Reklama

Reklama

Zalew Nowohucki: nadmorski klimat w Krakowie

Zalew Nowohucki był ważną atrakcją Nowej Huty w latach 60. Zapomniany na wiele lat, wraca do łask. Krakowianie chętnie korzystają z jego uroków, choć warto uściślić, że są to głównie mieszkańcy północno-wschodniej części miasta. I to nie tylko z uwagi na bliskość obiektu. Jakimi atrakcjami przyciąga Zalew i skąd te krakowsko-nowohuckie podziały?

Nowa Huta. Dzielnica, która rozkwita zielenią

Uderzyło mnie to ponad 20 lat temu, gdy przyjechałam do Krakowa i niemal w każdej rozmowie z mieszkańcami - w ich pojęciu - lepszej, bo południowej części miasta, słyszałam: "Huta to nie Kraków!".

Faktem jest, że zaprojektowane od podstaw miasto, którego budowę rozpoczęto 73 lata temu (w 1949 r.), początkowo funkcjonowało odrębnie. Choć trwało to zaledwie dwa lata - Nową Hutę włączono do administracyjnych granic Krakowa już 1 stycznia 1951 - w głowach wielu ludzi ten podział jest wciąż aktualny.

Dziś Nowa Huta jest jednym z najbardziej zielonych rejonów miasta. Ma wiele pięknych, odrestaurowanych parków, przestronne, dające oddech Łąki Nowohuckie i niepowtarzalny Zalew Nowohucki.

Reklama

Czytaj również: Władze miasta chcą, by Nową Hutę uznano za pomnik historii

Krótka historia Zalewu Nowohuckiego

Ten sztuczny zbiornik wodny powstawał w latach 50. Oddano go do użytku, wraz z otaczającym parkiem, w 1957. Był miejscem rodzinnych pikników, imprez sportowych i muzycznych. Przeżył krótki okres świetności, który skończył się praktycznie po dekadzie. Podupadł i pozostał w swoistym uśpieniu aż do początku XXI wieku, kiedy rozpoczęła się aktywna modernizacja całego obiektu.

Odmulono 7-hektarowy akwen, wzmocniono brzegi zbiornika i zadbano o 17-hektarową działkę wokół niego. Odnowiono alejki, z naciskiem na wschodnią stronę zbiornika, gdzie są szersze i w zdecydowanie lepszym stanie. Postawiono nowe ławki i leżaki ogrodowe. Zadbano o oświetlenie.

Tańczące fontanny na Zalewie Nowohuckim

Zalew jest atrakcyjny szczególnie latem. O każdej porze dnia i nocy. Po zmroku można podziwiać pięknie podświetlone tańczące fontanny. Ten barwny pokaz świateł i wody ma sterowanie ręczne. Każdy, kto ma na to ochotę, może stworzyć swój autorski pokaz. Konsola z czujnikami znajduje się na południowo-zachodnim brzegu. W ciągu dnia pływające fontanny tańczą do muzyki. Światła zarezerwowane są na wieczór.

Oprócz oczywistego waloru estetycznego fontanny pełnią też ważną rolę w funkcjonowaniu zbiornika. Napowietrzając wodę, zmniejszają zamulenie dna i usprawniają rozkład osadów organicznych. Poprawiając przejrzystość wody i zapobiegając rozwojowi sinic, wpływają na lepszą aktywność biologiczną akwenu.

Przestrzeń dla różnych form relaksu

Nad Zalewem Nowohuckim każdy znajdzie coś dla siebie. Jest przestrzeń do kąpieli słonecznych, jest też wiele zacienionych ławek i leżaków, z których chętnie korzystają na przykład mole książkowe. Tuż obok Zalewu jest boisko do koszykówki, siatkówki plażowej, kort tenisowy i sztuczna plaża. Jest siłownia dla dorosłych i plac zabaw dla dzieci. Tuż przy tafli, przy zachodnim brzegu zbiornika, stronie stoi Dom Wędkarza.

Nad Zalew chętnie przyjeżdżają rowerzyści i rolkarze. W sezonie można wypożyczyć kajaki i rowery wodne. Można tu z powodzeniem spędzić cały dzień. Nie brak food trucków, punktów serwujących lody, kawę i zimne napoje.

W najbliższym sąsiedztwie Zalewu jest Ośrodek Sportu i Rekreacji "Krakowianka", z basenami i krytym boiskiem.

Tężnia solankowa nad Zalewem

Odbudowana po pożarze poprzedniej, tężnia solankowa została oficjalnie otwarta 1 lipca 2020 roku. Krakowianie bardzo chętnie z niej korzystają. O jakiejkolwiek godzinie by się tu nie zameldować, ławki wokół tężni są przynajmniej częściowo zajęte. Bywa i tak, że trudno znaleźć choć jedno wolne miejsce.

Tężnia jest obiektem ogólnodostępnym. Początkowo czynna w godzinach 7-22, dziś jest dostępna całą dobę. I całą dobę monitorowana. Trudno się dziwić, mając na względzie, że poprzednia spłonęła w kwietniu 2018, zanim oddano ją do użytku. Ze wstępnych ustaleń wynikać miało, że została podpalona. Sprawę umorzono.

Tężnia jest drewnianą budowlą. Pokrywają ją drobne gałązki tarniny, których właściwości lecznicze zauważono, jak to często bywa, przypadkiem. Tarniny używano przy produkcji soli. Okazało się, że wysycają powietrze aerozolem z solanki i tę właściwość wykorzystuje się w tężniach.

Mikroklimat tężni zalecany jest w wielu jednostkach chorobowych, szczególnie przy astmie, alergiach, przewlekłych i nawracających stanach zapalnych górnych dróg oddechowych, nerwicy, nadciśnieniu, niedoczynności tarczycy, zapaleniu zatok, a także osłabionej odporności i dla mieszkańców dużych miast, którzy żyją w mocno zanieczyszczonym środowisku. 40-minutowa sesja oddechowa odpowiada dawce jodu, jaką możemy zyskać w ciągu dwóch dni spędzonych nad morzem.

Z wielu względów, z naciskiem na niefortunne położenie miasta w niecce, Kraków jest jednym z miast o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu. W sezonie jesienno-zimowym smog staje się stałym elementem codzienności. Warto jak najczęściej korzystać z dobrodziejstw tężni i terenów zielonych, by z nadejściem cieplejszych miesięcy roku oczyścić płuca i cały organizm z toksyn.

Nowa Huta: Urok obrzeży dużego miasta

Nowa Huta daje przestrzeń do życia, jakiej nie mają mieszkańcy ścisłego centrum Krakowa, tak jak i żadnego innego centrum dużego miasta. Trzeba tu mieszkać, żeby poczuć i docenić jej niepowtarzalny urok i klimat. Lubię o tym rozmawiać z mieszkańcami Nowej Huty, zarówno tymi, którzy się w niej urodzili, jak i tymi, którzy wybrali ją do życia. I za nic na świecie nie chcieliby zmienić adresu. W Hucie są szczęśliwi.

Sprawdź także: Nietypowy kierunek na wakacje czy niedostępne odludzia


Styl.pl
Dowiedz się więcej na temat: Kraków

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy