Reklama

Reklama

Kosmiczny śmieć zamienił się w kulę ognia! Zagrażał ziemi?

Mieszkańcy USA z przerażeniem wpatrywali się w płonącą kulę na niebie, nieświadomi tego, na co właśnie patrzą. Jak się okazało, rosyjski satelita szpiegowski spalił się w atmosferze, tworząc zapierające dech w piersiach widowisko!

Nietypowe i przerażające zjawisko mieli okazję zarejestrować mieszkańcy USA. Kosmiczny śmieć wpadł do ziemskiej atmosfery i spłonął! Jak się okazało, był nim rosyjski satelita szpiegowski Kosmos - 2551, który uległ awarii na orbicie. 

Kosmiczny śmieć zamienił się w kulę ognia. Mógł spaść ludziom na głowy!

Rosyjski satelita uległ awarii i chwilę później pojawił się w warstwach atmosfery ziemi. Spokojnie sunął po niebie, kierując się w naszą stronę, a Siły Kosmiczne Stanów Zjednoczonych  śledziły jego trasę. Przewidziały one, że ważący 500 kg obiekt nie stwarza niebezpieczeństwa i spali się w atmosferze. 

O zjawisku nie poinformowano obywateli USA, więc z przerażeniem patrzyli oni w niebo, na którym pojawiło się coś, co przypominało ogromną, płonącą kulę. Wielu z nich nagrało to nietypowe zjawisko:

Naukowcy są przekonani, że gdyby obiekt był większy, kula mogłaby do nas dotrzeć i stworzyć realne zagrożenie...

Czym są kosmiczne śmieci?

Reklama

Kosmiczne śmieci to nic innego jak skutek wieloletniej działalności człowieka w przestrzeni kosmicznej. Śmieci powstały w dużej mierze na skutek rozpadu, wybuchu lub zderzenia około 9 tysięcy satelitów, które wprowadzono na orbitę od 1957 roku. Szacuje się, że na orbicie jest już ponad 900 000 odłamków, większych niż 1 cm i każde zderzenie z działającym satelitą może spowodować znaczne szkody. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje