Reklama

Reklama

Polska znów zachwyciła świat! Wszystko dzięki romskiej artystce we Włoszech

Od 23 kwietnia trwa we Włoszech 59. Międzynarodowa Wystawa Sztuki La Biennale di Venezia 2022. To wielkie wydarzenie artystyczne o charakterze międzynarodowym. Nie mogło tam wobec tego zabraknąć i Polski, której pawilon zachwycił miłośników sztuki. Wszystko to dzięki Małgorzacie Mirdze-Tas, która stworzyła magiczny świat reprezentujący nasz kraj w Wenecji.

Polska na Biennale 2022: Magiczny świat Polski na tkaniach romskiej artystki

Miłośnicy sztuki czekają na to wydarzenie z zapartym tchem. Weneckie Biennale w tamtym roku nie odbyło się przez pandemię, ale w tym roku zachwyca rozmaitością, kreatywnością i pięknem. 

 Podczas tej wystawy kraje świata, a dokładniej rzecz ujmując, 80 krajów, przedstawiają swoją wizję sztuki współczesnej, a w tym roku w polskim pawilonie znalazły się dzieła Małgorzaty Mirgi-Tas. Wystawa "Przeczarowując świat" zachwyciła nie tylko Polaków, ale również przedstawicieli innych narodów.

Małgorzata Mirga-Tas to polska artystka o romskich korzeniach. Stworzyła ona specjalnie na tę okazję instalację, złożoną z 12 wielkoformatowych tkanin. Dzieło to ma zaznaczyć obecność Romów w historii Europy. 

Małgorzata Mirga-Tas nawiązała do fresków "Hall of the Months" z Palazzo Schifanoia w Ferrarze. To odzwierciedla wygląd, estetyka dzieła, lecz temacznie nawiązała ona do książki Silvii Federici “Reenchanting the World. Feminism and the Politics of the Commons". 

Reklama

W polskim pawilonie ważna jest symbolika: 12 tekstylnych paneli odpowiada 12 miesiącom w roku. Podzielone są one w poziomie na trzy części.

Pierwsza część przedstawia historię migracji Romów w Europie, druga to subiektywne impresje twórczyni w kontekście historii Romów, a trzecia część to codzienne życie Romów w Czarnej Górze, skąd pochodzi Małgorzata Mirga-Tas. 

W tworzeniu dzieł miały swój udział także krawcowe z... Podhala, więc i tutaj widać silny regionalizm. Patrząc na polski pawilon w Wenecji, trudno nie mieć skojarzeń z renesansowymi arrasami, które zdobią ściany Zamku Królewskiego na Wawelu. Taki właśnie był pomysł artystki na oddanie polskości.

Tak jak i na arrasach nie brakuje mityczności i baśniowości, tak samo w dziele Małgorzaty Mirgi-Tas nie brakuje bajkowego nastroju, co tylko dodaje wyjątkowości polskiemu pawilonowi. Nic więc w tym dziwnego, że zachwycił on światowych koneserów sztuki współczesnej. 

Kim jest Małgorzata Mirga-Tas? Romska dusza mieszkająca u podnóża Tatr

Małgorzata Mirga-Tas przyszła na świat w Czarnej Górze, wsi w województwie małopolskim, w powiecie tatrzańskim. Tam zainspirowała się twórczością regionalnych artystów, których nie brakuje w tym rejonie Polski i sama zaczęła rzeźbić oraz malować. 

W jej twórczość wielki wkład mają romskie korzenie artystki. kwestionuje ona różne stereotypy i stara się przedstawiać pozbawiony uprzedzeń obraz romskiej społeczności. W dziełach artystki ważną rolę odgrywają kobiety, zwraca ona uwagę na rolę, jaką odegrały w historii Romów.

Małgorzata Mirga-Tas ukończyła studia na Wydziale Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie i stała się pierwszą romską artystką reprezentującą Polski Pawilon w Wenecji. 

O jej sztuce można powiedzieć wiele i głos w tej sprawie zabrał minister kultury i dziedzictwa narodowego, Piotr Gliński:

Zobacz również: Sztuka współczesna bezpieczną lokatą kapitału

Biennale 2022 w Wenecji - Pawilony, które zachwycają

Podczas 59. Międzynarodowej Wystawy Sztuki La Biennale di Venezia 2022 nie tylko polski pawilon zachwyca. Spośród 80 krajów trudno zdecydować się, który z nich poradził sobie z zadaniem najlepiej. Trudno również je ze sobą jakkolwiek porównywać, wszak każdy jest zupełnie odmienny. 

Włoski pawilon autorstwa Giana Marii Tosatti, który zajmuje prawie 604 metry kwadratowe, zaskakuje prostotą. Instalacja tego artysty czerpie z z włoskiej historii i upadku przemysłu w XX wieku. Powierzchnia pawilonu zapełniona jest starymi maszynami do szycia, które niegdyś używane były właśnie w fabrykach. 

Dużą rolę w tej wystawie odgrywa zaciemnione światło, przez co pawilon zyskuje nieco mroczną odsłonę. 

Niepokój, ale równocześnie fascynację, może budzić pawilon Danii, w którym artysta Uffe Isolotto zaprezentował dzieło "Chodziliśmy po ziemi". W duńskim pawilionie unosi się zapach... końskiej stajni i nawozu, a wśród trawy węgorzowej na środku pomieszczenia leży realistyczna rzeźba centaura. Rzeźba samicy przedstawia poród. Całość pawilonu dopełniają narzędzia i maszyny rolnicze.

Mrok odnajdziemy także i w pawilonie Hongkongu. Artystka Angela Su postawiła na czarne pomieszczenie, w którym wyświetlana jest instalacja wideo. Tam można zobaczyć podróż przez praktykę artystyczną Su i niepewne czasy, w których żyjemy.  

***

Zobacz również: 

Największe londyńskie domy aukcyjne odwołują sprzedaż rosyjskiej sztuki

700 000 złotych za fotografię Davida LaChapelle’a

Obraz Winstona Churchilla sprzedany za rekordowe 7 mln funtów

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy