Reklama

Reklama

Królewskie pogrzeby – tłumy, przepych i tradycje. Te ceremonie zapadły w pamięć

Wydarzenia związane z monarchią zapadają w pamięć na wiele lat. Śluby, koronacje, ważne publiczne wystąpienia, ale także i pogrzeby organizowane są przez rodzinę królewską z wielkim przepychem i zawsze towarzyszą im tłumy poddanych. Pogrzeb królowej Elżbiety II to wydarzenie historyczne, jednak pogrzeby innych członków rodziny królewskiej takie wywierały nie tylko na poddanych ogromne wrażenie. Jak żegnani byli król Jerzy VI, królowa Wiktoria, czy… księżna Diana?

Śmierć królowej Elżbiety II to wydarzenie zamykające pewną epokę. Odejście wiekowej monarchini jest obserwowane przez niemal cały świat i już teraz nie ma wątpliwości, że także pogrzeb królowej Elżbiety II przejdzie do historii.

Choć to wydarzenie bezsprzecznie wyjątkowe, to jednak królewskie pogrzeby od zawsze zapadały w pamięci poddanych i każdy z nich przyczynił się do budowania historii.

 Brytyjska monarchia wzieła swój początek od powstania linii Stuartów, gdy Anna Stuart została pierwszą monarchinią Wielkiej Brytanii. To właśnie ona dała początek istnieniu Wielkiej Brytanii, jaką znamy obecnie, a na brytyjskim tronie panowała 7 lat. Zmarła z powodu podagry i róży, a na skutek chorób jej ciało było tak opuchnięte, że musiano użyć większej, kwadratowej trumny, by ją pochować.

Następnie po panowaniu Anny Stuart na tronie zasiadła dynastia Hanowerska i to pogrzeb królowej Wiktorii, ostatniej z tej dynastii, zapisał się w pamięci Brytyjczyków.

Reklama

Królowa Wiktoria była żoną księcia Alberta, którego monarchini niezwykle kochała. Był to związek niezwykły, jak na ówczesne czasy. Książę był dla królowej Wiktorii przyjacielem, mężem i politycznym doradcą, z którym doczekała się aż dziewięciorga dzieci.

Królowe i królowie na brytyjskim tronie. Umierali wyniszczeni chorobami  

Pogrzeb królowej Wiktorii był wydarzeniem przełomowym w bieli i purpurze

Nic więc dziwnego w tym, że nagła śmierć księcia Alberta pogrążyła królową Wiktorię w niesłychanym smutku. Przez resztę życia ubierała się na czarno na znak żałoby po utraconej miłości. Królowa przeżyła swojego męża o 40 lat i odseparowała się na długie lata od życia publicznego zostając "Wdową z Windsoru".

Królowa Wiktoria zmarła 22 stycznia 1901 roku w swojej ulubionej posiadłości Osborne House w wieku 81 lat. Przyczyną śmierci okazał się być krwiak mózgu, a przed swoją śmiercią królowa zostawiła pewne życzenia i rozkazy odnośnie swego pochówku. Monarchini, ostatnia z Welfów na brytyjskim tronie, zgodnie ze swą wolą została pochowana w białej sukni i w ślubnym welonie.

Do trumny została złożona przez synów - księcia Connaught i wówczas już króla - Edwarda VII. Przez dwa dni po śmierci królowej jej ciało spoczywające w trumnie było wystawione na widok publiczny, by poddani mogli pożegnać się ze swoją panującą 63 lata królową.

Pogrzeb odbył się 2 lutego 1901 roku i zgodnie z kolejnym życzeniem królowej Wiktorii miasto nie było w tym dniu przystrojone w tradycyjną czerń, a w... biel i purpurę, co było niezwykłym zaskoczeniem.

Marsz żałobny na ulicach miasta przypominał zdaniem historyków marsz triumfalny, a wszystko to przez ton uroczystości - było to wydarzenie wojskowe, gdzie trumna królowej była eskortowana przez ukochane dla niej wojsko. Był to także pogrzeb, w którym uczestniczyły tłumy poddanych, żegnając swoją królową i płacząc po niej, co do tej pory było dość niespotykanym zjawiskiem. Śmierć królowej Wiktorii zakończyła także epokę panowania dynastii Hanowerskiej, a dała początek najsłynniejszej dziś dynastii Windsorów.

Karol III zrobi porządki w rodzinie królewskiej. Szykują się "cięcia"  

Dynastia Windsorów – kiedy po śmierci króla Jerzego VI królową stała się Elżbieta

Dynastię Windsorów zapoczątkował król Edward VII, czyli syn królowej Wiktorii i księcia Alberta. Zasiadał on na tronie przez 10 lat i zmarł w Londynie w 1910 roku. Przed śmiercią, podobnie jak i jego matka, zostawił dyspozycje odnośnie swojego pogrzebu.

Podczas ceremonii pogrzebowej, podobnie jak w przypadku pochówku królowej Wiktorii, próżno było szukać czerni - dumnie panowała purpura.

Pogrzeb był wyjątkowy nie tylko z powodu unikalnego koloru. Na czele konduktu żałobnego szły ukochane zwierzęta króla - koń i pies Cezar, którego prowadził na smyczy najbliższy lokaj króla Edwarda VII. Dopiero za zwierzętami podążali karocami goście. Król został pochowany w zamku Windsor, gdzie żegnały go tłumy Brytyjczyków.

Także pogrzeb króla Jerzego V, który odbył się 28 stycznia 1936 był niezwykłym wydarzeniem. Tak opisywał go Robotnik (nr 30, 28.01.1936):

"Dzisiejsze uroczystości pogrzebowe króla Jerzego w Londynie będą miały imponujący przebieg. 11.000 żołnierzy wszystkich rodzajów broni będzie tworzyło szpaler od opactwa Westminsterskiego do dworca Paddington. W Hyde Park zajmie miejsce delegacja byłych kombatantów, złożona z 600 osób oraz przedstawiciele zagranicznych związków byłych kombatantów. Trumna będzie otoczona przez oddziały, wchodzące w skład pułków, których szefem był zmarły król. Eskorta ma wynosić 1500 żołnierzy. 

Trumna będzie pokryta sztandarem królewskim, na którym są wyhaftowane herby Angiji, Szkocji, Irlandji i Walji. Za trumną będzie postępował król Edward VIII, ubrany w mundur admiralski. Kroczyć za nim będą synowie zmarłego króla a w następnym szeregu monarchowie zagraniczni - prezydent Francji Lebrun i delegacje państw obcych. Pochód przez ulice Londynu będzie trwał około 2 godzin. Baterje ustawione w Hyde Park oddadzą salwy honorowe. Uroczystości pogrzebowe w Windsorze będą posiadały na życzenie 1500 króla Edwarda VIII charakter możliwie skromny. Dwuminutowa cisza zostanie zarządzona w chwili, gdy trumna będzie spuszczana do podziemi kaplicy św. Jerzego na zamku windsorskim."

Dodając także, iż: "Prasa londyńska wskazuje, że uroczystości pogrzebowe przybiorą większe rozmiary, aniżeli pogrzeb króla Edwarda VII w 1910 roku."

Kolejnym pamiętnym królewskim pogrzebem był ten, który dał początek panowaniu królowej Elżbiety II, czyli pożegnanie jej ojca, króla Jerzego VI.

Król Jerzy zmarł we śnie 6 lutego 1952 roku w Sandringham. Ta śmierć była szokiem przede wszystkim dla jego córki, Elżbiety, która mając zaledwie 26 lat, przejęła po nim tron.

Na uroczystościach pogrzebowych króla Jerzego to gównie na młodziutkiej królowej była skupiona uwaga zebranych. A tych był cały tłum, gdyż swojego króla na ulicach Londynu żegnało 300 tysięcy Brytyjczyków. W kondukcie za trumną w karocy jechała królowa Elżbieta II, królowa matka oraz księżniczka Małgorzata. Za karocą szedł książę Filip, książęta Gloucester, Windsoru i Kentu. Na trumnie króla Jerzego położony był wieniec z białego bzu i goździków. 

Królewskie pogrzeby – tłumy, przepych i tradycje. Te ceremonie zapadły w pamięć 

Nie tylko królów i królowe żegnały tłumy. Poruszające pogrzeby księżnej Diany i księcia Filipa

Choć nie chowano wówczas ani króla, ani królowej, pogrzeb ten przeszedł do historii i wciąż wywołuje niemałe emocje w ludziach na całym świecie. Mowa tu oczywiście o pogrzebie księżnej Diany. "Królowa ludzkich serc" zginęła w wypadku samochodowym we Francji, pozostawiając po sobie smutek i żal na całym świecie.

Sytuacja z pogrzebem była o tyle interesująca, że księżna Diana nie była już w momencie śmierci żoną księcia Karola. Światowe media wówczas dosłownie wrzały od spekulacji na temat pochówku księżnej.

Zanim oficjalnie podano szczegóły dotyczące pogrzebu Diany, na ulice Londynu wyszli zrozpaczeni ludzie, a okolice ogrodzenia Pałacu Buckingham zalało morze kwiatów. Coś takiego nie zdarzyło się nigdy wcześniej, przy okazji śmierci żadnej z koronowanych głów Wielkiej Brytanii.

Było oczywiste, że poddani wręcz oczekują od królowej Elżbiety II zorganizowania godnego, uroczystego pogrzebu, w którym pożegnają swoją "Królową Ludzkich Serc".

Zaczęto także otwarcie krytykować królową i księcia Filipa, że nie przerwali urlopu w Balmoral, gdy tylko dowiedzieli się o tragicznym wydarzeniu i śmierci Diany.

Pod licznymi naciskami poddanych i brytyjskich mediów, monarchia w końcu przestała milczeć. Królowa Elżbieta II podjęła decyzję o państwowym charakterze pogrzebu byłej synowej.

To właśnie wtedy do Londynu powrócił książę Karol z synami jego i Diany - Williamem i Harrym. Co wyjątkowe, lecieli jedynie samolotem, co prawda prawo zabrania podróżowania jednym środkiem transportu następcom tronu, ale królowa z myślą o stanie psychicznym wnuków nie chciała ich w tej tragicznej chwili oddzielać od ojca.

W dzień pogrzebu księżnej Diany, Londyn dosłownie utonął w czerni. Przez długie lata w historii Wielkiej Brytanii nie było smutniejszego dnia. Tysiące osób żegnało Dianę i ze łzami w oczach patrzyło na Harry’ego i Williama podążających za trumną matki. To przejmujące wydarzenia na długo został w sercach osób na całym świecie, a zdjęcia do dziś budzą emocje.

Musiało upłynąć wiele lat, by w rodzinie królewskiej miał miejsce kolejny tak poruszający pogrzeb. Mowa tu oczywiście o pogrzebie księcia Filipa. Mąż królowej Elżbiety II był mężczyzną jej życia, towarzyszem i wsparciem. Odszedł w 2021 roku w wieku 99 lat i choć wiek księcia i jego stan zdrowia wskazywał na rychłe nadejście końca życia, Brytyjczycy przyjęli wiadomość o jego odejściu z ogromnym smutkiem.

W dniu pogrzebu wszyscy z ogromnym smutkiem patrzyli na osamotnioną królową. Książę Filip zawsze stał dwa kroki za nią, a ona wiedziała, że nie jest sama i może liczyć na swojego męża. Tym razem widok królowej samotnie siedzącej w ogromnej, kościelnej nawie, patrzącej na trumnę męża, przyprawiał o łzy.

Gdy królowa Elżbieta II zmarła 8 września 2022 roku, przeżywszy swojego drogiego męża o rok i 152 dni, w mediach pojawiły się zdania  - "Królowa Elżbieta II jest już razem ze swoim mężem, księciem Filipem".

Obserwując obecnie pogrzeb królowej Elżbiety II pozostaje nam mieć tylko nadzieję, że tak jest, a wszelkie ceremonie nie mają już większego znaczenia. 

Styl.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy