Gwiazda nie do poznania. Zachwyca podczas promocji filmu
Lindsay Lohan jest znów na językach całego świata. Gwiazda wróciła do wielkiego kina za sprawą kontynuacji filmowego hitu. "Zakręcony piątek 2" z jej udziałem wzbudza wiele emocji, zwłaszcza wśród fanów gwiazdy.
Przy okazji promocji filmu, aktorka często pojawia się publicznie i wzbudza kontrowersje także i z innego względu.
Chodzi o wygląd Lohan. Ma ona 39 lat, a wygląda obecnie młodziej niż kiedykolwiek wcześniej.
Już jakiś czas temu, gdy zauważono przemianę na jej twarzy, pojawiły się plotki o operacjach plastycznych, które przeszła gwiazda w ostatnich miesiącach.
Jej rysy twarzy mocno się wygładziły. Nie widać na cerze przebarwień, a za to bije od niej promienny blask.
Nie znajdziemy tam zmarszczek i zmęczonego spojrzenia, a za to nos wydaje się szczuplejszy, a usta pełniejsze. Nic więc dziwnego, że fani spekulowali na temat zabiegów jakie przeprowadziła Lohan.
Widząc jednak zainteresowanie swoją dbałością o wygląd, sama aktorka zabrała niedawno głos w tej sprawie.
Lindsay Lohan odnosi się do plotek na temat poprawiania urody

Lindsay Lohan zaprzeczyła spekulacjom, jakoby niedawno poddała się liftingowi twarzy w celu redukcji oznak starzenia, żartując na temat zabiegu kosmetycznego, pytając żartobliwie:
"Kiedy? O której godzinie?"
A według Lindsay jest zbyt zajęta, żeby w ogóle pomyśleć o poddaniu się zmianie kosmetycznej.
"Kiedy?" - zażartowała w wywiadzie dla "Elle".
Rzeczniczka prasowa Lindsay podzieliła jej zdziwienie, dodając, że te spekulacje są podłe.
"Hejterzy potrafią hejtować i zazdrościć" - powiedziała jej rzeczniczka w wywiadzie dla "Elle".
Zdaniem Lohan, to po prostu przykre, że w dzisiejszym świecie tak właśnie traktuje się kobiety i ich wygląd.
Lindsay za to przyznała, że od czasu narodzin syna Luaia, wraz z mężem Baderem Shammasem, przeszła na zdrowszy tryb życia. 39-latka w dużej mierze przypisuje swój młody wygląd zmianom w diecie.











