Reklama

Reklama

Te trasy górskie jesienią są jak z bajki. Dopiero wtedy widać ich urok!

Góry potrafią oczarować o każdej porze roku, a miłośników aktywnego spędzania czasu w Polsce przybywa z każdym miesiącem. Jeżeli ktoś myśli, że sezon na wędrowanie po szlakach zakończył się wraz z odejściem lata, to jest w błędzie. Te trasy w polskich górach właśnie jesienią robią największe wrażenie na turystach.

Gdzie w góry jesienią? Sezon na wędrówki trwa w najlepsze

W Polsce przez ostatnie lata przybywa miłośników górskich wędrówek. Jest to najpewniej skutek pandemii koronawirusa, która nieco ograniczyła, a już z pewnością utrudniła podróżowanie poza granice naszego kraju.

 Dlatego nic dziwnego w tym, że ludzie pragnęli odpocząć w Polsce, gdzie była taka możliwość. Popularne stało się poznawanie tego, co najbliżej nas, w tym także i gór. Po samym rekordzie, który padł w Tatrzańskim Parku Narodowym w ilości odwiedzających go osób, widać, że zainteresowanie chodzeniem po górach wzrosło znacząco wśród Polaków.

Można było się spodziewać tego, że wraz z końcem wakacji ruch na górskich szlakach nieco osłabnie, ale nic bardziej mylnego!

W górskich schroniskach trudno znaleźć wolne łóżko przez cały październik, a wszystko to za sprawą bajecznych tras, które dopiero jesienią zyskują swój wyjątkowy urok i zachwycają turystów.

Zobacz również: Górskie schroniska przeżywają oblężenie. Ceny rosną, a chętnych nie brakuje

Reklama

Każde z miejsc odwiedzanych latem ma oczywiście swoją odmienną magię jesienią, ale niektóre ze szlaków zyskują w październiku i listopadzie wyjątkową urodę. To właśnie te miejsca są tak tłumnie odwiedzane właśnie jesienną porą. 

Czerwone Wierchy, które płoną jesienią

Jedną z czołowych i najczęściej wybieranych tras górskich jesienią są Czerwone Wierchy. Ten masyw górski znajduje się w rzadziej wybieranych przez turystów Tatrach Zachodnich, gdzie wysokości może nie są najniższe, ale podejścia są zdecydowanie łagodniejsze niż w Tatrach Wschodnich.

Co takiego więc jest wyjątkowego w Czerwonych Wierchach jesienią? Wszystko wyjaśnia już sama nazwa tego miejsca.

To określenie czerwono-brązowej barwy, która charakteryzuje tamtejsze stoki, a wszystko przez specyficzną roślinność tam występującą.

To roślina sit skucina, która właśnie jesienią nabiera czerwonego koloru. Prócz tej wyjątkowej rośliny występują także trawy - boimka dwurzędowa i kosmatka brunatna, także w podobnych odcieniach czerwieni i brązu.

Dodatkowo prócz niecodziennej barwy, jaką przybierają te góry jesienią, widoki z nich dosłownie zapierają dech w piersiach.

Pozwala na to wysokość szczytów - Ciemniak 2096 m, Krzesanica 2122 m, Małołączniak 2096 m, oraz Kopa Kondracka 2005 m. 

Morskie Oko w innej odsłonie

Choć Morskie Oko, jedna z najpopularniejszych tatrzańskich tras, ma swoich wielbicieli i zdecydowanych przeciwników, to nie można odmówić temu miejscu uroku.

To z Morskiego Oka możemy podziwiać kolosy Mięguszowieckich Szczytów nad taflą jeziora lub ruszyć w dalszą drogę - nad Czarny Staw pod Rysami, na Rysy, na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem, na Wrota Chałubińskiego, do Doliny Pięciu Stawów Polskich przez Świstówkę Roztocką lub przez Szpiglasową Przełęcz, na Szpiglasowy Wierch.

Jedno jest pewne - czy zostaniemy już nad Morskim Okiem, czy ruszymy później w dalszą wędrówkę, warto poświęcić chwilę na podziwianie jesiennego otoczenia Morskiego Oka.

Oczywiście ferie jesiennych barw Morskie Oko zawdzięcza roślinności, która tam występuje - kosodrzewinie, limbie, bylicy skalnej, tojadowi kosmatemu, czy świetlikowi bezostnemu.

Zobacz również: To będzie drogi sezon. Narciarze przeżyją szok?

Dodatkowo jesienią wędrując nad Morskie Oko, możemy skorzystać z oferty Schroniska PTTK Morskie Oko, które serwuje jedną z najlepszych górskich szarlotek. 

Bieszczadzka przygoda jesienią na Połoninie Wetlińskiej

Tatry to nie jedyna opcja na jesienny wyjazd w góry. Bieszczady o tej porze roku zachwycają kolorami roślinności.

Połonina Wetlińska to jeden z masywów górskich Bieszczad, która zyskuje na swoim uroku właśnie jesienią. To wtedy roślinność, od której to miejsce wzięło nazwę - Połonina - nabiera wyjątkowych kolorów.

Połonina, czyli zbiór muraw alpejskich i subalpejskich, która porasta zbocza pod górną granicą lasu w połączeniu z bukami, które licznie występują na Połoninie Wetlińskiej, jesienią wyglądają dosłownie magicznie.

To także tam znajduje się słynne Schronisko "Chatka Puchatka", które w jesiennej scenerii wygląda niczym dom z bajki. To urokliwe miejsce od końca września znów przyjmuje turystów. Obiekt został otwarty po gruntownym remoncie i znów przyjmuje gości. 

Styl.pl
Dowiedz się więcej na temat: góry | Tatry | Bieszczady | jesień 2022

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy