Spis treści:
- Czym jest dry begging?
- Zgrywanie ofiary
- Bezustanne porównywanie się
- Szantaż emocjonalny
- Nie daj się zmanipulować
Czym jest dry begging?
Technika manipulacyjna o nazwie "dry begging" ("błaganie na sucho") może mocno osłabić pewność siebie, poczucie własnej wartości i dobre samopoczucie. Będzie powodem ciągłego powątpiewania w siebie, zmęczy i sprawi, że w pewnym momencie obudzisz się nie wiedząc kim właściwie jesteś - czy jeszcze sobą, czy już kimś, kto żyje, by zadowalać partnera. Bo to w związkach dry begging jest najczęściej spotykany. I choć opisywany jest jako domena narcyzów, to z powodzeniem stosowany jest także przez partnerów bez stwierdzonych zaburzeń na tym tle. Oto składowe cichej techniki manipulacyjnej, która może cię "wydrenować" z sił. Jeśli twój partner stosuje takie metody, rozważ, czy ten związek wart jest poświęcenia.
Zgrywanie ofiary
Gdy słyszysz pasywno-agresywny ton wypowiedzi, powinna zapalić ci się czerwona lampka ostrzegawcza. Nieco ironiczne, choć z pozoru zwyczajne wypowiedzi w stylu: "Nie kłopocz się, oczywiście, że dam sobie z tym radę, zawsze musiałem/am" mogą nieźle zbić z pantałyku. Jeśli słysząc to, natychmiast masz poczucie winy, zmieniasz zdanie, naginasz się i biegniesz z sercem na dłoni by zrobić wszystko, co tylko możesz - dajesz parterowi/ce to, czego od początku oczekiwał/a. Bo zawoalowane zgrywanie ofiary, by uzyskać dla siebie to, co się chce, to właśnie jedna z odsłon dry beggingu.
Bezustanne porównywanie się

Komunikaty rzucane niby mimochodem "O, zobacz jak ta para znajomych świetnie się dogaduje, a jak partner/ka X się o niego stara, ile dla niej/go robi, zazdroszczę" i inne tego typu porównujące do innych i stawiające zawsze partnera/kę w roli tego, który ma gorzej/słabiej/pod górkę to kolejna odsłona dry beggingu. Jaki jest tego cel? Oczywiście wywołanie chęci poprawy sytuacji ukochanej osoby na wszelkie możliwe sposoby, by przestał czuć się poszkodowany w porównaniu z innymi. To uruchamia niszczące poczucie własnej wartości procesy: poświęcanie się kosztem siebie i swoich potrzeb, by poprawić sytuację swojej drugiej połówki nigdy nie będzie dobrym pomysłem i dalekie jest od dobrych praktyk cechujących szczęśliwe związki.
Zobacz także: Te pary robią to każdego dnia. Ich związek dzięki temu jest silniejszy
Szantaż emocjonalny
Ostatnią typową dla dry beggingu techniką jest nieustanne wywoływanie poczucia winy, że nie wykazujesz wystarczającej wdzięczności za wszystkie rzekome starania i poświęcenia ze strony partnera/ki. "Zobacz ile dla ciebie robię, a ty mi tak dziękujesz?" lub "Poświęciłem/am dla nas to, to i tamto, a ty nic nie robisz dla mnie i tego związku" to mocno toksyczne komunikaty, na które trudno znaleźć odpowiedź i wywołują lęk, wyrzuty sumienia i umniejszają, osłabiają. Na dłuższą metę szantaż emocjonalny i ciągłe wytykanie za małego starania/zainteresowania mogą wywołać lęk, obniżenie nastroju, powątpiewanie w swoje możliwości i poczucie bezradności. To świetne warunki do zwiększenia kontroli przez manipulanta/kę, bo osłabiona druga połowa jest podatniejsza na dalsze manipulacje. A ty powoli gaśniesz, bo nie dość, że przestajesz wierzyć, że coś jeszcze znaczysz w tym związku, to przestajesz powoli liczyć się sam/a dla siebie.
Zobacz także: Te zachowania odbiorą władzę narcyzowi. Zastosuj natychmiast
Nie daj się zmanipulować

Słysząc komunikaty w stylu tych opisanych powyżej, po pierwsze: zanim zareagujesz, zatrzymaj emocje i weź to na chłodno. Będąc uzbrojonym w wiedzę, zapytaj siebie: czy naprawdę nie robię nic dla tego związku? Czy rzeczywiście zawsze inni mają lepiej? Czy nie staram się wystarczająco? Nie zapomnij też zadać sobie pytań o to, ile druga osoba faktycznie robi dla ciebie i czy proporcje są wyrównane, czy też szala przechyla się na twoją stronę jako osoby, która nieustannie daje z siebie wszystko, a niewiele otrzymuje w zamian. A jeśli manipulacje tego typu masz na porządku dziennym, poważnie rozważ, czy masz jeszcze siły i możliwości, by dłużej żyć w taki sposób.
Zobacz także: Siedem zwrotów, które świadczą o zaufaniu. Sprawdź, czy je wypowiadacie












