiła się na gali rozdania Telekamer Tele Tygodnia. Wyglądali kwitnąco. Tuż po uroczystości z radością ogłosili, że Alżbeta wraca na plan serialu "Ojciec Mateusz", w którym gra... żonę swojego męża, policjanta Gibalskiego. 

A kilka tygodni wcześniej wzięli udział w sesji zdjęciowej jednej z modowych marek, której zostali ambasadorami. Życie Cieszyńskich, wywrócone do góry nogami, wraca na właściwe tory. 

Alżbeta odzyskała pełnię sił. I znów może przenosić góry. Tak jak przed wypadkiem jest aktywna zawodowo - zaledwie kilka miesięcy po operacji wróciła na deski teatru. Wkrótce też została gospodynią programu "Pozytywka SuperMagazyn" o życiu osób niepełnosprawnych. 

Fizycznie także wróciła do formy. Ostatnio wrzuca do sieci zabawne filmiki, w których wciela się w zwariowana instruktorkę tańca, próbującą zarazić swoją pasją swoich niezbyt pojętnych uczniów. Jej fani są wprost zachwyceni. 

I ślubuję ci... po raz drugi

"Czternaście lat temu chwyciła mnie za serce i... już nie puściła", napisał w walentynki na Instagramie zakochany Rafał. Pół roku wcześniej, w dziesiątą rocznicę ślubu, odnowił z żoną przysięgę małżeńską. Chcieli w ten sposób podziękować losowi, że choroba ich nie rozdzieliła. 

"Z tej okazji, że mamy wielkie szczęście i możemy wspólnie świętować 10-tą rocznicę ślubu, chcemy zrobić to na nowo" - napisali Cieszyńscy na zaproszeniu na wydarzenie. 

- Zaprosiliśmy dwa razy więcej przyjaciół i znajomych niż na pierwszy ślub. Ceremonia w kościele była z mojej strony choć odrobiną podziękowania za to, że Rafał jest przy mnie tyle lat i pokazania mu miłości - opowiadała Lenska.

Para, która wychowuje dwoje dzieci: córkę Zofię (8) i syna Antoniego (6) od lat uchodziła za wyjątkowo zgraną. Ale, jak w każdym związku, im też zdarzały się tarcia. Dziś Lenska patrzy na swoje dotychczasowe życie z nieco innej perspektywy.

Zapewnia, że bardziej niż kiedykolwiek wcześniej docenia i szanuje męża. I nie zamierza się z nim już sprzeczać o bzdury. 

- Nie doceniałam tego, co mam. Chciałam być we wszystkim najlepsza, być najwspanialszą żoną, aktorką, mamą. Nie wiem, po co - mówi aktorka.

Teraz dla obojga liczy się tylko zdrowie i rodzinne szczęście. Alżbeta podkreśla w wywiadach, że czuje, że dostała od losu drugą szansę. I nie zamierza zmarnować nawet minuty swojego życia. 

- Nie powiem, że jestem nowym człowiekiem, ale z całą pewnością mam teraz w sobie niewiarygodne poczucie szczęścia. Aż płakać mi się chce - wyznała niedawno Lenska . Oby to poczucie trwało już w niej na zawsze.

Zobacz także:

Show

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy