Reklama

Reklama

10 sposobów, jak wrócić do formy po świętach

To, że po świętach nieco przybieramy na wadze, jest całkiem normalne. Gorzej, że nic z tym nie robimy, a przyzwolenie na obżarstwo i lenistwo trwa w nieskończoność. Oto kilka prostych sztuczek na to, jak po świętach wrócić do formy. Bez ćwiczeń i restrykcyjnej diety.

10. Świąteczne smakołyki zamknij na kłódkę

Podczas świąt jemy sporo, ale czasami po świętach jemy jeszcze więcej - nie chcemy przecież, żeby coś się zmarnowało. To wielki błąd, bo nasz żołądek nie ma szansy odpocząć po wielkiej fecie. Jedzenie, które zostanie po świątecznych ucztach, najlepiej zapakuj w małe pojemniczki i zamroź. Pasztet, mięsa, szynki, a nawet ciasta doskonale przechowują się w zamrażarce. Za kilka tygodni będą jak znalazł, a ty w końcu powiesz stop obżarstwu.

9. Zastąp windę schodami

Nie masz czasu na fitness czy siłownię? Nic straconego - po prostu wprowadź w życie regułę "ŻADNEJ windy ani schodów ruchomych!". Jeśli będziesz stosować się do niej zawsze, po kilku miesiącach zauważysz poprawę kondycji, a twoje pośladki staną się jędrniejsze.

8. Pojedź do pracy rowerem

Choć raz w tygodniu, gdy pozwala na to pogoda, zastąp samochód rowerem. W ten sposób połączysz pożyteczne z ... pożytecznym! I nie będziesz już miała wymówek, że brak ci czasu na ćwiczenia. Jeśli nie lubisz roweru lub masz do pracy zbyt daleko, zaparkuj samochód dwie przecznice dalej niż zwykle albo wysiądź z autobusu o dwa przystanki wcześniej, a pozostałą drogę do pracy pokonaj pieszo.

7. Wyjdź na spacer

Łap pierwsze promienie słońca i nie zalegaj przed telewizorem. Wystarczy odrobinę zwiększyć tempo zwyczajnego chodu, a spacer stanie się także sposobem na spalenie kalorii. Przyjmuje się, że dorosły człowiek spokojnie spacerując pokonuje odległość 1 km w 12 min. Skracając ten czas do 9 minut, stracisz o 30 proc. kalorii więcej. Poza tym przechadzki zmniejszają ryzyko zachorowania na osteoporozę, cukrzycę i udar.

6. Wypłucz z siebie sól i toksyny

Nawet gdy nie chce ci się pić raz na kilka godzin wypij szklankę wody. Jeśli zapominasz o tym w ferworze codziennych zajęć, ustaw sobie przypomnienie w telefonie lub komputerze. Będziesz zdziwiona, jak lekko się poczujesz, oraz że jesz dużo mniej niż wcześniej.

Reklama

5. Usiądź na piłce

Chcesz wzmocnić mięśnie brzucha i kręgosłupa bez trenowania jogi lub pilatesu? Swoje biurowe krzesło zastąp wielką dmuchaną piłką. Siedź na niej kilka godzin dziennie, trzymając napięty brzuch i pilnując, by mieć proste plecy. To działa.

4. Pij ocet jabłkowy

Nie tylko przyspiesza spalanie tłuszczu z pożywienia, ale także własnej tkanki tłuszczowej. Poprawia trawienie i wchłanianie żelaza, hamuje apetyt. Wlej kilka łyżek do szklanki wody i wypij co rano.

3. Przygotuj koktajl oczyszczający

Możesz go zrobić z selera naciowego, ogórka, liści świeżego szpinaku, zielonej pietruszki, jabłka, ananasa i soku z limonki lub cytryny. Spośród wymienionych wybierz swoje ulubione składniki w blenderze razem z lodem. Miksuj przez minutę do uzyskania jednolitej konsystencji. Sok oczyszcza organizm, pozwala pozbyć się nadmiernej ilości dwutlenku węgla, a także obniża poziom cholesterolu. Pomaga na wzdęcia i problem nadmiaru wody w organizmie.

2. Postaw na nowalijki

Zaraz po świętach idź na targ i kup wszystkie ulubione warzywa, jakie uda ci się zdobyć. Jeśli wypełnisz nimi swoją lodówkę, będziesz zmuszona je zjeść nim zwiędną. Tym sposobem zaserwujesz swojemu organizmowi wiosenny zastrzyk witamin, a zmęczonemu po świętach żołądkowi pozwolisz odpocząć. 

1. Uprawiaj seks

To najprzyjemniejsza znana ludzkości forma ruchu. Nie tylko poprawia samopoczucie i temperaturę uczuć w waszym związku, ale także pozwala przyspieszyć metabolizm i spalić kalorie. Poza tym - gdy się (za)kochasz - nie jesz! Wiosna w sercu sama nie zagości, trzeba jej trochę pomóc, zatem do dzieła!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy