Reklama

Reklama

Sylwestrowe pogotowie sukienkowe

Kto wymyślił, żeby koniec roku świętować w tydzień po największym świątecznym obżarstwie? Nie wiem, ale z pewnością nie była to kobieta.

Kupiona miesiąc temu mała złota (bo taka jest w tym sezonie najmodniejsza) albo mała czarna (ta ona modna jest zawsze) dopina się teraz z trudem. Patrzysz w lustro przerażona, bo do sylwestra zostało już zaledwie kilka chwil. Zamiast w panice lecieć do sklepu i kupować nową sukienkę (co zwykle kończy się jedynie nadwyrężeniem karty kredytowej i zakupem miliona niepotrzepanych rzeczy, poza sukienką oczywiście), przeczytaj nasz poradnik, a wciśniesz się w swoją sukienkę bez problemów.

Jedzenie na oczyszczenie

Pod żadnym pozorem nie decyduj się na drastyczne głodówki ani diety oczyszczające, których założeniem jest jedzenie np. tylko owoców. Owszem, nawet po jednym dniu takiej praktyki brzuch się zmniejszy, ale twój organizm nie będzie przygotowany na przyjęcie alkoholu. Jeśli więc nie chcesz paść po dwóch sylwestrowych drinkach, jedz mądrze.

Zrezygnuj z białych węglowodanów (mąki, chleba, ziemniaków, ryżu  i makaronu) oraz cukru (pod każdą postacią, w tym z owoców) a przez ostatnie godziny przed sylwestrem wcinaj jak najwięcej mięsa, ryb i warzyw. Nie bój się tłuszczu - postaw na oliwę z oliwek i prawdziwe masło. Jedz awokado, orzechy i migdały oraz dużo zielonych sałat. Bezwzględnie zrezygnuj z produktów powodujących wzdęcia - kapusty, cebuli i roślin strączkowych. Staraj się też mniej solić, nie będziesz opuchnięta. Pomyśl, że to tylko kilka dni. Dasz radę.

Reklama

Pij, nie puchnij


Tak, wiem, słyszałaś to już milion razy i nie napiszę nic odkrywczego - ale na dwie doby przed sylwestrem zrezygnuj ze wszystkich napojów poza niegazowaną wodą mineralną. Wypijaj jej co najmniej dwa litry dziennie. Kawa, soki i napoje gazowane tylko przysporzą ci wzdęć i centymetrów w talii.

W pozbyciu się nadmiaru wody z organizmu pomoże pietruszkowy koktajl. Aby go przygotować zmiksuj pęczek natki pietruszki z jednym obranym jabłkiem, szklanką wody i sokiem z dwóch cytryn. Pij go dwa razy dziennie a poczujesz się dużo lżej. Sprawdzone.

Poćwicz zamiast lamentować

Zauważyłaś, że po wyjściu z siłowni albo zajęć fitness czujesz się lżejsza, twoje mięśnie są lepiej napięte, plecy wyprostowane a co za tym idzie - cała sylwetka wydaje się smuklejsza? Zanim więc zaczniesz walczyć z przyciasną sukienką rozłóż na podłodze koc lub matę do jogi i poćwicz przez co najmniej pół godziny. Nie musisz biegać, skakać ani wykonywać ćwiczeń siłowych (energię zachowaj na wieczorne tańce), ale porozciągaj się. Trzymając mocno napięte mięśnie brzucha. wykonuj rolowanie kręgosłupa opadając głową do ziemi, zrób koci grzbiet, wyciągaj ręce ku górze i na boki a w siadzie rozciągnij mięśnie nóg. Po takim treningu wystający poświąteczny brzuch powinien wrócić na swoje miejsce.

Weź odchudzającą kąpiel

W ramach przygotowań do wielkiego wyjścia zarezerwuj czas na dłuższą kąpiel. W aptece lub sklepie zielarskim kupisz olejki lub sól o właściwościach odchudzających oraz ujędrniających. 

Najefektywniejsze są napary z majeranku, kwiatu bzu, liści babki lancetowatej i skrzypu polnego. Nie daję pewności, że wyjdziesz z wanny o kilogram szczuplejsza, ale z pewnością poczujesz się lepiej. Nie zaszkodzi spróbować.

Ubierz się sprytnie

Nie ma nic gorszego od zbyt obcisłej sukienki? Jest! Zbyt obcisłe rajstopy pod nią. Jeśli czujesz się pełna i napuchnięta zrezygnuj z obciskających cię bezlitośnie w pasie rajstop. Postaw raczej na pończochy. Jeśli będziesz bawiła się na sali możesz całkiem z nich zrezygnować. Gdy to nie wchodzi w grę, dopilnuj chociaż, aby rajstopy miały dość luźną gumę, w przeciwnym razie efekt oponki masz gwarantowany.

Nie zapomnij o dobrej bieliźnie. Dobrze dopasowany stanik, który trzyma biust, unosi go lekko i nie odciska się brutalnie na plecach to absolutna konieczność. W przeciwnym razie - niezależnie od rozmiaru - będziesz wyglądała jak ściągnięty sznurkiem baleron. Pamiętaj, że pod sukienką to widać sto razy wyraźniej, niż pod swetrem czy marynarką!

Do sukienki postaraj się też dobrać jak największą kopertówkę - taki dodatek optycznie cię wyszczupli. Przy drobnych torebeczkach wydasz się większa.

Wygoda przede wszystkim

Jeśli zastosujesz wszystkie te rady a mimo to w sukience nie będziesz w stanie swobodnie oddychać, podnieść ręki, usiąść ani się schylić - nie rób z siebie manekina, który przez cały bal będzie z wciągniętym brzuchem tkwił nieruchomo w kącie. Zanurkuj do szafy po coś, w czym czujesz się swobodniej. Dobierz ciekawe dodatki, zrób wystrzałowy makijaż i nie zawracaj sobie głowy kiecką. Nazajutrz i tak nikt nie będzie pamiętać, co miałaś na sobie, ale jak się bawiłaś.

Karolina Siudeja


Styl.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy