Reklama

Reklama

10 rzeczy lepszych od diety

Zmęczona ciągłym pilnowaniem posiłków, liczeniem kalorii i bieganiem na fitness pięć razy w tygodniu? My też. Na szczęście mamy lepsze metody na zabicie głodu i ruch. Przyjemne i skuteczne.

10. Podróże

Im więcej podróżujesz, tym mniej jesz i chcąc nie chcąc więcej się ruszasz. I nie tłumacz się, że na wczasy stać cię tylko raz w roku. Wykorzystaj weekendy na poznanie okolic swojej miejscowości. Wyrwij się w góry lub nad jezioro albo zwiedzaj lokalne muzea i zamki. Nawet nie zauważysz, kiedy stracisz kilka centymetrów w talii.

9. Sprzątanie

Tak, wiemy że to nudne i męczące, ale podczas mycia podłogi i wieszania firanek możesz stracić naprawdę dużo kalorii. Ponadto w czystym domu jesteś bardziej zrelaksowana a w wysprzątanej kuchni nie kusi cię pozostawione na stole jedzenie.

8. Sen

Im mniej śpisz, tym więcej jesz - to prosta matematyka. Nie tylko dlatego, że niedostatki energii wynikające z niewyspania organizm próbuje nadrobić ciągłym głodem, ale także dlatego, że w czasie snu stabilizuje się nasz metabolizm. Zrób więc eksperyment - kładź się spać zawsze o godzinkę wcześniej, niż zrobiłabyś to normalnie. Zyska na tym i twoje zdrowie i twoja figura.

7. Kąpiel

Jeśli jesteś głodna - umyj zęby. Od razy odechce ci się jeść. Jeśli jednak to nie pomaga - weź kąpiel lub chociaż długi prysznic. Kiedy poświecisz czas swojemu ciału, zapomnisz o jedzeniu.

6. Fryzjer i kosmetyczka

Jak często dogadzasz sobie sałatką albo lodami na mieście? A ile razy w miesiącu chodzisz do fryzjera i kosmetyczki? Jeśli kawiarnię odwiedzasz częściej niż salon urody - pora to zmienić. Planując miłe popołudnie poza domem wybierz wizytę u fryzjera (choćby na mały zabieg odżywiający lub podcięcie grzywki) lub manicure. Z błyszczącymi włosami i ładnymi paznokciami od razu poczujesz się atrakcyjniejsza. Dieta odejdzie na dalszy plan.

5. Pies

Właścicielki psów są statystycznie szczuplejsze od tych pań, które czworonoga nie mają. Jeśli więc chcesz zmotywować się do spacerów a kijki do nordic walking wcale cię nie przekonują, przygarnij psiaka - najlepiej ze schroniska. Nie dość, że zrobisz dobry uczynek, to zyskasz wiernego przyjaciela i raz na zawsze skończysz z życiem zalegaczki kanapowej.

4. Przyjaciółki

Jeśli masz problem z motywacją do zdrowego odżywiania się i ćwiczeń, załóż ze swoimi przyjaciółkami grupę wsparcia. Umówcie się, że zamiast spotkań przy winie i ciastkach będziecie chodzić razem na basen albo do kina na komedie (bez popcornu). Nic tak nie odchudza, jak duża dawka śmiechu w dobrym towarzystwie.

Reklama

3. Zakupy

Tylko nie spożywcze! Buszowanie po centrum handlowym w poszukiwaniu ciuchów i dodatków po okazyjnych cenach to sport, którego mężczyźni nie zrozumieją nigdy. Zakupy mogą też działać jako motywacja do trzymania linii. Jeśli masz ochotę na wielkie ciastko z kremem - najpierw wejdź do najbliższego sklepu i przymierz seksowną bieliznę. Uwierz - odechce ci się słodyczy.

2. Taniec

Nie masz ochoty na trudne ćwiczenia na siłowni obciążające stawy i kręgosłup? Bieganie cię nudzi a pływać nie lubisz? Tańcz. Pląsaj, skacz, stepuj, kręć twista, ruszaj biodrami, tańcz na rurze - nie ważne co, ani gdzie będziesz tańczyć. Możesz to robić w domu przed lustrem do muzyki z radia. Grunt żeby się ruszać i mieć z tego satysfakcję.

1. Seks

To najprzyjemniejsza znana ludzkości forma aktywności fizycznej. Poprawia samopoczucie i kondycję. Nic dodać, nic ująć.

KS

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy