Reklama

Reklama

Zioła na raka?

Niedawno ruszył proces irydologa, który po analizie tęczówki oka leczył raka… ziołami. Czy takie terapie mają w ogóle jakiś sens?

W konflikcie z białkami

Najczęściej powtarzanym mitem jest ten, że nawet jeśli zioło nie pomoże, to nie zaszkodzi. Nic bardziej mylnego! Najsilniejsze trucizny są substancjami pochodzenia roślinnego. Dlatego w zdiagnozowanej chorobie zastąpienie leczenia onkologicznego tzw. ziołolecznictwem kończy się tragicznie.

Również niekontrolowane przyjmowanie specyfików o tajemniczym, czy niesprawdzonym składzie może dawać złe efekty! Wiele składników roślinnych, cennych dla osób zdrowych, zaburza leczenie onkologiczne, źle wpływając na nerki, wątrobę, szpik. Zioła są przetwarzane przez te same białka, które metabolizują chemioterapeutyki. Przez to otrzymywane podczas chemii dawki mogą stawać się zbyt niskie lub zbyt wysokie. Sposób odżywiania i przyjmowanie dodatkowych specyfików konsultuj z lekarzami.

Reklama

Nasza rada: Podczas chemioterapii nie stosuj suplementów z tymi terapeutykami: B-karoten, trans-ß-apo-8'-karotenal, gan cao (lukrecja), czosnek, żeń-szeń, wyciąg z nasion winogron, balsamowiec indyjski, chmiel, kava-kava, kwercytyna, retinol, witamina E, Wei Zi (TCM; cytryniec chiński). Jedz kalorycznie i wysokobiałkowo!

Zioła nie zastąpią leczenia

 Mogą za to wspierać terapię, wzmacniając odporność. Medycyna pełnymi garściami czerpie z natury: w chemioterapii raka sutka, jajnika, płuc, nowotworów głowy i szyi odkryciem ostatnich lat jest taksol, który izolowany był z kory cisu. Równie ważna w leczeniu np. ostrej białaczki limfoblastycznej, przewlekłej białaczki szpikowej, ziarnicy złośliwej czy chłoniaka nieziarniczego jest winkrystyna z barwinka różowego. Leczenie cytostatykami zmniejsza odporność.

Nasza rada: Herbatka z krwawnika nie wyleczy z nowotworów płuc, ale pomoże w higienie osobistej podczas chemioterapii (napar z mieszanki z kwiatem rumianku i lipy).

Czarnuszka nie zabije raka trzustki, ale uzupełniaj nią dietę, bo ma antyoksydanty, kwasy i witaminy stymulujące system immunologiczny. Najbardziej przekonujące argumenty na temat cudownych kuracji, sprawdzonych przez sąsiadkę, znajomego, czy innego pacjenta z korytarzy szpitala, zawsze weryfikujmy. Wystarczy rozmowa z farmaceutą: aptekarze na studiach uczą się o substancjach pochodzenia roślinnego, które są wykorzystywane jako leki.

Badania potwierdzają a leku nie ma?

 Dlaczego WHO zarejestrowało vilcacorę jako lek wspomagający, a polski Instytut Leków nie zarejestrował jej jako leku?

Bo może występować w odmiennych chemotypach. Wystarczy inna gleba, by zawartość substancji czynnych w różnych okazach tego samego gatunku znacznie się różniła.

Rewia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje