- Hotel Sanssouci wybudowano w Karpaczu na początku XX wieku. Przez lata był europejską wizytówką miasta, zachwycając swoją nowoczesnością. To w nim zamontowano pierwszą w tamtych okolicach windę osobową.
- W latach 50. XX wieku budynek przejął Fundusz Wczasów Pracowniczych. "Urocza 1", kusząca elegancją i przepychem, była marzeniem wielu Polaków. Niedługo później obiekt zaczął stopniowo niszczeć.
- Przełom nastąpił w 2021 roku. Już wkrótce "perła Karkonoszy" ma być gotowa na ponowne przyjęcie gości. "Budowa inwestycji dobiega końca" - informują właściciele.
Polski symbol luksusu z PRL-u. Zabawa, na którą mogli sobie pozwolić nieliczni
Hotel Sanssouci przez lata działał na turystów jak magnes. Obiekt oficjalnie otwarto dla gości w 1905 roku, a jego właściciel, Julius Most, pragnął, aby "perła Karkonoszy" była jednym z najbardziej luksusowych miejsc w całej Polsce. Na to nie trzeba było długo czekać.
Podróżni szybko okrzyknęli hotel w Karpaczu jednym z najnowocześniejszych, a zarazem najpiękniejszych miejsc noclegowych w okolicy. Nic w tym dziwnego. Obiekt kusił turystów pionierskością, a wyposażony w windę osobową, restaurację, kasyno, bieżącą ciepłą wodę i centralne ogrzewanie był dla wielu synonimem luksusu, na który pozwolić mogli sobie tylko nieliczni.
Co więcej, jego nazwa, która w dosłownym tłumaczeniu oznaczała beztroskość, miała bezpośrednio nawiązywać do charakteru tego miejsca. Julius Most pragnął, aby jego goście spędzali w hotelu jedne z najpiękniejszych chwil w swoim życiu. A ci zjeżdżali z całej Europy, szybko zatapiając się w urokach tego miejsca.
Zobacz również: Drugie życie legendy PRL-u. Nowoczesne realizacje kultowych domków brda
Hotel Sanssouci, "Urocza" i upadek. Z roku na rok było coraz gorzej
Zobacz również:
W trakcie II wojny światowej hotel był bazą wypoczynkową, przeznaczoną dla niemieckich żołnierzy, a od 1942 roku miał nawet pełnić funkcję ambasady Cesarstwa Japońskiego. Te doniesienia nigdy nie zostały jednak oficjalnie potwierdzone, a dowodów brakuje też choćby na zdjęciach. Długoletni mieszkańcy Karpacza mają jednak przytakiwać tej informacji. Wraz z zakończeniem wojny sowieccy żołnierze rozgrabili obiekt.
W latach 50. "perła Karkonoszy" trafiła w ręce Funduszu Wczasów Pracowniczych, który przemianował go na Uroczą 1. Ta wręcz ociekała luksusem, słynąc z wysokiego poziomu obsługi i wystawnych przyjęć. W okresie PRL-u była jednym z najlepszych ośrodków wypoczynkowych w całej Polsce. Ostatecznie uznano jednak, że hotel nie jest wystarczająco rentowny. Obiekt sprzedano, a wraz z upływem lat dotychczasowa "perła" popadała w ruinę. Mimo iż hotel zmieniał właścicieli, żaden nie zdecydował się na jego ponowne uruchomienie. Przełom nastąpił zupełnie niedawno.
Przełomowa decyzja. Perła z PRL-u odzyska swój dawny blask
Kiedy wydawało się, że los legendarnego hotelu w Karpaczu jest już przesądzony, w 2021 roku inwestor Artur Kozieja ogłosił, że obiekt będzie czwartym hotelem marki MGallery, należącej do firmy Accor, postanawiając tym samym nadać mu dawny blask.
"Hotel Sanssouci przy ulicy Karkonoskiej w Karpaczu będzie czwartym obiektem, po krakowskim, sopockim i wrocławskim, należącej do Accoru marki MGallery" - informowano w komunikacie. Dawna "perła Karkonoszy" wkrótce znów będzie zachwycać. W zabytkowych wnętrzach powstał pięciogwiazdowy hotel z restauracją i spa, który ma zdumiewać gości nowoczesnością. Tak, jak robił to przed laty.
Obiekt ma składać się z dwóch budynków: odnowionej, zabytkowej części, w której znajdzie się 68 apartamentów oraz nowo powstałym skrzydłem, w skład którego wejdzie 41 luksusowych pokoi i taras widokowy. Goście będą mogli spędzać czas zarówno w historycznej sali bankietowej, jak również basenie, jacuzzi, saunach, salach fitness czy narciarni.
"Z wielką dumą i satysfakcją informujemy, że budowa inwestycji Hotel Sanssouci w Karpaczu dobiegła końca. Dostaliśmy pozwolenie na użytkowanie. Już się nie możemy doczekać ostatnich wykończeń i otwarcia!" - poinformował w mediach społecznościowych właściciel obiektu. Wkrótce hotel przyjmie więc pierwszych gości.
Zobacz również: Od "wczesnego Gomółki" do "późnego Gierka" — Kiedyś dziadostwo, dziś niektóre miejsca tak się reklamują










