Reklama

Reklama

Przyjeżdżają pod ruchliwe rondo, by oczyścić organizm

Niemal każdej zimy Kraków zajmuje wysokie miejsce w niechlubnym rankingu najbardziej zanieczyszczonych miast pod względem jakości powietrza. Tym bardziej zadziwiać może fakt, że przy jednym z najbardziej ruchliwych rond w Grodzie Kraka, działa pijalnia słynąca z prozdrowotnej wody źródlanej.

Historia Uzdrowiska Mateczny zaczęła się w 1898 r., kiedy to na parceli należącej do przedsiębiorcy Antoniego Matecznego odkryto źródło wody siarczanowej, charakteryzującej się specyficznym zapachem. Mateczny uzyskał niezbędne pozwolenia na wydobycie wody, dzięki czemu 25 września 1905 r. na jego posesji został uruchomiony ogólnodostępny Zakład Kąpielowy Wody Siarczano-Solankowej.

Wyjątkowi goście

Kuracjusze chętnie korzystali z kąpieliska, zwłaszcza że siarczany występujące w wodzie miały zbawiennie wpływać na najróżniejsze dolegliwości zdrowotne. W Zakładzie Kąpielowym Wody Siarczano-Solankowej oprócz krakowskich mieszczan gościli najznamienitsi artyści i politycy. Stałym bywalcem zakładu był m.in. prezydent Wielkiego Krakowa Juliusz Leo.

Reklama

Czytaj także: Uzdrowiskowe perełki architektury PRL

Po śmierci Antoniego Matecznego zakładem kierowała jego córka - aż do wybuchu II Wojny Światowej, kiedy to Niemcy przejęli, a następnie zamknęli uzdrowisko. Na terenie kąpieliska uruchomiono zakład trykotarski.

Po wojnie zakład trafił w ręce spółki skarbu państwa, która wywłaszczyła spadkobierców Matecznego, a w miejscu wydobywania wody wybudowała stację benzynową i pętlę autobusową. Kilka miesięcy później przedwojenne uzdrowisko zostało przejęte przez Centralny Zarząd Uzdrowisk, aż wreszcie nowym właścicielem wód został Państwowy Zakład Zespołu Uzdrowisk Krakowskich.

Krakowskie SPA

Po przeprowadzeniu generalnego remontu PZZUK wprowadziło do oferty uzdrowiska wiele zabiegów leczniczych na bazie tamtejszej siarkowo-solankowej wodzie mineralnej. Kuracjusze mogli korzystać m.in. z okładów borowinowych, kąpieli siarkowych czy biczy szkockich, lecząc tym samym dolegliwości neurologiczne, choroby reumatyczne, ginekologiczne, dermatologiczne i zaburzenia przemiany materii.

Uzdrowisko Mateczny oferowało również szereg zabiegów pielęgnacyjnych i upiększających całego ciała, które z zachowaniem proporcji można porównać do niezwykle modnych dziś gabinetów SPA. W zakładzie wybudowano także siłownię i saunę. W 1983 r. Zakład Matecznego i pobliski park wpisano do rejestru zabytków, a rok później zamknięto wspomnianą wcześniej stację benzynową, której działalność zagrażała tamtejszym prozdrowotnym źródłom.

Kultowa "Krakowianka"

W 1969 r. na terenie tamtejszego parku i zakładu uruchomiono rozlewnię profilaktyczno-zdrowotnej wody mineralnej pod nazwą "Krakowianka". Wysoko mineralizowana woda charakteryzowała się dużą zawartością magnezu, wapnia i siarczanów. Jeden litr "Krakowianki" zaspokajał w 30 procentach dzienne zapotrzebowanie organizmu na wyżej wymienione biopierwiastki.

Czasy obecne

Gdy w latach 90. Zespół Uzdrowisk stracił kontrolę nad nieruchomościami Zakładu Matecznego, doszło do zamknięcia uzdrowiska, a całość została przejęta przez spadkobierców Antoniego Matecznego. W 2003 majątek został sprzedany jednej ze spółek, która w lipcu 2021 roku oficjalnie uruchomiła działalność przy Rondzie Matecznego pod nazwą Krakowska Pijalnia Zdrojowa

Zobacz również: Nowe uzdrowisko w Małopolsce

W jej ofercie znajdują się trzy rodzaje wody Matecznego: Mateczny Zdrój - wysokomineralizowana woda mineralna, bogata w jony siarczanu, chlorku, sodu, wapnia, magnezu, fluorku, jodku oraz selenu, Anton - woda średniozmineralizowana, wytwarzana na bazie naturalnej wody mineralnej oraz Anton Fitness - woda średniozmineralizowana, poddana dodatkowej mineralizacji.

Styl.pl
Dowiedz się więcej na temat: uzdrowisko

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy