Reklama

Reklama

Odszedł, mimo że poświęciłaś wszystko. Dlaczego mężczyźni porzucają?

W związek włożyłaś całe serce, a pomimo tego zostałaś porzucona? Opiekowałaś się nim, byłaś mu wierna, a na koniec i tak zostałaś sama? Dlaczego mężczyźni porzucają? Jak się okazuje, nie uciekają od kobiet, a od schematu związku, którego nie potrafią zmienić, bo go nie rozumieją. Wszystko przez wewnętrzne blokady i ograniczenia.

Brenda Shoshanna w książce "Dlaczego mężczyźni odchodzą" pisze o tym, że porzucają oni kobiety, bo czują się z nimi jak w więzieniu. Mężczyzna jest stłamszony, wykorzystywany, zniewolony, krytykowany i osądzany. A przede wszystkim "utracił wolność". W związku cierpią męska siła i niezależność. Mężczyźni czują się jak w potrzasku, aż wreszcie udaje im się z niego uwolnić.

Jednocześnie Brenda Shoshanna zapewnia, że mężczyźni pragną miłości, a po kolejnych ucieczkach, na które się decydują, czują się sfrustrowani i samotni. Jak to jest więc naprawdę - dlaczego mężczyźni porzucają kobiety?

Reklama

Mniej zaangażowania, większe pożądanie

Kobiety od lat zastanawiają się, jaką ścieżkę obrać, by zdobyć mężczyznę, a następnie zatrzymać go przy sobie na stałe. "Bądź uśmiechnięta, sympatyczna, dużo żartuj", "Zachowuj się swobodnie i miło" - możemy przeczytać w niektórych internetowych poradnikach. Ale czy problem na pewno tkwi w nas? A przede wszystkim - czy to właśnie my mamy się zmienić?

Sherry Argov, autorka książki "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" stawia odważną tezę: im mniej będziesz zaangażowana w relację, tym bardziej mężczyzna będzie chciał z tobą być. Niezależność, szczerość i niedostępność to podstawy. Kobieta, która w takim układzie znajduje się na uprzywilejowanej pozycji, wkrótce może zostać sprowadzona do roli intrygantki. Bo czy relacja pełna niedomówień i gry pozorów może przerodzić się w prawdziwą miłość? Niekoniecznie.

 - twierdzi w swoim poradniku Sherry Argov. Czy jedynym sposobem na zdobycie faceta jest więc granie obojętnej na początku, a potem niebycie dla niego "zbyt dobrą"?

Zobacz również: Tego nie rób po kłótni z partnerem. Oto kilka przykładów

Urządzenia domowe są po to, by pracować

Pytań o powody, dla których mężczyźni opuszczają kobiety nie brakuje na forach internetowych. Ich użytkowniczki pytają wprost- jeśli robimy dla was wiele, sprzątamy, pracujemy, zajmujemy się dzieckiem, gotujemy, spędzamy każdą wolną chwilę, rezygnując z własnych kontaktów, to czy wtedy stajemy się nudne? Jak się okazuje, z męskiego punktu widzenia - tak.

Jeden z internautów skomentował to pytanie w bezlitosny sposób. "Nudna, bo jest tylko połączeniem ruchomej zmywarki, żelazka, odkurzacza, urządzenia niańczącego dzieci... Nikt nie szanuje urządzeń domowych, bo one mają jedynie pracować. Pokazujesz, że nie trzeba się z tobą liczyć, bo i tak podstawisz talerz pod gębę" - pisze.

Inny dodaje, że w związku nie może być zbyt dobrze, bo jeśli tak jest, to może się szybko skończyć. Niestety, w praktyce wygląda to nieco ciężej. W relacjach damsko-męskich z reguły to właśnie kobiety mają tendencję do rezygnowania z własnych potrzeb i dostosowania swojej codzienności do partnera. To może przynieść zgoła odmienny rezultat. W udanym związku powinno bowiem od czasu do czasu zaiskrzyć. Najgorszym momentem jest ten, kiedy ludzie tracą swoje "ja" na rzecz "my". Wówczas nie tylko zatracamy siebie, ale także całe życie podporządkowujemy partnerowi.

A to zaczyna się mężczyznom nudzić, bo w swojej partnerce zaczynają dostrzegać mamę czy siostrę, a nie jednostkę, o którą trzeba zabiegać i się starać. Bardziej wartościową w męskich oczach jest taka kobieta, która realizuje własne cele i stawia na swój rozwój. Potwierdzają to badania, które co dekadę przeprowadzają naukowcy z University of Iowa w USA. Współcześni mężczyźni unikają budowania relacji z uległymi kobietami. Wśród najważniejszych cech idealnej partnerki wymieniają nie tylko atrakcyjność, ale także wykształcenie, inteligencję czy ambicję. To jednak nie koniec.

"Kobietom od przedszkola robi się pranie mózgu"

"Kobietom od przedszkola robi się pranie mózgu, wmawia się im, że powinny być miłe" - zauważa Sherry Argov. Niejednokrotnie słyszałyśmy od rodziców, że mamy być grzeczne i słodko się uśmiechać. Taki model wychowania nie pozostaje bez wpływu na późniejsze związki dorosłej kobiety. Panie stają się przez to bowiem mało asertywne i zamiast twardo zaprzeczyć, ulegają swoim partnerom.

Zobacz również: Jak utrzymać związek na odległość?

Dlaczego mężczyźni zdradzają?

Znanym od lat stwierdzeniem jest to, zgodnie z którym "mężczyźni szukają młodszego modelu". Seksuolodzy podkreślają jednak, że panowie w dużej mierze szukają innej narracji na swój temat. Żona na każdym kroku podkreśla bowiem, że partner jest leniwy, mało inteligentny i zapuszczony. Tymczasem w pracy znajdzie się kobieta, która zauważy, że jest mądry, przystojny i dobrze zarabia.

Powodem odejścia może być nie tylko krytyka i niedocenienie. Jeśli kryzys pojawia się w wieloletnim związku, wiele osób stwierdza, że są źle dopasowani. Takie myślenie jest nad wyraz błędne. Kryzys jest bowiem normalnym życiowym zakrętem, za którym pojawia się szansa na to, by rozwinąć się jeszcze bardziej. Podstawą jest rozmowa i praca. Jeśli nie chcemy znudzić się partnerem, postawmy na "małe zróżnicowanie". Tym terminem w seksuologii określa się sytuację, w której obok wykonywania codziennych obowiązków, znajdujemy czas na hobby. Wtedy nie tylko interesujemy się wieloma rzeczami, ale także nie nudzimy się drugiej osobie.

Tezy stawiane przez Sherry Argov nie gwarantują jednak zbudowania prawdziwej relacji do końca życia. Kobieta może grać niedostępną, zwodzić partnera i udawać niezainteresowaną, jednak jeśli z jego strony nie będzie chęci do stworzenia stałej relacji - nic z tego nie będzie. I nieważne czy będziemy dobre, czy wręcz przeciwnie.

***

Zobacz również:

Związek otwarty: czy może być podstawą zdrowej relacji?

Nazwisko po mężu. Konieczność czy tradycja?

Rocznice ślubu: co oznaczają ich nazwy?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy