Reklama

Reklama

Mózg na siłowni

Biofeedback uczy jak wykorzystywać siłę umysłu.

Uwaga! Skoncentruj się! Twoje auto zjeżdża na lewy pas, będzie kraksa - upomina głos trenera. Po chwili autko na ekranie komputera posłusznie wraca na prawą stronę jezdni. Za to nad horyzontem podnosi się gęsta mgła. I znowu odzywa się głos trenera: - Spokojnie, odpręż się. Koncentruj się wyłącznie na zadaniu!

Powoli ekran ponownie robi się przejrzysty, a rysunkowy samochodzik jedzie prawą stroną drogi w pięknym, wiejskim terenie, otoczony śpiewem ptaków. Ta zabawa, jak i wiele innych, rozgrywa się na ekranie komputera, ale bez udziału myszki, klawiatury czy dżojstika. Ruchem animowanych postaci i przedmiotów steruje wyłącznie mózg gracza.

Reklama

Biofeedback - tajemnicze sprzężenie zwrotne

Opisana powyżej metoda ćwiczenia mózgu to biologiczne sprzężenie zwrotne, czyli biofeedback. Daje szanse doskonalenia i zwiększania efektywności pracy mózgu, przez co wspomaga (i przyspiesza) proces uczenia się i zapamiętywania, zwiększa zdolność koncentracji oraz zmniejsza poziom stresu. Równocześnie stwarza ogromne możliwości w leczeniu zaburzeń neurologicznych, psychiatrycznych, psychosomatycznych. Szarlataneria? Nie, wszystko dokładnie widać na ekranie komputera i w zapisie badania EEG.

System składa się z dwóch monitorów oraz głowicy EEG z elektrodami, które zakładane są na głowę badanego. Pacjent siedzi w wygodnym fotelu i obserwuje ekran komputera. Elektrody rejestrują fale mózgowe, wzmacniane przez komputerowy aparat EEG, który przetwarza sygnał i zapewnia pożądane sprzężenie zwrotne. Równocześnie fale są analizowane przez prowadzącego trening neuroterapeutę, który siedzi przed drugim monitorem, niewidocznym dla trenowanego. Sprzężenie zwrotne informuje o tym, jakie fale mózgowe przeważają w danej chwili.

Trening usprawnia nie tylko pamięć i koncentrację



Osoba poddawana terapii biofeedback widzi przebieg swoich fal mózgowych na ekranie komputera pod postacią gry wideo. Kieruje nią wyłącznie za pomocą pracy własnego mózgu. Wcześniej otrzymuje dokładne instrukcje, czego się od niej oczekuje.

Jeśli pomaga Syzyfowi toczyć kamień - wie, że jego wielkość zależy od poziomu stresu, a stopień nachylenia góry od umiejętności koncentracji. Punktowana jest pożądana aktywność mózgu, a więc obraz, gdzie kamień jest maleńki, a góra zamienia się w niemal płaski teren. Oznacza to bowiem, że trening przebiega prawidłowo: człowiek koncentruje się, eliminując stres.

To naprawdę niełatwa sztuka, bo duża koncentracja raczej wzmaga stres. Wyćwiczony w ten sposób mózg poradzi sobie także w trudnych sytuacjach życiowych.

Gry odtwarzane na ekranie komputera trwają zwykle ok. 3 min. Raz trzeba grać w piłkę, innym razem nadmuchiwać baloniki lub utrzymać wysoko kulki na sprężynkach. A wszystko tylko siłą myśli. W ten sposób mózg uczy się emitować fale o najbardziej pożądanej częstotliwości.

Treningi nie tylko poprawiają koncentrację, ale zwiększają szybkość myślenia, kreatywność, polepszają pamięć, nastrój, samoocenę i sen, równocześnie ucząc relaksu. Dzięki zwiększeniu aktywności, uporządkowaniu współdziałania obu półkul myślimy sprawniej, bardziej twórczo, potrafimy uczyć się bez napięcia, bez stresu - dużo efektywniej.

Metoda jest bezpieczna, przyjemna i - co ważniejsze - właściwie nadzorowana przez specjalistę i prawidłowo prowadzona przez neuroterapeutę nie ma żadnych ubocznych skutków.

Świat i Ludzie 20/2012

Świat & Ludzie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje