Reklama

Reklama

Mahatma Gandhi - człowiek, który dążył do prawdy

26 stycznia w Indiach odbędzie się coroczna, wielka defilada z okazji Święta Republiki. To jedno najważniejszych indyjskich święto. Ustanowiono je dla upamiętnienia wydarzeń z 26 stycznia 1950 roku, kiedy to Indie przekształciły się w republikę i przyjęta została Konstytucja. Nie byłoby to jednak możliwe, gdyby nie Mahatma Gandhi - "ukochany przywódca" i "ojciec narodu", który całe życie dążył do prawdy.

Walka z Anglikami o niepodległość Indii była długa i trwała od końca I wojny światowej. U kresu II wojny światowej Brytyjczycy zaprzestali tłumienia ruchów hinduskich i podjęli dialog - w Indiach wzmogły się wtedy nastroje niepodległościowe. Postulaty Hindusów stały się znane na całym świecie, głównie dzięki Mahatmie Gandhiemu, który propagował bierny opór przeciw Brytyjczykom, bez stosowania przemocy. Kim był "ojciec narodu indyjskiego" i "wielka dusza"? 

Walczył o prawdę i wolność. Kim był Mahatma Gandhi?

Mahatma Gandhi, a konkretnie Mohandas Karamchand Gandhi urodził się w rodzinie hinduskiej, w społeczności tzw. modhów w 1869 roku. Był synem Karamchanda Gandhiego i jego czwartej żony, Putlibaj. Mahatma ("wielka dusza") był wychowywany przez matkę – żarliwą wyznawczynię Wisznu i od najmłodszych lat uczył się poszanowania każdej żywej istoty. Był wegetarianinem, regularnie pościł i uczył się tolerancji między wyznawcami różnych religii. 

Reklama

Mahatma Gandhi miał zaledwie 13 lat, gdy ożenił się z równolatką, Kasturbą Makharji i miał z tego związku czterech synów. 

Gandhi nigdy nie był wybitnym uczniem, ale udało mu się skończyć szkoły i dostać się na uniwersytet w Bombaju. Jego rodzina miała wielkie ambicje i pragnęła, by został adwokatem, ostatecznie podjął więc studia na londyńskim University College. 

Mahatmie ciężko było odnaleźć się w angielskiej rzeczywistości, ale próbował... Przed wyjazdem przysiągł matce, że będzie unikał alkoholu oraz mięsa, ale nie dotrzymał obietnicy, gdyż gosposia lubiła karmić go np. baraniną. Gandhi cierpiał, bo jego żołądek nie tolerował europejskiej diety, więc zaczął stołować się w wegetariańskich restauracjach.  Wstąpił do brytyjskiego Stowarzyszenia Wegetarian, a nawet wybrano go do zarządu. 

W Stowarzyszeniu Wegetarian Mahatma poznał członków brytyjskiego Towarzystwa Teozoficznego, zafascynowanych buddyzmem. To wtedy Gandhi zaczął wgłębiać się w Bhagawadgitę, czyli pieśń w formie dialogu, stanowiącą część epickiego poematu Mahabharaty, jedną ze świętych ksiąg hinduizmu. Gandhi zaczął studiować religioznawstwo, ale ostatecznie skupił się na karierze adwokackiej i w 1891 roku wrócił do Indii. Nie szło mu jednak najlepiej, nie mógł znaleźć pracy, nie miał znajomości, więc utrzymywał się z pisania pism procesowych, ale i to nie trwało długo...

W końcu wyjechał na roczny kontrakt do Afryki Południowej, który całkowicie odmienił jego życie. W Afryce na własnej skórze odczuł jak władze traktują przebywających tam Hindusów, zrozumiał czym jest rasizm i uprzedzenia. Już miał wrócić do domu, ale właśnie wtedy władze Natalu (brytyjskiej kolonii na terenie dzisiejszej Republiki Południowej Afryki) przyszykowały projekt ustawy, która miała pozbawić Hindusów praw wyborczych. Gandhi zmienił swoje plany i stanął na czele opozycji przeciwko poczynaniom rządu. Pełnił funkcję sekretarza Hinduskiego Kongresu Natalu, dzięki któremu hinduska społeczność zaczęła wywierać presję na rząd i brytyjskie władze kolonialne oraz domagać się zmian istniejącego stanu rzeczy. 

Gdy odszedł, w kraju "zapanowała ciemność". Tak zmarł Mahatma Gandhi

W 1915 roku Mahatma Gandhi wrócił do Indii, gdzie redagował gazety i znów wykonywał zawód adwokata. Zaczął również interesować się polityką i wraz z żoną podróżować po całym kraju. Wciąż zgłębiał tajemnice religii i filozofii i namawiał współpracowników do stosowania metod walki politycznej, pozbawionych siły fizycznej. Głównym celem Gandhiego była teraz walka wolnościowa, o niepodległość Indii. 

W 1919 roku miała miejsce słynna w Indiach manifestacja, którą Brytyjczycy postanowili stłumić siłą. Gandhi zaproponował strajk powszechny i namawiał do bojkotu produktów brytyjskich. W efekcie skazano go na sześć lat więzienia. Skorzystał on jednak ze zwolnienia przedterminowego. 

Głównym celem życia Gandhiego było poszukiwanie prawdy. Raz odkryta była według niego nie do zatrzymania, uważał, że "Prawda jest daleko bardziej potężna niż jakakolwiek broń masowej zagłady"Twierdził też, że winy nigdy nie należy szukać w innych ludziach, rządach czy wrogach, ale w samym sobie. Kierował się hasłem „Bóg jest prawdą”, które później zmienił na „Prawda jest Bogiem”.

Mahatma Gandhi marzył o Indiach zjednoczonych i całkowicie wolnych. Hinduiści i muzułmanie mieli żyć razem, odnosić się do siebie z szacunkiem i przyjaźnią. Walczył, by kobiety były traktowane tak samo jak mężczyźni, żyły godnie i dążyły do samorozwoju. Mahatma żądał także całkowitego wyeliminowania kastowości społeczeństwa. 

Gandhi chciał, by bogaci wspierali biednych i szanowali się tak jak rodzeństwo oraz rozwinęli w sobie ducha braterstwa i miłości.

W wieku 37 lat Gandhi porzucił współżycie seksualne i zachowywał celibat, wciąż będąc żonatym. Decyzja ta była podyktowana brahmacarją – duchową i cielesną czystością, powiązaną z celibatem oraz ascetyzmem. Czuł się moralnie zobowiązany do zachowania celibatu, po to, aby wyrobić w sobie uczucie miłości i stłumić pożądanie. 

Mahatma Gandhi zginął tragicznie 30 stycznia 1948 roku. Został zastrzelony przez Nathurama Godsego, gdy szedł na spotkanie modlitewne w Nowym Delhi. Godse najpierw ukłonił się Gandhiemu, a później wyciągnął broń. 

Godse był hinduskim fundamentalistą i członkiem skrajnie prawicowych organizacji hinduistycznych. 

Gdy Gandhi zmarł, pierwszy premier Indii pożegnał go słowami:

"Przyjaciele i towarzysze, odeszło słońce naszego życia, wszędzie zapanowała ciemność i nie wiem co mam wam powiedzieć, albo jak to powiedzieć. Nasz ukochany przywódca, Bapu, jak go nazywaliśmy, ojciec narodu, nie jest już wśród nas."

Zobacz również:

Mija 10 lat od śmierci Madzi z Sosnowca. Co dzieje się z jej rodziną?

Zaginięcie Madeleine Maccann. Są nowe dowody!

Wątpliwy rytuał. Rozebrali dzieci, by sprowadzić na region deszcz



***




Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy