Reklama

Reklama

Gluten: Czy trzeba go unikać jak ognia?

Stałam niedawno w kolejce w piekarni. Starszy pan, który był przede mną zaczął w pewnym momencie głośno wyrażać niezadowolenie z powodu niezdecydowania kobiety przy kasie. Faktycznie, trochę marudziła. Pan skwitował z przekąsem: "bez glutenu, bez cukru i bez mąki? To lepiej do warzywniaka iść!". Zrobiło się odrobinę niezręcznie. W sumie rozumiem jego złość. Jeszcze 20 lat temu nikt nie używał słowa gluten, a dziś jest na szczycie czarnej listy dietetycznej. O co chodzi z tym glutenem?

Gluten: Celebryta, którego nikt nie oklaskuje

Nikt nie lubi być notorycznie krytykowany i wytykany palcami. O takiej sławie raczej się nie marzy, a właśnie z taki rozgłosem musi zmierzyć się gluten. Czym on w ogóle jest?

Gluten to mieszanina białek roślinnych - glutein i prolamin, których źródłem są zboża, szczególnie pszenica, żyto, jęczmień i owies.
W świecie zdominowanym żywnością wysokoprzetworzoną coraz więcej osób ma dysfunkcje trawienne. Już u młodych ludzi, a nawet u dzieci, diagnozuje się takie schorzenia jak jelito drażliwe, SIBO, zaburzenia wchłaniania.

Osoby w średnim wieku coraz częściej borykają się z wrzodami żołądka i dwunastnicy, a także nowotworami przewodu pokarmowego. Na czele z rakiem jelita grubego. Celiakia też jest poważnym zaburzeniem metabolicznym, które dotyczy coraz szerszej grupy społecznej. Czym ona jest?

Reklama

Celiakia a gluten

Celiakia jest chorobą autoimmunologiczną. To uwarunkowana genetycznie nadwrażliwość na gluten. Choć nazywana jest chorobą trzewną, bo tu jest jej ognisko, jej konsekwencje ponosi cały organizm. Wszak większość chorób ma swoje źródło w zaburzeniach metabolicznych.

U chorych z celiakią dochodzi do poważnych zaburzeń wchłaniania składników odżywczych z pożywienia. Dotąd diagnozowana głównie wśród małoletnich, celiakia zbiera dziś swoje żniwo również wśród osób dorosłych.

Przy tej jednostce chorobowej nie ma dyskusji, trzeba dołożyć wszelkich starań, by wykluczyć gluten z jadłospisu. Najdokładniej, jak to możliwe. A nie jest to zadanie łatwe, bo choć nie dysponujemy szerokimi badaniami, wiadomo, że chleb bezglutenowy krojony na tej samej krajalnicy, której użyto wcześniej do porcjowania produktów z glutenem, ulegnie zanieczyszczeniu tym białkiem. Życie z celiakią jest niemałym wyzwaniem.

Nieceliakalne uczulenie na gluten

Dlaczego w gabinecie dietetycznym niemal gołym okiem widać, że ograniczenie produktów zawierających gluten u wielu osób poprawia funkcje metaboliczne? Sprawa wydaje się enigmatyczna. Model żywienia eliminujący pszenne produkty i redukujący gluten prześmiewczo bywa nazywany "modą na bezglutenowe życie". 

A jednak, u wielu ludzi poprawia jego komfort. Bo trudno mówić o komforcie, gdy człowiek ma nieustająco wzdęty i bolesny brzuch.

Jak mówi dr n. med. Luiza Napiórkowska, endokrynolog, diabetolog i lekarz chorób wewnętrznych: "Mamy jedynie małe badania kliniczne, prowadzone na grupie 300-500 osób, które pokazują, że u pacjentów, u których wykluczono z diety gluten, mąkę pszenną czy laktozę, obserwowana była poprawa samopoczucia. Lepiej wyrównują się u nich parametry TSH i przeciwciała. Nie wykluczam glutenu u osoby, która nie ma stwierdzonej celiakii, ale jeśli przychodzi do gabinetu pacjent z dolegliwościami z przewodu pokarmowego, zalecam wykluczenie pszenicy. I jest zauważalna poprawa."

Ewa Koza, mamsmak.com

Zobacz także:

Pomidory surowe czy poddane obróbce termicznej?

Śliwki: Naciesz się smakiem świeżych owoców

Styl.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje