Reklama

Reklama

Karpiel-Bułecka pierwszy raz o córce

Sebastian Karpiel-Bułecka odwiedził w tym tygodniu 20m2. Lider zespołu Zakopower jest wokalistą, muzykiem i skrzypkiem. Prywatnie partner Miss Polonia 2012 Pauliny Krupińskiej. Mają razem córkę, dwumiesięczną Antoninę Hannę. W kawalerce Sebastian opowiedział między innymi o rodzinie, miłości i życiowej motywacji.

Wzruszony muzyk na zdradził, że brakowało mu zawsze ojca. - Mi jako chłopcu brakowało obecności ojca. On był, ale nie było go z nami, my nie żyliśmy razem, gdzieś tam był daleko. Więc doskonale wiem, w którym punkcie i miejscu odczuwałem to najbardziej. Teraz wiem, jak tą przestrzeń zagospodarować mojej córce, tak. Na co zwrócić uwagę, bo sam pamiętam co mnie bolało i będę się starał po prostu jej tą przestrzeń w odpowiedni sposób zapełniać, żeby czuła tą moją obecność, żebym był dla niej wsparciem. To potem w dorosłym życiu jest taki stelaż, taka świadomość, że mogłeś na kogoś liczyć. Na tego ojca, na matkę, na rodziców mogłeś liczyć. 

Reklama

Łukasz zapytał czy Karpiel-Bułecka jest szczęśliwy. - Tak absolutnie jestem szczęśliwy, spełniony. Wiesz to wszystko nabrało innego wymiaru, tak. Totalnie zmienia życie, bo przedtem wszystko co robiłem to było według mnie na pół gwizdka. A teraz to ma inny wymiar, przez to, że robię to jeszcze dla kogoś.  

Muzyk otworzył się również w sprawie swoich poprzednich związków uczuciowych. - Nie potrafiłem żyć dla siebie tylko często żyłem dla kogoś, byłem dla kogoś i to nadawało sens mojemu życiu i to sprawiało, że dawałem radę. A nie o to chodzi - wyjaśnił. Dodał też, że zdaje sobie sprawę, że trzeba żyć dla samego siebie, ale myśl o córce dodaje mu niesamowitej energii.  A czy muzykowi zdarza się płakać? - Tak, a odkąd mi się urodziło dziecko to w ogóle wzruszam się co chwilę, wiesz. Ja już miałem tak, że pamiętam ona się miała urodzić i tam Paulina jej wyprała rzeczy, jak ściągałem pranie to mi już, jej te małe wszystkie bambeciki, to już mi łzy w oczach stały, bo się tym wzruszam i to jest piękne. W ogóle wzruszenie często towarzyszy macierzyństwu, towarzyszy byciu matką czy ojcem i to jest super. Jak patrzę na to dziecko, wiesz ono się uśmiechnie i jesteś zrobiony.

Styl.pl/materiały prasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy