Reklama

Reklama

O czym mówi twoja skóra?

Co trzecią chorobę układu pokarmowego, zaburzenia pracy tarczycy, a nawet cukrzycę można wykryć na długo przed pojawieniem się typowych objawów. wystarczy bacznie obserwować twarz, szyję i dekolt - uważa dermatolog Bartosz Pawlikowski.

Czy rzeczywiście wygląd skóry sygnalizuje, że w organizmie dzieje się coś złego?

Bartosz Pawlikowski: Zaniepokoić powinno wszystko, co odbiega od normy. Zdrowa skóra jest elastyczna, miękka, gładka, jędrna, lekko zaróżowiona oraz pokryta warstwą płaszcza lipidowego i substancji tłuszczowych, które zapewniają jej odpowiedni poziom nawilżenia, a także ochronę przed podrażnieniami. Znacznie traci na wyglądzie, gdy w naszym ciele dochodzi do kumulacji toksyn, niedoboru witamin, mikroelementów albo szwankuje produkcja hormonów.

Reklama

- Niekorzystny wpływ na jej kondycję mają też m.in. wszelkie zaburzenia pracy układu immunologicznego, nerwowego oraz przewodu pokarmowego, szczególnie żołądka, wątroby i jelit. Dlatego skóra bywa doskonałym systemem alarmowym, kiedy w środku wystąpi problem. Potrafi zasygnalizować chorobę, zmieniając wtedy zabarwienie, wilgotność, temperaturę. Pojawiają się różne wykwity.

Czyli pójście do lekarza, gdy mamy suchą skórę, jest uzasadnione?

- Sama suchość skóry nie jest chorobą, lecz objawem. Często przyczyną nadmiernego jej przesuszenia są zmiany hormonalne. Niektóre osoby, zwłaszcza ze skłonnością do uczuleń, mogą mieć taki problem, jeśli używają niewłaściwych kosmetyków, piorą odzież w nieodpowiednich proszkach. Alergie objawiają się na skórze na przykład w postaci pokrzywki. Najczęściej są to bąble, podobne do tych po oparzeniu pokrzywą albo po licznych ukąszeniach komarów. Jest to związane z gwałtownym wysiękiem w skórze właściwej, a charakterystyczną cechą jest ich szybkie powstawanie i równie szybkie ustępowanie bez pozostawienia blizn.

- Co ciekawe, bąble pokrzywkowe mogą się pojawiać nawet po kilkunastu dniach po kontakcie z alergenem i współwystępować z takimi dolegliwościami jak bóle stawowe, opuchlizna, objawy ogólnego rozbicia, duszność, gorączka.

Skąd ten problem?

- Przyczynę udaje się ustalić u około 40 proc. chorych. Ogniska zmian na ciele mogą świadczyć o uczuleniu na leki, roztocza, pyłki, jedzenie. Zmiany w jednym miejscu najczęściej korelują z alergią kontaktową. Dłużej utrzymujące się bąble towarzyszą również chorobom bakteryjnym, wirusowym, pasożytniczym. Ostra pokrzywka u dorosłych bywa zwiastunem groźnych chorób, np. zapalenia wątroby typu B.

Alergia leży też u podłoża atopowego zapalenia skóry (AZS), najbardziej rozpowszechnionej ostatnio choroby u dzieci i coraz większego problemu dorosłych.

- Zazwyczaj jest pierwszym objawem reakcji alergicznej, np. na roztocza kurzu, pyłki roślin, alergeny pochodzenia zwierzęcego, bakteryjnego, grzybiczego, a także alergeny pokarmowe, takie jak mleko krowie, ryby czy jaja kurze. To choroba alergiczna często występująca rodzinnie. Dokuczliwa i trudna do całkowitego wyleczenia. Bywa, że trwa nawet całe życie. Wczesnym objawem u atopikowego dziecka są niekiedy rumieńce na buzi. Typowe symptomy to swędzące zmiany wypryskowe i wysięki, które mogą objąć całe ciało, przesuszenie i łuszczenie się skóry, pękanie naskórka.

Mówi się, że AZS jest powiązane zwłaszcza ze stresem.

- Są dowody, że przewlekły i długotrwały stres przyczynia się do powstania choroby lub zaostrzenia już istniejącej. Pod jego wpływem tkwiące w skórze końcówki komórek nerwowych wydzielają neuropeptydy, co wywołuje reakcje zapalne i świąd.

To prawda, że świąd może oznaczać alergię, ale też groźniejsze choroby?

- Tak. Zdarza się, że wywołują go toksyny tasiemca, glisty czy innych pasożytów. Dotkliwym swędzeniem całego ciała lub jego fragmentów, głównie dłoni i stóp, przejawiają się bardzo wczesne postacie przewlekłej niewydolności nerek i chorób wątroby. Swędząca i do tego blada skóra może zwiastować np. cukrzycę lub niedokrwistość na długo przed ich rozpoznaniem. Nienaturalnie blada cera i objaw "brudnych łokci" mogą być symptomem niedoczynności tarczycy. A długotrwałe swędzenie skóry, czyli utrzymujące się przez ponad miesiąc, może być pierwszym i jedynym sygnałem raka piersi, jajnika, płuc czy też nowotworów w obrębie przewodu pokarmowego.

W jaki sposób da się zweryfikować takie podejrzenia?

- Jeśli ktoś do tej pory miał różową, lekko śniadą cerę, która stała się blada, to należy wykonać choćby morfologię krwi, określającą poziom hemoglobiny i hematokrytu, aby zobaczyć, czy nie ma chorób z niedokrwistości, anemii spowodowanej brakiem żelaza i witaminy B12. Warto przeanalizować też poziom ferrytyny. Jej stężenie zmienia się, gdy w organizmie pojawia się stan zapalny, nowotwór lub zaburzenie funkcji wątroby. Ważne mogą okazać się transferyna, czyli białko, które przenosi żelazo, oraz wysycenie organizmu żelazem. Kontrolujemy poziom hormonów tarczycy, czasem oznaczamy markery nowotworowe. Dobrze jest również zbadać od razu poziom przeciwciał przeciwjądrowych w panelu ANA 2.

Nigdy nie słyszałam o możliwości wykonania takich badań.

- Jest to panel badań wykazujących obecność przeciwciał przeciwjądrowych, które są produkowane przez organizm w przypadku rozpoczynania się konkretnej choroby autoimmunologicznej, np. twardziny, czy rozwijającego się na tym podłożu zapalenia nerek. Za kompleksowe sprawdzenie kilku czynników trzeba zapłacić 200-250 zł.

Moja cera czerwieni się, czasem piecze i lekko swędzi...

- To może być prosta alergia na kosmetyk. Wiele w zasadzie nieuczulających kremów przeciwzmarszczkowych może zawierać składniki drażniące, które stosowane przez kilka lat, dzień po dniu, z czasem wywołują niewłaściwą reakcję układu odpornościowego.

Lekarz zdecydował, że zaczniemy od odstawienia kosmetyków oraz zmiany diety. Minęły trzy tygodnie, a wygląd mojej cery nadal mnie nie satysfakcjonuje. Co teraz?

- Zaczerwienienie skóry, zwane rumieniem, wskazuje również na niewielkie nadciśnienie - zwłaszcza gdy czerwienimy się kilka razy dziennie, ale potem bledniemy. Jeśli zaróżowiona twarz dodatkowo jest ciepła i wilgotna, a na domiar złego pojawiły się przebarwienia, można podejrzewać nadczynność tarczycy. Napadowe zaczerwienienie nóg z towarzyszącym palącym bólem to charakterystyczny objaw chorób naczyń. Różowe grudki pokryte łuskami na kolanach, łokciach, w okolicach pępka mogą zwiastować łuszczycę. Mówi się, że to choroba zapalna, która objawia się na skórze. Może naprowadzać na zaburzenia lipidowe czy dolegliwości sercowo-naczyniowe.

Kiedy jeszcze warto wybrać się do specjalisty?

- Rumień trwały albo taki, który przeistoczył się w trądzik różowaty na twarzy, szyi i dekolcie, z towarzyszącymi mu rogowaceniem, łuszczeniem się naskórka i bólem brzucha nasuwa podejrzenia zaburzenia pracy układu pokarmowego. Aż 35 proc. tego typu chorób jest skorelowanych ze zmianami na skórze. Statystycznie na 100 osób z trądzikiem różowatym u 87 wykrywa się zakażenie Helicobacter pylori.

Szacuje się, że bakterią tą zakażonych jest 60-80 proc. mieszkańców Europy Środkowej, w tym Polski. Jakie niesie ryzyko dla zdrowia skóry?

- Większość osób nie ma objawów ani chorób związanych z tą bakterią, ale u niektórych osłabia barierę ochronną żołądka i organizm staje się bardziej podatny na alergeny pokarmowe. Gdy dojdzie do ich rozwoju, objawy będą manifestowały się na skórze w postaci pokrzywki i AZS. Ostatnio pojawiły się też hipotezy o możliwości wpływu zakażenia Helicobacter pylori na rozwój świerzbiączki guzkowej.

Jakie badania trzeba wykonać, aby wykryć przyczynę rumienia?

- Najprostsze to wideodermatoskopia, czyli oglądanie zmian skórnych za pomocą specjalnej głowicy, zaopatrzonej w kamerę, która przesyła powiększony obraz na ekran komputera. Dzięki temu w dużym powiększeniu da się obejrzeć gruczoły łojowe i ocenić, czy rumień jest spowodowany łojotokowym zapaleniem skóry, czy też mamy do czynienia z rozszerzonymi naczynkami w przebiegu dolegliwości o nieznanej etiologii. Wideodermatoskopia trwa krótko, jakieś 2-3 minuty, i pozwala postawić stuprocentową diagnozę - bez potrzeby wykonywania badań laboratoryjnych z surowicy krwi, o ile nie ma podejrzenia zapaleń albo zakażenia Helicobacter pylori. Wówczas wskazana jest morfologia, kontrola białek stanu zapalnego - CRP, a także OB.

Za oknem szaro, moja skóra też ostatnio straciła blask i ma więcej brunatnych plamek. O czym do mnie "mówi"?

- Istnieje duże prawdopodobieństwo, że przebarwienia te są odległą reakcją na opalanie się lub leki, np. stosowane w antykoncepcji i hormonalnej terapii zastępczej (HTZ), są związane z wiekiem, spowodowane nadmiarem lub brakiem melaniny, ale nie tylko. Trzeba sprawdzić u dermatologa, czy nie są wywołane chorobą ogólnoustrojową. Mogą być efektem zaburzeń hormonalnych. Jeśli pojawiają się w okolicy stawów nóg i rąk, istnieje ryzyko cukrzycy typu 2 z insulinoopornością. Uważajmy też na inne zmiany barwy skóry. Podkrążone oczy niekoniecznie świadczą o niedoborze snu - bywają objawem zaburzeń w funkcjonowaniu nerek.

Jedna na pięć kobiet po czterdziestce skarży się na przesuszoną, poszarzałą, nagle naczynkową cerę. Podobno naukowcy już się tym zajmują...

- Z wiekiem spada poziom hormonów - estrogenu i progesteronu - które są odpowiedzialne m.in. za wygląd skóry. Zostają wydzielane bezpośrednio do krwi i tą drogą docierają do tkanek skórnych. Wyłapywane poprzez estrogenowe receptory estrogeny nadzorują odżywienie, nawodnienie i odporność skóry. Niedobory estrogenu i progesteronu są widoczne przede wszystkim na twarzy i szyi. Osłabia się synteza kwasu hialuronowego, spada produkcja kolagenu, lipidów naskórkowych, głównie ceramidów, czego konsekwencją jest utrata wilgotności tkanek. Naczynka stają się bardziej skłonne do rozszerzania się, słabną ich ścianki, pękają. Zmniejsza się ilość melanocytów w skórze, pojawiają się plamy starcze i przebarwienia. Naskórek staje się cieńszy. Jednocześnie w okresie przekwitania skóra stopniowo traci zdolność odbudowy i regeneracji. Aby złagodzić te przykre symptomy, lekarze często sugerują przyjmowanie estrogenów i progesteronu lub jego pochodnych (progestagenów) w minimalnych dawkach.

Jednak wiele Polek traktuje HTZ z nieufnością.

- Niepotrzebnie. Liczy się medycyna oparta na dowodach. Wyrównując poziom hormonów, wpływamy korzystnie na wygląd skóry.

Można odwrócić zmiany, które zaszły tuż przed menopauzą i po niej?

- Zmiany w skórze można spowolnić, a część naprawić. Skóra w czasie menopauzy, tak jak inne narządy, przechodzi metamorfozę związaną z jej strukturą, aktywnością komórek skóry i przydatków: włosów, paznokci, gruczołów. Utrata elastyczności to podstawowa cecha skóry menopauzalnej. Zabiegi, które temu przeciwdziałają, mają charakter bardziej inwazyjny i muszą być wykonywane systematycznie. Polegają na stosowaniu metod łączonych, czyli np. laseroterapii oraz substancji do iniekcji - najczęściej to kwas hialuronowy lub gotowe mieszanki witamin i nieusieciowanego kwasu hialuronowego. Ostatnio modny jest też kolagen. Stosowanie metod łączonych daje z jednej strony głęboką stymulację komórek skóry, a z drugiej poprawia nawilżenie, co pozytywnie wpływa na metabolizm komórek.

Podpowie pan, jakich kosmetyków anti-ageing warto używać?

- W kosmetykach coraz częściej stawia się na zaawansowaną nanotechnologię dostarczania składników aktywnych przez barierę naskórkową do skóry. Zamknięcie substancji aktywnej w nanosomie pozwala na zachowanie jej stabilności, np. witaminy A, C lub E. Przykładem może być łączenie trzech form retinolu (witamina A). Daje to większą aktywność i wzajemne nasilanie działania na skórę. Obecnie hitem jest genokosmetyka, czyli oddziaływanie np. czynnikami wzrostu na skórę, by pobudzić jej genetyczne możliwości przebudowy.

Tekst pochodzi z magazynu

PANI

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy