Connemara. W stronę dzikiej Irlandii

To najsłabiej zaludniony obszar Irlandii. Wiele wiosek oznaczonych na mapie to dziś już tylko puste nazwy. Ale dla tych, którzy szukają odpoczynku wśród dziej przyrody i cenią piękno naturalnych krajobrazów, Connemara jest tym kierunkiem, który może przynieść prawdziwą satysfakcję.

article cover

Connemara. W stronę dzikiej Irlandii

To najsłabiej zaludniony obszar Irlandii. Wiele wiosek oznaczonych na mapie to dziś już tylko puste nazwy. Ale dla tych, którzy szukają odpoczynku wśród dziej przyrody i cenią piękno naturalnych krajobrazów, Connemara jest tym kierunkiem, który może przynieść prawdziwą satysfakcję.

Nieformalna stolica Connemary, Clifden, liczy zaledwie 2600 mieszkańców. Fala podróżników nie zalała jeszcze tego miejsca, ale jak wiele odludnych i interesujących przyrodniczo miejsc w Europie, Connemara coraz bardziej przyciąga uwagę i wkrótce te nieodkryte jeszcze przez masowego turystę tereny mogą stracić swój na wpół dziki charakter. Iza Grelowska Zobacz klify Moheru! To największa atrakcja turystyczna Irlandii
Connemara nie jest całkowitym pustkowiem. W tutejszych wioskach można zaopatrzyć się w prowiant, albo wpaść do pubu czy restauracji. Warto przy tym pamiętać, że Connemara to także prawdziwy bastion irlandzkiego języka gaelickiego. Posługują się nim dwie trzecie mieszkańców regionu.
Tu, wśród jezior, gór i wrzosowisk, można spotkać spokojnie wypasające się owce i konie rasy Connemara, odetchnąć pełnym jodu powietrzem (klimat jest tu zdecydowanie morski) i wyciszyć się.123RF/PICSEL
Connemara stała się regionem, który uważany jest za najbardziej dziki i opustoszały w Europie, ale dziś paradoksalnie przemawia to na jej korzyść. Coraz więcej osób poszukuje ucieczki od zgiełku cywilizacji i przynajmniej namiastki nieskażonej przemysłem i masową turystyką ziemi.
Wielki głód wywarł na regionie trwałe piętno. To właśnie wtedy znaczna część ludności wyemigrowała. Wzdłuż zielonej drogi można wciąż zobaczyć opuszczone domy, ale dziś jest to już zupełnie inne miejsce. Wiele tutejszych gospodarstw specjalizuje się w hodowli omułków, warto skorzystać z okazji i skosztować ich na miejscu.
Killary to kolejna wielka atrakcja - jeden z trzech irlandzkich… fiordów. Wzdłuż jego południowej strony biegnie stara porośnięta trawą droga (znana jako Zielona Droga). Dziś to idealna trasa spacerowa (jedna z najbardziej cenionych), ale jej historia jest smutna. Powstała jako jeden z projektów pomocowych podczas wielkiego głodu, który dotknął region w latach 40. XIX wieku w wyniku między innymi zarazy ziemniaczanej. Uznano wtedy, że ludziom nie można przekazać pomocy ot tak – ponieważ głodują. Rozpoczęto zatem wiele projektów, między innymi budowy dróg, by ludzie otrzymywali pomoc za ciężką pracę. Część z tych projektów była niepotrzebna, niektóre nigdy nie zostały ukończone, wielu robotników zmarło.
Budynek był pierwotnie prezentem pewnego bogatego Irlandczyka dla żony, obecnie to klasztor benedyktyński usytuowany malowniczo nad jeziorem Lough Pollacappul. Opactwo Kylemore jest częściowo udostępnione dla zwiedzających.123RF/PICSEL
Warto wybrać się na wzgórze Diamond Hill, które oferuje imponujące widoki na zatokę Galway, Ocean Atlantycki, góry Twelve Bens i główną atrakcję, jaką jest opactwo Kylemore.123RF/PICSEL
Kwintesencją przyrodniczych wartości Connemary jest Park Narodowy Connemara. Obfituje w tereny górzyste (zachodnia część pasma Twelve Bens), ale też mokradła i wrzosowiska z ich niezwykłą florą i fauną. 123RF/PICSEL
Linia brzegowa Connemary jest bogata i zawiła. Mnóstwo tu półwyspów, zatoczek, wysepek. Swoje ulubione miejsca znajdą tu miłośnicy klifów i niezwykłych formacji skalnych, a także spokojnych, ukrytych plaż.123RF/PICSEL
Nie brakuje tu jednak spektakularnych plaż. Dog’s Bay w pobliżu miejscowości Roundstone jest nazywana „irlandzką odpowiedzią na Seszele” ze względu na biały piasek i turkusowe wody zatoki. 123RF/PICSEL
Pejzaże regionu sprawiają kojące wrażenie. Wspaniałe góry, jeziora i mokradła, zielone łąki, wrzosowiska, żadnych większych miast. Domostwa oddalone od siebie często o wiele kilometrów. Connemara przyciąga ludzi, którzy chcą odetchnąć od zgiełku cywilizacji i zatłoczonych wakacyjnych kurortów.
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?